Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
135 postów 670 komentarzy

Rozliczmy specsłużby i wymiar sprawiedliwości

Krystyna Trzcińska - projektant/programista komputerów

Czy w Polsce, konieczne jest skierowanie “ODEZWY DO NARODU POLSKIEGO”, w celu pozbawienia władzy Prezydenta i Premiera?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polacy do chwili obecnej, nie wykonali nagranego dnia 11.06.2012 r. testamentu, Generała Stanisława Petelickiego, skierowanego do Narodu Polskiego, jakim jest: "ODEZWA Gen.S.Petelickiego do Narodu Polskiego!!!".

 

 

W Polsce mogą bezkarnie dopuszczać się dowolnych przestępstw politycznych osoby, które w ramach zadań służbowych są uprawnione do:

  • zwrócenia się z wnioskiem do Komendanta Głównego Policji, do szefów ABW/AW i innych szefów specsłużb – o wszczęcie wobec wskazanych przez siebie osób/osoby, czynności operacyjno-rozpoznawczych, a następnie,
  • wyłudzenia dokumentów, które uniemożliwiają ustalenie danych identyfikujących policjanta lub osoby udzielającej pomocy Policji oraz środków, którymi posługują się przy wykonywaniu zadań służbowych (nakazy polityczne).

Analizując obecną sytuację w państwie, zaczęłam zastanawiać się, co Polacy mogą/powinni zrobić, aby:

doprowadzić do zlikwidowania niekonstytucyjnych przepisów, innych niż powszechnie obowiązujące, na podstawie których, w wyniku przestępstwa służbowego, wydawane są nakazy polityczne np. w ramach czynionej prywaty, upoważniające w wykonaniu zadania służbowego do bezkarnego: mordowania ludzi, arbitralnego zabierania majątku (tylko na podstawie wyłudzonego nakazu politycznego), czyli upoważniających do okradania dowolnych osób z posiadanego przez nich majątku, a następnie pozbawiania ich pracy i możliwości zarobkowania, okradania Polski z majątku narodowego, wszelkie inne formy działania na szkodę państwa, na polecenie słuzbowe.

Niekonstytucyjne przepisy, na podstawie których wybrane organy państwa i specsłużby mogą , bezkarnie w Polsce dopuszczać się dowolnych przestępstw, jako zadań służbowych, wykazałam w niniejszych postach:

  1. W Rzeczypospolitej Polskiej morderstwa polityczne popełniane przez służby specjalne, w każdym przypadku poprzedzone są wszczętymi wobec zamordowanych osób, czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi. Posted on 23 Czerwiec 2012 by krystyna528 
  2. W Rzeczypospolitej Polskiej funkcjonują niekonstytucyjne przepisy prawa, umożliwiające arbitralnie, bezkarnie mordowanie ludzi, przez każdą ze służb specjalnych, mających uprawnienia do wszczęcia i prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych. Paradoksem jest fakt, że służby specjalne, winne mordu politycznego, będąc z tego powodu faktycznie oprawcami, posiadają jednocześnie uprawnienia do prowadzenia dochodzenia w sprawie dokonanego przez nich lub na ich zlecenie mordu politycznego. W każdym przypadku stwierdzając, że śmierć nastąpiła w wyniku samobójstwa, “brzozy”, mafii, złodziei. Posted on 19 Czerwiec 2012 by krystyna528 
  3. Przestępstwa służbowe i mordy polityczne w Rzeczypospolitej Polskiej, skrywa ustawa o ochronie informacji niejawnych. 

Osobom, które wyłudziły dokumenty, uniemożliwiające ustalenie ich danych identyfikujących, jako policjanta lub osoby udzielającej pomocy Policji oraz środków, którymi posługują się przy wykonywaniu zadań służbowych (nakazy polityczne), bezkarność gwarantuje: (§ 13 cyt. poniżej rozp) “Przy zlecaniu zadań służbowych z wykorzystaniem dokumentów przełożeni obowiązani są do: 1) organizowania służby i określania zadań w sposób niezagrażający bezpieczeństwu policjanta lub osoby udzielającej pomocy, 2) niezwłocznego podjęcia działań w celu usunięcia lub maksymalnego ograniczenia skutków zdarzeń grożących ujawnieniem wykonywanych zadań służbowych”.

Poniżej, prezentuję kilka niekonstytucyjnych uregulowań, zawartych w przepisach innych, niż powszechnie obowiązujące, na podstawie których w Polsce: wybrane organy i wszystkie specsłużby, w ramach czynionej prywaty, czyli: wyłudzenia, żądania przysługi, przymuszeń (haki), mogą dopuszczać się bezkarnie dowolnych przestępstw, na wybranych osobach (ofiarach).


Dz.U.02.74.684 ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 27 maja 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu wydawania, posługiwania się, przechowywania i ewidencji dokumentów, które uniemożliwiają ustalenie danych identyfikujących policjanta lub osobę udzielającą pomocy Policji oraz środków, którymi posługują się przy wykonywaniu zadań służbowych. (Dz. U. z dnia 14 czerwca 2002 r.)

Na podstawie art. 20a ust. 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2002 r. Nr 7, poz. 58, Nr 19, poz. 185 i Nr 74, poz. 676) zarządza się, co następuje:

§ 3. 1. Komendant Główny Policji na pisemne wystąpienie wnioskodawcy, o którym mowa w § 2 ust. 3 pkt 1 i 2, złożone ze pośrednictwem komórki wydającej, może pisemnie upoważnić policjanta lub osobę udzielającą pomocy do podjęcia czynności mających na celu uzyskanie na podstawie posiadanego dokumentu kolejnego dokumentu, wydawanego przez organy administracji rządowej, samorządu terytorialnego lub inne podmioty, w sposób określony w odrębnych przepisach o wydawaniu dokumentów. Przepis § 2 ust. 4 stosuje się odpowiednio.

2. W przypadku otrzymania dokumentu na podstawie upoważnienia, o którym mowa w ust. 1, wnioskodawca obowiązany jest zawiadomić pisemnie o tym fakcie komórkę wydającą.

3. Ewidencję upoważnień, o których mowa w ust. 1 oraz w § 2 ust. 5, prowadzi komórka wydająca.

§ 4. W przypadku potrzeby uzyskania dokumentu od organów administracji rządowej i samorządu terytorialnego oraz organów, służb i instytucji państwowych uprawnionych do prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, a także od zagranicznych i międzynarodowych organizacji, instytucji i jednostek organizacyjnych właściwych do zapobiegania i zwalczania przestępczości, z wnioskiem o wydanie dokumentu występuje Komendant Główny Policji.

§ 5. 1. Dokument potwierdzający określone uprawnienia lub kwalifikacje można wydać policjantowi lub osobie udzielającej pomocy uprawnionym do uzyskania takiego dokumentu na podstawie odrębnych przepisów.

2. W szczególnym przypadku, uzasadnionym wagą sprawy, dokument, o którym mowa w ust. 1, można wydać policjantowi lub osobie udzielającej pomocy nieposiadającym uprawnień wymaganych przez odrębne przepisy.

3. W przypadku, o którym mowa w ust. 2, zabronione jest podejmowanie przez policjanta lub osobę udzielającą pomocy czynności, do których wykonywania uprawnia dokument.


Wszystkie osoby, które wyłudziły dokumenty, uniemożliwiające ustalenie ich danych identyfikujących, jako policjanta lub osoby udzielającej pomocy Policji oraz środków, którymi posługują się przy wykonywaniu zadań służbowych (nakazy polityczne), są bezkarne, na podstawie cyt. wyżej § 13, ale i na podstawie § 14. “Do wydawania, posługiwania się, przechowywania i ewidencji dokumentów stosuje się przepisy o ochronie informacji niejawnych”.

Szczegóły dotyczące ochrony przestępstw służbowych, jakich dopuszczają się osoby, które wyłudziły uprawnienia na podstawie cyt. wyżej rozp. zawiera (art. 25 ustawy z dnia 22 stycznia 1999 r. o ochronie informacji niejawnych. (Dz. U. z dnia 8 lutego 1999 r.)


Art. 25. 1. Informacje niejawne stanowiące tajemnicę państwową podlegają ochronie, w sposób określony ustawą, przez okres 50 lat od daty ich wytworzenia. 2. Chronione bez względu na upływ czasu pozostają: 1) dane identyfikujące funkcjonariuszy i żołnierzy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Wojskowych Służb Informacyjnych oraz byłego Urzędu Ochrony Państwa, wykonujących czynności operacyjno-rozpoznawcze, 2) dane identyfikujące osoby, które udzieliły pomocy w zakresie czynności operacyjno-rozpoznawczych organom, służbom i instytucjom państwowym uprawnionym do ich wykonywania na podstawie ustawy, 3) informacje niejawne uzyskane od organów innych państw lub organizacji międzynarodowych, jeżeli taki był warunek ich udostępnienia. 3. Informacje niejawne stanowiące tajemnicę służbową podlegają ochronie w sposób określony ustawą przez okres: 1) 5 lat od daty wytworzenia – oznaczone klauzulą “poufne”, 2) 2 lat od daty wytworzenia – oznaczone klauzulą “zastrzeżone”. 4. Osoba, o której mowa w art. 21 ust. 1, może: 1) określić krótszy okres ochrony informacji niejawnych stanowiących tajemnicę służbową, 2) po dokonaniu przeglądu materiałów zawierających informacje niejawne stanowiące tajemnicę służbową przedłużać okres ochrony tych informacji na kolejne okresy nie dłuższe niż 5 lat – dla oznaczonych klauzulą “poufne” i 2 lat – dla oznaczonych klauzulą “zastrzeżone”, nie dłużej jednak niż na okres do 20 lat od daty wytworzenia tych informacji. 5. Rada Ministrów może określić, w drodze rozporządzenia, które spośród informacji niejawnych oznaczonych klauzulą “tajne” przestały stanowić tajemnicę państwową, jeżeli od ich powstania upłynęło co najmniej 20 lat, biorąc pod uwagę interesy obronności i bezpieczeństwa państwa oraz inne istotne interesy państwa. 6. Uprawnienia osoby, o której mowa w art. 21 ust. 1, w zakresie przyznawania, zmiany lub znoszenia klauzuli tajności materiału oraz określania okresu, przez jaki informacja niejawna podlega ochronie, przechodzą, w przypadku rozwiązania, zniesienia, likwidacji, przekształcenia lub reorganizacji dotyczących stanowiska lub funkcji tej osoby, na jej następcę prawnego. W razie braku następcy prawnego uprawnienia w tym zakresie przechodzą na właściwą służbę ochrony państwa.


Czyli że na podstawie (art. 25 ust. 2 pkt. 1 i 2 ustawy o ochronie informacji niejawnych) “Chronione bez względu na upływ czasu pozostają: 1) dane identyfikujące funkcjonariuszy i żołnierzy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Wojskowych Służb Informacyjnych oraz byłego Urzędu Ochrony Państwa, wykonujących czynności operacyjno-rozpoznawcze, 2) dane identyfikujące osoby, które udzieliły pomocy w zakresie czynności operacyjno-rozpoznawczych organom, służbom i instytucjom państwowym uprawnionym do ich wykonywania na podstawie ustawy”.

Co znaczy, że przestępcy polityczni, na podstawie obecnie obowiązujących przepisów innych niż powszechnie obowiązujące, mają zagwarantowaną bezkarność po wsze czasy!

Niekonstytucyjne przepisy, jak wyżej przedstawiłam, zostały przygotowane w treści i zaakceptowane przez Sejm

Wiadomo, że z bezkarnej możliwości mordowania i okradania narodu polskiego przestępcy polityczni sami, dobrowolnie, nie zrezygnują.

Powstaje pytanie: czy istnieje jakaś możliwość prawna: uchylenia, unieważnienia lub stwierdzenia nieistnienia tych niekonstytucyjnych przepisów?

Dla mnie odpowiedź jest prosta! Nie ma takich możliwości, aby można było skutecznie, wbrew woli rządzących, w sposób określony obowiązującymi przepisami, móc pozbawić faktycznie zbrodniarzy politycznych, niekonstytucyjnych przepisów, innych niż powszechnie obowiązujące!

Tak też uważał gen. S. Petelicki, który skierował dnia 11.06.2012 r. odezwę do Narodu Polskiego “ODEZWA Gen.S.Petelickiego do Narodu Polskiego!!! Przestańcie tolerować nieudolną władzę”, a w pięć dni później, czyli dnia 16.06.2012 r. był już martwy.

Wszystkie przestępstwa polityczne, które gen. Petelicki powołał w swojej odezwie do narodu polskiego, w sposób oczywisty były przestępstwami politycznymi.Co znaczy że szkody dla państwa polskiego były spowodowane w wykonaniu zadania służbowego (nakaz polityczny).

Czyli że za przestępstwami na szkodę państwa polskiego, stali wybrańcy narodu polskiego, wybrani w powszechnych wyborach: Prezydent, Premier?

Dla gen. Petelickiego oczywistym było, że do zbadania przestępstw politycznych rządzących, uprawniona jest tylko sejmowa komisja d/s służb specjalnych, co może czynić, tylko za zgodą Sejmu.

Gen. Petelicki wiedział, że zbrodniarze polityczni, którzy korzystali/korzystają z bezkarności, na podstawie przepisów innych niż powszechnie obowiązujące i na podstawie ustawy o ochronie informacji niejawnych, nigdy i za nic, nie dopuszczą do pozbawienia siebie tych niekonstytucyjnych uprawnień.

Petelicki wiedział też, że zbrodniarze polityczni dobrowolnie nie dopuszczą do odtajnienia dokumentów, z czynności operacyjno-rozpoznawczych prowadzonych wobec wybranych osób tylko po to, aby móc skorzystać z wskazanych powyżej niekonstytucyjnych przepisów, innych niż powszechnie obowiązujące, wykorzystywanych do bezkarnego dopuszczania się dowolnych przestępstw służbowych, na dowolnie wybranych osobach, w ramach czynionej prywaty.

Zbrodniarze polityczni, zawsze są w stanie nie dopuścić do zbadania zbrodni, przez sejmową komisję d/s służb specjalnych.

Co znaczy, że w obecnym stanie prawnym, mafia polityczna, nigdy nie może mieć skutecznie postawionych zarzutów, dopuszczania się zbrodni politycznych na Narodzie Polskim i pojedyńczych osobach, a to znaczy że zbrodniarze polityczni są bezkarni!!!

Powstaje pytanie: co w sytuacji, jeśliwybrańcy narodu, upoważnieni głosami wyborców do rządzenia Polską, dopuszczają się zbrodni politycznych, a więc gdy działają zarówno na szkodę pojedyńczych obywateli jak i na szkodę Państwa Polskiego?

Gen. Petelicki prawidłowo uznał że tylko NARÓD, który Prezydentowi i Premierowi swoimi głosami przyznał władzę, może ich tej władzy pozbawić, widząc że działają na niekorzyść Państwa i Narodu Polskiego.

W obowiazującym systemie prawnym, brak jest domniemania prawnego na okoliczność, że Naród z własnej woli nie może pozbawić rządzących władzy, a to znaczy, że NARÓD może pozbawić rządzących władzy w każdej chwili, w tym i bez dowodów na okoliczność zbrodni rządzących wobec NARODU!

Wystarczy, sam fakt, że: POLACY CHCĄ POZBAWIĆ PREZYDENTA I PREMIERA WŁADZY!

Naród pozbawiając władzy Prezydenta i Premiera może nie być w posiadaniu potrzebnych tajnych dowodów, na okoliczność przestępstw politycznych przez nich popełnionych/popełnianych, gdyż dowody znajdują się w tajnych archiwach, do których NARÓD, w chwili przejmowania władzy, jeszcze nie ma dojścia.

NARÓD może wszystko zrobić, co nie jest zabronione prawem. A to znaczy, że w odpowiedzi na odezwę skierowaną do narodu, NARÓD może np. na wskazany adres redakcji, wysyłać np. e-maile kierowane przez zakłady pracy, gminy, grupy prywatnych osób zgłaszających swoje żądania np. powołania sejmowej komisji d/s służb specjalnych, celem zbadania przestępstw politycznych, w tym i żądania pozbawienia władzy Prezydenta i/lub Premiera.

Powstaje pytanie: czy po skierowaniu dnia 11.06.2012 r. przez gen. S. Petelickiego “Odezwy do Narodu Polskiego”, zbrodniarze polityczni mogli poczuć się zagrożeni utratą władzy, na żądanie NARODU?

Powstaje pytanie: czy zbrodniarze polityczni, będąc jeszcze u władzy podjęli działania na podstawie (§ 13 pkt. 2 cyt. wyżej rozporządzenia) “niezwłocznego podjęcia działań w celu usunięcia lub maksymalnego ograniczenia skutków zdarzeń grożących ujawnieniem wykonywanych zadań służbowych” i dlatego pozbawili życia gen. S. Petelickiego?

W ciągu 5 dni od złożenia “Odezwy do Narodu Polskiego”, gen. Petelicki już nie żył! Gen. Petelicki “Odezwę do Narodu Polskiego” ogłosił dnia 11.062012 r. w radio WNET, a 16.06.2012 r. już nie żył.

Zbrodniarze polityczni, nigdy nie uzyskali zgody Narodu Polskiego na mordowanie ludzi (§ 13 pkt. 2 cyt. wyżej rozp.) “Przy zlecaniu zadań służbowych z wykorzystaniem dokumentów przełożeni obowiązani są do: 1) organizowania służby i określania zadań w sposób niezagrażający bezpieczeństwu policjanta lub osoby udzielającej pomocy, 2) niezwłocznego podjęcia działań w celu usunięcia lub maksymalnego ograniczenia skutków zdarzeń grożących ujawnieniem wykonywanych zadań służbowych”.

Z artykułu. Gen. Petelicki nie żyje dowiedzieliśmy się, że: “jak
nieoficjalnie dowiedział się portal Niezależna.pl jedną z ostatnich osób, z którymi rozmawiał gen. Petelicki, był Radosław Sikorski”.

Gen. Petelicki ujawnił, że zaraz po katastrofie do polityków PO rozsyłane były wiadomości SMS z instrukcją, w jaki sposób mają się wypowiadać na ten temat. Petelicki oświadczył w mediach, że takiego SMS-a otrzymał od jednego z polityków Platformy, a autorami wiadomości były najważniejsze osoby w PO.

SMS, którego otrzymali czołowi politycy PO brzmiał tak: „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił“.

Z faktu, że zaraz po katastrofie do polityków PO rozsyłane były wiadomości SMS z instrukcją, w jaki sposób mają się wypowiadać na ten temat, wynika że treść SMS, stanowiła nakaz polityczny, czyli bez względu na to , jaka jest prawda.

Skoro w sprawie katastrofy smoleńskiej PO wydało nakaz polityczny podający wymyśloną przyczynę śmierci 96 osób, to znaczy że tzw katastrofa smoleńska była w wykonaniu nakazu politycznego. A to znaczy, że obecny Prezydent i Premier są winni śmierci 96 osób w tym Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Jego małżonki, co wymusza obowiązek na Narodzie Polskim, odebrania władzy obecnemu: Prezydentowi i Premierowi, jako winnych zamachu na Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z nakazu politycznego, czyli na skutek przestępstwa politycznego.

Osoby winne mordu politycznego na Prezydencie Lechu Kaczyńskim, oczywiście nie mogą obecnie rządzić Polską.

Obowiązek odebranie władzy przez Naród Polski, obecnemu Prezydentowi i Premierowi, wymusza konieczność przejęcia równiez tajnych akt z czynności operacyjno-rozpoznawczych wszczętych wobec Lecha Kaczyńskiego, aby w ten sposób posiąść dowody, na okoliczność udziału poszczególnych osób w pozbawieniu życia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Gen. Petelicki był także współautorem raportu poświęconego przyczynom katastrofy smoleńskiej przygotowanego przez Zespół Eksportów Niezależnych.

Twórca jednostki GROM twierdził, że decyzja o przyjęciu konwencji chicagowskiej, jako podstawy prowadzenia badania katastrofy zapadła w trójkącie Donald Tusk-Tomasz Arabski-Paweł Graś.

Zdaniem gen. Petelickiego, lot do Smoleńska miał status wojskowy i nie podlega to wątpliwości, a odpowiedzialnością za katastrofę nie można obarczać pilotów. Winę za przygotowanie lotu ponosi za to – według twórcy GROM – Kancelaria Premiera. Twórca jednostki GROM ostro krytykował rząd za to, że przy wyjaśnianiu przyczyn katastrofy smoleńskiej nie poprosił o pomoc NATO.

"Tuż po katastrofie tylko Bogdan Klich pamiętał, że Polska jest od 12 lat członkiem Sojuszu i zaproponował, by poprosić NATO o pomoc. Ale premier tego nie chciał, ponieważ gdyby śledztwo toczyło się pod auspicjami NATO raport końcowy byłby miażdżący dla rządu i MON [...] NATO powiedziałoby nam o wiele więcej na temat przyczyn katastrofy niż możemy się dowiedzieć od Rosjan. Rosjanie nie są zainteresowani, by pokazać całą sytuację – np. to, co działo się w baraku na lotnisku smoleńskim, którego nie można nazwać wieżą kontroli lotów. Ale Tusk najwyraźniej też nie jest tym zainteresowany. A przecież zwrócenie się do NATO tuż po katastrofie było obowiązkiem premiera! – mówił gen. Petelicki w jednym z wywiadów"

W ten sposób udowodniłam, że faktycznie naprawę państwa należało poprzedzić “Odezwą do Narodu Polskiego”, jakie to rozwiązanie uznał za właściwe Gen. S. Petelicki!

Teraz już wiadomo, że wykazanie mordu politycznego na Prezydencie Lechu Kaczyńskim i 95 osobach mu towarzyszących, należy przekazać Sejmowej Komisji D/s Służb Specjalnych, po przejęciu władzy przez Naród Polski i po przejęciu i odtajnieniu akt tajnych. 

Krystyna Trzcinska

 

KOMENTARZE

  • To, że nasi kacykowie są zdrajcami i zbrodniarzami wiemy od zawsze.
    Jednak robienie wielkiego patrioty z parszywego esbeka, twórcy żydowskiej agencji ochrony Grom, jest nadużyciem. To kolejna ofiara wojny "chamów" z "żydami", jak to w konkurencyjnych mafiach. Zatem wszystkich razem do jednego wora i do Wisły!
  • jest: "ODEZWA Gen.S.Petelickiego do Narodu Polskiego!!!".
    odezwa starego esbeka do polskiego człowieka.

    I śmiech i wstyd,
    Szczęść Boże Czytelnikom
  • @Rusticulus 11:32:28
    Nie interesuję się polityką. Petelicki też nie jest moim guru. Czysty przypadek, że pojawił się w moim poście. W jakimś momencie zastanowiłam się, dlaczego NARÓD POLSKI, pozwala "władzy" na bezkarne dopuszczanie się przestępstw politycznych, w tym i mordów politycznych? Dlaczego nikt nic z tym nie zrobi? Zrozumiałe, że przeleciało mi też po głowie pytanie: co właściwie można zrobić, aby Polacy odzyskali władzę nad swoim państwem a jednocześnie, aby nikt nie stracił zdrowia, życia? Pomyślałam o konieczności skierowania Odezwy do Narodu Polskiego, w celu odebrania władzy. Zastanawiałam się, czy takie działanie byłoby legalne? Z przeprowadzonej przeze mnie analizy, wynikało, że skierowanie Odezwy do Narodu Polskiego, celem odebrania władzy Prezydentowi i Premierowi, byłoby legalne. Naród dał im władzę, naród może im tą władzę odebrać, nawet bez uzasadnienia! Formy działania, dotyczące odbioru władzy przez NARÓD nie są ustalone. Wtedy zorientowałam się, że nie byłam pierwszą osobą, która widziała konieczność skierowania Odezwy do Narodu Polskiego, w celu ratowania Państwa Polskiego. To gen. Petelicki był pierwszy, jako dowód zostawił nagraną Odezwą do Narodu Polskiego z dnia 11.06.2012 r, udostępnioną społeczeństwu w styczniu 2013 r. Nie jestem osobą publiczną, moje zdanie nikogo nie zainteresuje, dlatego posta oparłam na fakcie, że to gen. S Petelicki, widział konieczność 11.06.2012 r. konieczność skierowania Odezwy do Narodu Polskiego, co popieram i uważam za słuszne i konieczne. Dzięki za żywą reakcję na mego posta i komentarz. Pozdrawiam!
  • @panMarek 12:20:22
    Do Pana komentarza odniosłam się w miejscu, wskazanym niniejszym linkiem. Pozdrawiam. http://trzcinska.nowyekran.pl/post/90459,czy-w-polsce-konieczne-jest-skierowanie-odezwy-do-narodu-polskiego-w-celu-pozbawienia-wladzy-prezydenta-i-premiera#comment_788890
  • Do Rusticilus,panMarek
    Dlaczego panowie Rusticulus,jak i panMarek od razu wszystkich macie za zdrajców i esbeków.Jeżeli ktoś załóżmy grzeszył, albo nie służył w dobrej sprawie ,ale doszedł do przekonania że w układach których jest, nie ma dla niego miejsca z powodu sprzeciwu wobec jawnego naruszania prawa,to nie można go traktować nadal jako zdrajca.
    Był przecież okres w którym właściwie wszyscy byliśmy niejako twórcami pewnego systemu totalitarnego.Ale właściwie się nic nie zmieniło,mamy nadal totalitaryzm tylko bez jakiś ideowych przesłanek.Ten obecny system jest o tyle grozniejszy,że przestępców ,też takich zdrajców działających na szkodę państwa [bo dla mie to są zdrajcy]traktuje bezkarnie ,a pewne sprawy działań dla ugruntowania swej władzy załatwia za pomocą likwidacji przeciwników jak fizycznej tak i medialnej -politycznej.
    Uważam,ze ta Odezwa Do Narodu Polskiego była podyktowana z czystych patriotycznych odczuć generała.
  • @dalmichal 14:36:38
    Petelicki zdał egzamin wobec narodu polskiego, gdy poinformował o treści otrzymanego SMS'a, od najważniejszych z PO. Skierowanie takiego SMS przez PO (nakazu politycznego), jest niepodważalnym dowodem, że tzw. katastrofa smoleńska była w wykonaniu zadania służbowego, na polecenie polityczne PO.
    Petelicki wyjawił tajemnicę służbową, o otrzymaniu SMS'a zawierającego w treści, nakaz polityczny PO, za co na podstawie niekonstytucyjnych przepisów groziła Petelickiemu śmierć (§ 13 pkt. 2 cyt. w poście rozp.) Przy zlecaniu zadań służbowych z wykorzystaniem dokumentów przełożeni obowiązani są do: niezwłocznego podjęcia działań w celu usunięcia lub maksymalnego ograniczenia skutków zdarzeń grożących ujawnieniem wykonywanych zadań służbowych. Petelicki mówiąc o treści otrzymanego SMS, powiedział nam jednocześnie, że: "PO dnia 10.04.2010 dokonało zamachu na Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i 95 osób mu towarzyszących"! Kto z nas by się odważył? Pisząc Odezwę do Narodu Polskiego, wskazał rozwiązanie, jak możemy skutecznie ukarać zbrodniczy rząd! Petelicki w sytuacjach wymienionych przeze mnie w niniejszym poście, zachował się najlepiej, jak tylko w danej sytuacji można było się zachować! Stanął po właściwej stronie! Po stronie Narodu Polskiego! A opowiedział się przeciwko zbrodniarzom politycznym, którzy jak wiemy nie darowali mu zdrady! Według zasady: "będąc z nami możesz mieć wszystko, a jeśli opowiesz się przeciwko nam stracisz wszystko". Niepodważalnie, Petelicki opowiedział się przeciwko zbrodni i przeciwko ukrywaniu zbrodniarzy politycznych, pomimo że wiedział, że przyjdą go zamordować! Z tego powodu należy mu się cześć i chwała! Szkoda że był sam! szkoda, ze nikt mu nie pomógł w walce ze zbrodniarzami politycznymi z PO!
  • @Krystyna Trzcińska 13:05:32
    Rzucałem i rzucam do wszystkich hasło
    - razem opracujmy 2 LISTY:

    A. WROGÓW WIĘKSZOŚĆI NARODU – Sam zacząłem
    to robić i na niej UMIEŚCIŁEM JUŻ PONAD 500 NAZWISK
    W TYM WSZYSTKICH KOMUNISTYCZNYCH
    I OPORTUNISTYCZNYCH PARLAMENTARZYSTÓW
    - którzy winni jak najszybciej być pozbawieni bycia
    parlamentarzystami, jeśli są jego wrogami i go bez przerwy
    oszukują! Oczywiście wszystko winno być zweryfikowane,
    ale potem przy wyborach można byłoby bardzo przydatne!

    B. GODNYCH ZAUFANIA WIĘKSZOŚCI NARODU !
    - Po dokładnym sprawdzeniu ich moglibyśmy z nich
    typować prawdziwych reprezentantów narodu. Do tego
    potrzeba masę ludzi, bo trzeba byłoby to zrobić w całym kraju.
    Z tych tu wybranych (musieliby się też na to zgodzić!)
    wytypować do władz regionalnych, centralnych
    – powstałoby by ugrupowanie, które mogłoby wejść
    do parlamentu, zmieniać prawo i skompromitowanych
    urzędników itd. itd.

    Tak jak nie ukarano największego zbrodniarza
    komunistycznego Jaruzelskiego i jego najbliższej bandy
    oraz wszystkich Bolków, tak i dziś nikomu włos z głowy
    nie spadnie za pałowanie, bicie kopanie itp uczestników
    marszy przez policjantów, a zwiększy się liczba
    "samobójców", uwięzionych, represjonowanych
    i po każdych zatrzymaniach po marszach ilość BOLKÓW !

    Dlatego mówię: ZACZNIJMY ROBIĆ TE 2 LISTY, TO ZADRŻĄ IM ZE STACHU ICH TYLNE CZĘŚCI CIAŁA, bo zmieniając parlament moglibyśmy zacząć zmieniać, Bulów i Rudych, prawo, prokuratorów, sędziów i działać dla dobra większości narodów, a nie tych, którzy nas oszukiwali i okradali i żyją naszym kosztem!

    Życzę Wam rozsądku i odwagi, bo jak nie, to będzie coraz gorzej !

    Porównajmy to z tym, co pisałem o „WROGACH WIĘKSZOŚCI OBYWATELI” na podstawie głosowań posłów i senatorów w sprawie tego przywileju do ignorowania obywateli. Przecież właściwie wszystko (wojsko, policja, sądy, prokuratury) było przecież w ich skrwawionych rękach, lecz został jeden problem: „jak narodu hordę chwycić jeszcze mocniej za mordę”, czyli jak jego sprawy olewać, bimbać na jego prośby, skargi, petycje i delektować się życiem.

    Więc czerwoni SLD, PSL zaproponowali w 1996 roku projekt ustawy o prawach i obowiązkach posłów i senatorów, która im pozwala w ogóle nie reagować na pisma obywateli! Radzę więc przypomnieć sobie wszystkim, by zrozumieć dobrze „nasze” władze od bubków w gminie, powiecie do ”Bula” w Warszawie (szczególnie wykazy nazwisk) :

    - Refleksje drhumora: Można gówno nazwać miodem i tak będzie jechać smrodem !
    - 1oo% wierzę w współpracę „BOLKA” i prawidłową działalność Maciarewicza !!!
    - POSŁOWIE, SENATORZY SĄ JAK GOŁĘBIE, na ziemi nas się trzymają, a jak w górę wzlecą to na nas srają !
    - c.d. LISTY NAZWISK WROGÓW OBYWATELI W RP !!! POLACY! Bracia i siostry OBUDŹCIE SIĘ !!!
    Podsumujmy to razem:
    Było: posłów 465 + senatorów 100 = 565
    Za głosowało: „ 305 + „ 50 = 355
    Przeciw tylko: „ 29 + „ 19 = 48

    Cwaniaków co się
    Wstrzymali było „ 25 + „ 9 = 34
    I jeszcze cwańczych co
    nie głosowali „ 106 + „ 22 = 128

    Wnioski logiczne i proste: tych 355 to oszuści i mordercy naszych praw!
    A jak się dokładnie zastanowimy, to musimy bardzo negatywnie ocenić wyrachowanych oszustów i tchórzy, do których zaliczam wstrzymujących się i nie głosujących, bo ich obowiązkiem było wziąć udział w tak ważnym głosowaniu i głosować zgodnie z naszą wolą, bo nikt z nas nie podcinałby gałęzi na której siedzi!

    Zatem na szczególne potępienie zasługuje Mazowiecki (katolik – miłość bliźniego) jako przewodniczący UW, który nie tyko, że nie zarządził obecności na posiedzeniu i w ramach dyscypliny partyjnej głosowania przeciw, to jeszcze sam nie glosował, ale kto zna jego życiorys, to wie, że nic dobrego nie można było się po nim spodziewać (przecież już za komuny był posłem na sejm i głosował też za wejściem wojsk UW do Czechosłowacji)! Proszę też przeanalizować głosowanie „Borsuka”, „Bula”, Frasyniuka, Rulewskiego itd

    Tylko tych 48 czuło się zobowiązanych względem nas obywateli!
    Wniosek:
    Wszyscy PO-wcy, PiS-owcy, katolicy (np. Szeremietiew!) powinni wystąpić z wnioskiem o korektę tej ustawy, ale po co, jeśli im z nią było i jest dobrze!
    Niestety dla nich ważne były i są stołki, a nie problemy narodu!

    Franciszek Krzysiak - dysydent za komuny i dziś!
  • Trzecia droga
    Śp. gen Petelicki pragnął iść podobna drogą jak dziś Duda i Kukiz. Petelicki chciał powołania komisji sejmowej, a Duda i Kukiz wystosowali petycję do prezydenta Komorowskiego. I pierwszy i ci drudzy wierzyli / wierzą więc, że da się coś zmienić drogą tradycyjną (komisje, pisma etc.).

    Śp. prof. Jerzy Przystawa (moim zdaniem jeden z największych polskich patriotów po 1989 roku) dążył (i słusznie) do zmiany ordynacji - tej "najgłupszej na świecie" na JOW. Wierzył, że organizując konferencje, uświadomi Polakom, że nasz kraj nie jest demokracją. 20 lat bił głową w mur.

    Można oczywiście (np. jak Janusz sanocki z JOW) głosić konieczność rewolucji. Jednak po pierwsze rewolucja zawsze prowadzi do większego zła (co pokazuje historia), po drugie - nawet gdyby w Polsce miało być inaczej), rewolucji nie da się zrobić, gdyż potencjalni rewolucjoniści wyemigrowali w ciągu ostatnich 30 lat.

    Dlatego - moim zdaniem - by obalić obecny, niedemokratyczny, niesprawiedliwy system w Polsce, należy wybrać trzecią drogę - nie pisać petycji, nie usiłować robić rewolucji, lecz przyjąć częściowo zasady gry przeciwnika (np. ordynację) i spróbować wejść do środka (czytaj np. do Sejmu, by rozwalić stary porządek od wewnątrz.

    Jak to zrobić bez dużych pieniędzy i dostępu do mediów "głównego nurtu"?

    Receptę podaję tutaj: www.marekciesielczyk.com

    P.S.
    Kilka słów o sobie, nie po to, by się chwalić, lecz by uwiarygodnić tę receptę:
    jestem dr politologii Uniwersytetu w Monachium, Visiting Professor w University of Illinois, 5 razy z rzędu realizował projekt w praktyce - na ograniczonym terenie (w mieście 100-tysięcznym), gdzie udawało mi się tworzyć niezależne listy wyborcze, które bez pieniędzy zdobywały od 8 do 15% głosów, sam zająłem 3-cie, czyli 1-sze niemedalowe miejsce jako niezależny kandydat do Senatu RP (miałem ok. 44 tysiące głosów, zabrakło mi chyba 3,5 tys.).
    Pozdrawiam
    Marek Ciesielczyk tel. 601 255 849
  • @Marek Ciesielczyk 16:24:46
    Czy to Pan?

    Dr Marek Ciesielczyk pierwszy pokazał przed kamerami donosy TW Bolka
    Fragmenty programu polonijnej telewizji POLVISION w Chicago. Ta debata telewizyjna miała miejsce w Chicago w maju 1996 ro­ku po serii demonstracji Polonii pr... http://t.co/fjBTTuFF4i

    Dr Marek Ciesielczyk uhonorowany nagrodą BRAVEHEART (Waleczne Serce)
    21 lutego 2013, nagroda BRAVEHEART dla redaktora Ciesielczyka http://t.co/sBnzksOVg7

    Dr Marek Ciesielczyk odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności: Prezydent Polski Bronisław Komorowski odznaczył... http://bit.ly/scDeWL
  • Zaczęłaś ładnie a skończyłaś... jak zwykle.
    Zacznę od końca, bo takiej pokręconej logiki i bzdury nie czytałem od wielu, wielu lat:
    "Skoro w sprawie katastrofy smoleńskiej PO wydało nakaz polityczny podający wymyśloną przyczynę śmierci 96 osób, to znaczy że tzw katastrofa smoleńska była w wykonaniu nakazu politycznego. A to znaczy, że obecny Prezydent i Premier są winni śmierci 96 osób w tym Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Jego małżonki, co wymusza obowiązek na Narodzie Polskim, odebrania władzy obecnemu..."

    Nie przesądzam o tym kto był sprawcą katastrofy, ale oskarżanie o zdradę i zamach na podstawie tego konkretnego SMSu jest paranoją.
    Sam SMS podający PO-wską wersję przyczyny nie jest żadnym dowodem ani argumentem. W polityce od zawsze, również teraz, wykorzystywało się zaistniałe fakty dla własnych politycznych korzyści!
    Fakty te nie muszą mieć nic wspołnego z działaniem danej opcji politycznej. Jeśli da sie na nich zbić kapitał, to się go zbija. Najlepszym przykładem są zamachy terrorystyczne. Po każdym zamachu nawet kilka rywalizujących ze sobą ugrupować przypisuje sobie jego autorstwo, a wiemy że tylko jedna z nich może być za zamach odpowiedzialna. Pozostali jedynie próbują... zbić kapitał.
    To tyle o deklaracjach, instrukcjach i SMSach jako dowodach.

    Sprawa dużo ważniejsza: odwołujemy rząd i co dalej? Gdzie tu konkretny pomysł na to czym ten rząd zastąpimy? Bo chyba nie rządem drugiej największej partii która najprawdopodobniej tę władzę by przejęła, nie wprowadzając w życie żadnego z powyższych postulatów. Zresztą, mając plan wyłącznie na odwołanie, a nie na to zrobić po, dajemy służbom lepszą broń niż mogły by same o nią prosić. Służby podstawią własnych "patriotycznych " kacyków i jeszcze bardziej umocnią swoją władzę.
    Czyli co - z deszczu pod rynnę?

    Najpierw konkretny, rzeczowy plan, dopiero potem można myśleć o nawoływaniach do zmian.
  • @Krystyna Trzcińska 18:22:16
    Dziękuję Pani za te wszystkie komentarze. Ja jestem normalnym, zwykłym Polakiem, który zapierd... od świtu do wieczora za marne 1500 na miesiąc. Zapewniam Panią, że takich jak jak jest multum. Nie ma czasu, a po pracy i siły na to, żeby wejść na takie fora i chociaż trochę poczytać. Nawet ludzie nie wiedzą gdzie wejść na necie, żeby się czegoś dowiedzieć. Ja dopiero niedawno się dowiedziałem, ale to trzeba było mieć zawał, żeby znaleźć czas. Zacząłem się zastanawiać jak to jest, że człowiek haruje, 24 lata po przemianach i jest coraz gorzej zamiast lepiej. Do Żydów nigdy nie pałałem miłością, więc wpisałem na goglach hasło najbogatszy żyd. Wtedy pojawiły się linki i dopiero załapałem. Żyd to coś najgorsze co nam się mogło przytrafić. Zwalczanie tej rasistowskiej nacji jest naszym narodowym obowiązkiem. Żyd nie cofnie się przed niczym, nawet przed zabójstwem własnego prezydenta. A niby dlaczego nie? Kto ich za to zgani? Przecież mają wszystko, Sejm, Senat, cały aparat ścigania w Polsce, media, sądy, Urzędy Wojewódzkie, dosłownie wszystko jest obsadzone żydami. Kto im zabroni? Nie wiadomo czy wyborów nie fałszują. Nie wiem, czy do wyborów 2015 zgłosi się jakaś Polska partia, ale pierwszym naszym patriotycznym obowiązkiem jest głosowanie przeciwko PO. To jest główny wrzód na dup.. Polski, i to bezwzględnie trzeba usunąć. Bezwzględnie. I jeszcze raz dziękuję Pani za te komentarze. Pamiętam, że za komuny słuchałem z zachwytem komentarzy Aliny Grabowskiej z Wolnej Europy. Cięty, piękny język. Któż mógłby wtedy przypuszczać, że to żydówka, że każdy jej komentarz jest przygotowany dla przyszłej elity naszych żydowskich gnębicieli.
  • @Krzywousty 19:18:26
    Nie chce się włączać w polemikę twoja z autorką,ale muszę się odnieść do twego ostatniego akapitu-odwołujemy rząd a co dalej?
    Autorka tu przytacza link z nagrania telewizji z Chicago dotyczące rozmowy Wałęsy z Markiem Ciesielczykiem i innymi.Na zarzut zdrady,odwołania rządu Olszewskiego Wałęsa odpowiada o tej presji gdzieś 200 posłów .Kiedy Macierewicz oznajmił że ma listę wszystkich współpracowników SB,to na pewno zawrzało i wszyscy ci zdrajcy czy jak to określa F Krzysiak oszuści,cwaniacy którzy stanowili większość sejmu poczuli się zagrożeni,Wałęsa po raz drugi po okrągłym stole zdradził.Ale to jest jeszcze nie tak ważne,bo w tej tkz.nocznej zmianie jedną z wyrazista postacią był nasz aktualny premier d.Tusk.Jaką on w tym okresie grał role co nim kierowało.Tusk teoretycznie jest czysty,nigdy mu nie zarzucono jakąś agenturalną działalność.Jakie są obecnie jego rządy.
    My obecnie jesteśmy pod rynną,tą władze trzeba obalić za każdą cenę.Tusk z swoim towarzystwem liberałów zaczął od likwidacji polskiego majątku poprzez tkz.prywatyzację.Czy w naszym państwie nie ma siły aby powiedzieć dość,nie chcę obwiniać całe PO tam też są porządni ludzie, ale mamy wodza który siebie określił jako że tylko on zapewni by w polsce nie zapanował chaos.Mamy ta wojnę polsko- polską,komu ona służy ,dlaczego nie można rozliczyć wszystkich zdrajców,dlaczego oszuści i cwaniacy wiodą prym w polskim życiu politycznym.Kto tak naprawdę tak przeszło 20 lat Tuska chroni?
  • @panMarek 22:25:20
    Nie wiem po której stronie stoisz ale kiedyś napisałeś''wszelkimi sposobami tłumić nasze emocje,gasić-nieprawdopodobnym chamstwem-naturalne dążenia ludzi uczciwych do poszukiwania prawdy.Wszelkimi sposobami zohydzać wartości".
    I tak jeszcze kończę twoimi słowami;
    Mądremu nie trzeba tłumaczyć
    a głupi i tak nie zrozumie

    Szczęść ci Boże Autorze
  • @Krystyna Trzcińska 13:05:32
    Pani kompletnie nie rozumie co dzieje się w i działo w Polsce przez te lata. A przywołanie Petelickiego to rodzaj kompletnej naiwności. Czy Pani wie, że 80% uzbrojenia wojskowego dla ,,naszej" armi przechodzi przez izraelskie spółki, czy Pani wie kto był/jest lobbystą tych ,,biznesów", czy Pani wie które rządy tolerowały taki stan rzeczy????
  • @Krystyna Trzcińska 13:05:32
    ← Janusowe oblicze Davida Duke’a
    Z jakim “antysemityzmem” i dlaczego wojuje Jarosław Kaczyński razem z PiSem i “kwiatem” “prawicowych” publicystów?
    LUTY 17, 2013 3 KOMENTARZY

    Lech Kaczyński – hanukowa posługa
    Jak wielu osobom powinno być do tej pory wiadomo układ pookrągłostołowy zmierzał do wytworzenia dość specyficznego systemu rządzenia społeczeństwem. Władze miał sprawować wciąż ten sam garnitur ludzi, rozłożony na kilka partii, które mimo medialnej walki będą realizowały wspólny plan. Aby Polacy nie mogli się wyrwać spod władzy układu zdecydowano się stosować socjotechniki angażujące Polaków w fikcyjny konflikt między jedną “frakcją” władców Polski a drugą. Konflikt rozgrywa się wyłącznie w obszarze emocji, ponieważ przy ich użyciu najłatwiej poddanymi manipulować. Nikt nie pyta o programy, różnice istotne dla życia Polaków. Walka toczy się wokół tematów zastępczych i różnych teorii spiskowych. Wrogowie to oczywiście “pachołki Moskwy” i inne “zaprzańce” (mimo rzeczywistej czołobitności wszystkich frakcji wobec Waszyngtonu, Tel-Avivu i Berlina,dowód czytelnik znajdzie tu). Sytuacja nie ma prawa wyrwać się spod kontroli, przynajmniej byłoby to wielce niepożądane:
    Jarosław Kaczyński o naprawie Rzeczypospolitej
    „W 2002 roku radykałowie otrzymali w wyborach przeszło 30 procent.
    W tej chwili ich notowania są nieco mniejsze.
    Ale jeżeli w Polsce dojdzie do sytuacji, w której połączą swoje siły, nie w jakiejś rewolucji, nie w wystąpieniach ulicznych, w wielkich strajkach, tylko przy urnie wyborczej, całkowicie wykluczeni z częściowo wykluczonymi, dwie wielkie grupy społeczeństwa, to będziemy mieli rządy Samoobrony, być może LPR-u (to też formacja radykalna) i rozwścieczonych swoim losem postkomunistów.”
    ________________
    Źródło: Wykład wygłoszony przez Jarosława Kaczyńskiego w Fundacji im. Stefana Batorego w dniu 14.02.2005, polecam cały tekst Józefa Bizonia (link)
    Oczywiście w kwestii “postkomunistów” idących ramię w ramię z wykluczonymi Polakami Jarosław Kaczyński się pomylił – ci są obecnie “socjaldemokratami” / “lewicą laicką” / “socjalistami liberalnymi”, zajmującymi się nie – sprawami cierpiących pod obecnymi rządami Polaków, katastrofą demograficzną, bezrobociem i nędzą, tylko – obroną praw mniejszości i dewiantów.
    Czasy się zmieniają, dorasta nowe pokolenie wykluczonych. To pokolenie jest poważnym zagrożeniem, którego gniew musi być jakoś skanalizowany. Prezes Kaczyński i jego zaplecze już dawno zadbali o nasycenie Internetu stronami dla “niepoprawnych” i “zbuntowanych”, gdzie polskim otumanionym bydełkiem wyborczym sprawnie kręciżydoprawica do spółki z gangami zadaniowanych pseudopatriotów z hasbary (patrz też“Antypolskie i antynarodowe “mądrości” dyżurnych pseudopatriotów”). Te zespoły socjotechników pracowicie formują świadomość Polaków tak, by zbuntowani wykluczeni nie mieli innego obrazu świata, niż … PiS-owski. Polski bunt ma więc stać się kolejną odsłoną tego samego – bo nie zawiera nowych idei i nie buduje polskiej świadomości wokół czegoś innego niż narzucony Polakom obraz świata. Z małym wyjątkiem. Pewien aspekt kontrolowanego odrodzenia “ruchu narodowego” jako klona PiS-u wymknął się spod kontroli, lecz sprawy mają być szybko skorygowane:
    J. Kaczyński: Co ważne, nie możemy dopuścić, by jakieś niemądre idee na tym wygrały, by niezadowolenie przejęli ludzie, którzy próbują odświeżać niemądre i szkodliwe dla Polski hasła.
    - Chodzi o endecję?
    J. Kaczyński.: Nie tyle o endecję, co o antysemityzm. Takie próby w przestrzeni publicznej widać. To bardzo niemądre i szkodliwe dla Polski. Jeśli czegoś nam życzą nasi wrogowie, to właśnie antysemityzmu.
    ________________
    Źródło: W Sieci – “Tygodnik Opinii”, nr 5 (9) , 4 luty 2013
    Którym “nam“, kim są “wrogowie” tych “nas” J. Kaczyńskiego? Oto istota problemu.
    PiS słusznie postrzega ruchy narodawe, które bezmózgo wznoszą PiSowskie i neo-Solidarnościowe hasła, jako konkurencję dla swojej supremacji w składziku zpseudopatriotycznymi bzdurami. Tyle, że to nie o te powstańczo-”wyklęte” i solidarno-antykomunistyczne hasła prezesowi PiS chodzi (więcej o upośledzeniach ideologicznych polskich środowisk pozujących na narodowe: Polska, Smoleńsk, Rosja – Winnickiemu i Zawiszy odpowiedź pisana na kolanie).
    Prezes PiS lęka się, że w środowiskach niegroźnych z racji politycznej głupoty i nienośności społecznej haseł (antykomuna, antyruskość, kresowy rewizjonizm) mogą się pojawić, na gruncie lektury dorobku Dmowskiego hasła autentycznie dla polskojęzycznych elit politycznych groźne. Groźne, bo delegitymizujące władzę aktualnych uzurpatorów – i to nieodwołalnie i bezpowrotnie, w oparciu o kryterium etniczne. Mowa oczywiście o znienawidzonym “antysemityzmie”, którym jest dla polskojęzycznych elit okrągłostołowych żądanie, by w Polsce naród polski był reprezentowany we władzach swojego państwa stosownie do struktury etnicznej III RP. Czyli – by od władzy została odsunięta zakamuflowana niepolska mniejszość, wyniszczająca państwo i wysługująca się obcym reżimom (bynajmniej nie moskiewskiemu, jak to jest ogłaszane: Prezydent Lech Kaczyński zdradził Żydom w Izraelu, że Wojsko Polskie przebywa w Iraku i Libanie ze względu na interesy żydów z Izraela i wszystko jedno, kto w Polsce wygra wybory, bo i tak Wojsko Polskie będzie nadal stało na straży syjonistycznych interesów).
    Ogólnie na ruch narodowy została nasłana ekipa zadaniowana na “ukręcenie łba” “antysemityzmowi” – farbowane lisy z UPR wmawiające młodym ludziom aspirującym do stania się polskimi narodowcami, że istotą dążeń obozu narodowego jest … restytucja multietnicznej i multikulturalnej I Rzeczypospolitej (co jest absurdem zważywszy, że na terenie III RP 96,5% mieszkańców to etniczni Polacy – chyba, że chodzi o zmianę tej proporcji, ale czy taki cel stawia sobie partia polskich narodowców, czy raczej – niepolskich?), Rafał Ziemkiewicz wypisujący bzdury o apolitycznej naturze polskiego “antysemityzmu” w okresie międzywojennym (kiedy w istocie Dmowski pisał zupełnie co innego):
    redaktor Ziemkiewicz od dawna lansuje tezę, że niechęć Dmowskiego do Żydów miała tyko podłoże ekonomiczne (blokowanie rozwoju klasy średniej, finansjera itd.). Otóż negatywne zdanie Dmowskiego o Żydach w związku ze sprawami Polski, ugruntowało się w czasach gdy walczył On o niepodległą Polskę na arenie międzynarodowej. Opisał to szczegółowo w monumentalnym dziele ,,Polityka polska i odbudowanie państwa”. Można tam znaleźć rozdział ,,Żydzi wobec wojny” z którego pozwolę sobie zacytować ostatnie zdanie: ,,Walka z przeszkodami stawianymi sprawie polskiej przez Żydów, stałą się odtąd, jak to w następstwie zobaczymy, najtrudniejszym zadaniem polityki polskiej”.
    _________________
    Źródło: mediologia.pl.nowyekran.pl
    Ziemkiewicz jest autorem hasła “antysemici won z prawicy”. To hasło nie wzięło się znikąd. Bez pozbycia się ze środowisk narodowych osób świadomych roli Żydów we władzach PRL i III RP nie da się utrzymać obecnych elit władzy u żłoba, nie da się przykręcić ruchowi narodowemu tej obcej głowy, którą tu przywiózł Stalin na sowieckich czołgach.
    PiS się skończył, młodzi narodowcy wciąż są zwodzeni przez zadaniowaną agenturę, która ma nadzieję przerobić rodzący się ruch narodowy na judeoprawicowy PiS-bis. Czy dla narodu polskiego jest jeszcze jakaś nadzieja? W niszczenie środowisk narodowych i propagowanie “farbowanych lisów” zaangażowane są olbrzymie środki. Walka trwa, a w środowiskach pseudowładzy postmagdalenkowej narasta strach.
    Oto co ja mam do powiedzenia w kwestii “antysemityzmu” (zaznaczam, mam w pogardzie definicje lansowane obecnie, które mówią, jakoby “antysemickim” złem było kolektywne, a nie indywidualne postrzeganie Żydów [por. definicja Dietz'a Bering'a tu: en.wikipedia.org ] – tak jak naród jest pojęciem kolektywnym, tak i konflikty interesów między narodami muszą skutkować kolektywnym postrzeganiem się stron – i “zbiorową odpowiedzialnością”, która tak się niektórym “konserwatystom etycznym” nie podoba – cóż, jeśli trzymająca się razem mniejszość szkodzi (działając w ścisłej wewnątrzetnicznej kooperacji) narodowi, który ją gości, niech nie rości sobie pretensji do indywidualnego rozstrzygania o winie każdego przedstawiciela tej mniejszości, bo to jest kpina ze zdrowego rozsądku, taka sama, jak przy indywidualnym rozstrzyganiu o winie każdego SS-mana, bo nie wolno potępiać SS (“Soldaten wie andere”)):
    p.e.1984 napisał: Antysemityzm to nienawiść do Żydów pozbawiona uzasadnienia. Antysemici być może gdzieś są, ale to margines – i absurd.
    Większość osób nie darzących Żydów sympatią MA PO TEMU BARDZO DOBRE POWODY. Żydzi są programowo i systemowo zaangażowani w działalność niszczącą narody ( multikulturalizm / “multikulti” , jak nie wolno pojmować zagrożenia multikulturalizmem / “multikulti” ) i zwalczającą ich samoświadomość ( kluczowym obok ojkofilii elementem samoświadomości narodu jest ksenofobia ). W tej sytuacji niechęć do agresora niszczącego państwa (poprzez sterowaną imigrację elementów obcych etnicznie i kulturowo) i negującego wartość poczucia wspólnoty u wielu narodów świata jest czymś całkowicie naturalnym. Kiedy niszczą nasz dom – państwo narodowe i nasz naród mamy obowiązek się bronić. Tą obronę świadomości narodowej i państwa narodowego Żydzi nazywają “szowinizmem” i “antysemityzmem”.
    Narodowcy nie mają się kierować strachem przed kastetem oskarżeń o “antysemityzm”, które są pustą figurą retoryczną, tylko egoizmem narodowym – wąsko pojętym interesem narodu polskiego. Polska nie jest przytułkiem ani noclegownią, do której zastraszając jej mieszkańców dokwaterowuje się lumpów – tylko domem dla Polaków żyjących dziś – i przyszłych pokoleń. Polakom nie wolno dopuścić do tego, by polskie miasta zaczęły przypominać przedmieścia Paryża czy dzielnice niemieckich miast. Ta ziemia ma na wieki należeć do etnicznych Polaków. Przykład Kosowa pokazuje, czym się kończy źle pojęta gościnność.
    Dość ulegania pedagogice wstydu, dość ulegania antypolskiej propagandzie i antypolskiej socjotechnice!
    _________________
    Źródło: mediologia.pl.nowyekran.pl
    Znaczy to tyle, że nie uważam za antysemitę nikogo, kto odczuwa do Żydów jako nacjiuzasadnioną niechęć w związku z czynami przedstawicieli tej nacji w bliższej lub dalszej przeszłości – o ile jest ona stosowną do tych czynów. Mowa o czynach skierowanych przeciw Polakom ( “Żydzi a powstanie Styczniowe i jego planowo antypolski wymiar” ,Zbrodnie żydowskich “partyzantów” na Polakach ) bądź innym nacjom ( Wodny apartheid – odcinanie Palestyńczyków od wody jako metoda kontroli populacji ludności nieżydowskiej Izraela ).
    Osoby o polskim pochodzeniu etnicznym, nie ufające Żydom jako nacji uważam nie za “antysemitów”, lecz za wzorcowych Polaków, u których główny składnik tożsamości narodowej ( “Ksenofobia jako objaw samoświadomości narodu” ) występuje z niezbędnym natężeniem. Tożsamość narodowa to zarówno ojkofilia, jak i ksenofobia.
    O co więc chodzi z “antysemityzmem”? Chodzi o to, żeby z ruchu narodowego nie tylko zniknął temat Żydów, ale też ci, którzy są “kwestii żydowskiej” świadomi. Chodzi o banicję nielicznych osób, które nie są ślepe – i uczynienie z reszty ruchu motłochu kręconego przez żydowskie kierownictwo w dowolną stronę wedle potrzeb. Ruch narodowy ma być w zamierzeniu rezerwowym PiSem dla “zbuntowanej młodzieży”. A dla trzeźwego obserwatora różnic między środowiskiem budującym Ruch “Narodowy” a PiSem coraz mniej. Jeśli czyjś organizm toczy rak, a politpoprawny minister zdrowia zakazuje onkologom wstępu do szpitali, zaś całej służbie zdrowia – używania słowa “nowotwór”, to szanse chorego na wyleczenie z choroby drastycznie spadają. Możemy sobie kpić ze straszaka “antysemityzmu”, ale z haseł Ziemkiewicza czy Kaczyńskiego już się śmiać nie wolno, bo to kastracja ostatniej nadziei tępego narodu tubylczego.
    Fragment dyskusji z prawica.net:
  • @Krystyna Trzcińska 15:40:57
    Co za naiwność o zamachu na L. Kaczyńskiego, który nikomu nie zagrażał, ponieważ był to słaby i wyjątkowo nieudolny rezydent i śmieszny, a za pól roku przegrał by wybory z każdym, kto był by w II turze.
    Tekst H. Jezierskiego dla pobudzenia umysłu.
    I po co te nerwy, pomówienia, domniemania, snucie najbardziej absurdalnych hipotez oraz szczucie Polaków "prawdziwych" przeciwko "nieprawdziwym", realizowane skutecznie przez żydowskich agitatorów? Od momentu wysłuchania pierwszej informacji o katastrofie pod Smoleńskiem do chwili obecnej nie miałem i nadal nie mam cienia najmniejszych wątpliwości, kto zabił Lecha Kaczyńskiego. Moja, niczym niewzruszona, odpowiedź brzmi: on sam. A ściślej - zabiła go iście chazarska nienawiść do Rosjan i przekonanie, że przy użyciu polskich szabas-gojów da jej w Katyniu upust daleko większy, niż wtedy, gdy ruszył na odsiecz żydowskim namiestnikom Gruzji, cokolwiek pochopnie przekonanym o powodzeniu swojej akcji zbrojnej przeciwko Rosji.
    Niestety, nie wyszło. "Rzeczpospolita" straciła urzędującego prezydenta, a wraz z nim blisko setkę towarzyszących mu osób. Skłamałbym pisząc, że wszystkich żałuję w równym stopniu. A już w najmniejszym dowódców poszczególnych wojsk, którzy uznali za konieczne podlizać się swojemu zwierzchnikowi i zameldować w komplecie na pokładzie tego samego samolotu.
    Jako były żołnierz służby zasadniczej, który spełnił swój patriotyczny obowiązek na początku lat 70-ych ubiegłego wieku w jednostce łączności Marynarki Wojennej w Wejherowie, nigdy nie darzyłem specjalnym szacunkiem kadry zawodowej lecz widzę, że trepy NATO-wskie są jeszcze bardziej tępe od trepów z Układu Warszawskiego. Pierwsi do defilad, pokazówek i odznaczeń, ostatni do porządnego szkolenia i wysiłku w doskonaleniu wojskowego rzemiosła. Nic dziwnego, że w chwilach krytycznych - takich choćby jak moment lądowania TU-154 pod Smoleńskiem –- naszym wybitnym pilotom, co to "i na drzwiach od stodoły polecą", pozostaje jedynie wzywanie imienia Pana Boga. Niestety, zwykle nadaremno...
    Oczywista oczywistość winy Lecha "Spieprzaj Dziadu" Kaczyńskiego w dokonaniu zbiorowego samobójstwa na rosyjskiej ziemi stoi w jawnej sprzeczności wobec narastającego amoku sPiSkowców, umiejętnie podsycanego przez medialne imperium o. Rydzyka oraz agitacyjne gudłajstwo (Wildstein, Pospieszalski, Janecki, Sakiewicz, Ziemkiewicz) z nieograniczonym dostępem do publicznej telewizji i radia. Nie ma dnia, abym w swojej poczcie elektronicznej nie otrzymywał coraz bzdurniejszych hipotez mających przekonać, że za katastrofą pod Smoleńskiem stoi putinowska bezpieka.
    Gdy jednak próbuję podążyć tym tropem, wysuwając domniemanie, że FSB, i owszem, mogła maczać palce w kwietniowej tragedii lecz tylko jako podwykonawca działający na zlecenie służb znacznie bardziej wpływowych, szczególnie Mossadu, wówczas sPiSkowcy nabierają wody w usta i patrzą na mnie jak na kogoś, kto w praktycznej interpretacji spiskowej teorii dziejów posuwa się stanowczo za daleko.
    A niby dlaczego? Stara maksyma łacińska - niemal zawsze sprawdzalna w praktyce wymiaru sprawiedliwości - mówi, że ten popełnił zbrodnię komu przyniosła korzyść (w oryginale: "Cui prodest scelus, is fecit"). Dla Rosji śmierć prezydenta RP, znanego wprawdzie ze swojej organicznej nienawiści do tego państwa, lecz nie mającego żadnych szans na reelekcję byłaby rozwiązaniem najgorszym z możliwych. Widać to zresztą teraz, po zmasowanych atakach rusofobów - głównie antysłowiańskiego, czyli żydowsko-chazarskiego chowu - na naszego wschodniego sąsiada. W tych atakach nie brak nawet plugawienia pamięci około 600 tysięcy Rosjan poległych na obcej dla siebie ziemi w walce z Niemcami, którzy – co przypominam wielu durniom, zwłaszcza "repatriantom" zza Buga - nie wysyłali Polaków do Kazachstanu lecz do piachu, czyli ostatecznie i bezpowrotnie.
    Z korzyściami dla Mossadu, a ściślej - jego syjonistycznych mocodawców, rzecz wygląda zgoła odwrotnie. W kontekście zbliżających się wyborów prezydenckich i ich spodziewanych wyników, żywy Lech "Spieprzaj dziadu" Kaczyński jawił się jako oczywisty trup polityczny. Co gorsze, ten sam los - po przegranych wcześniej wyborach parlamentarnych - czekał Prawo i Sprawiedliwość. Istniało zatem poważne ryzyko, że Platforma Obywatelska - również kontrolowana przez syjonistów - będzie miała za konkurenta nie jakąś kolejną mutację Unii Wolności (aby utrzymać szabas-gojów w przekonaniu, że demokracja ma się dobrze) lecz partię z dominującym elektoratem patriotycznym, w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Po prostu, ludzie pamiętający, wcześniejsze wyczyny PiS (zasadny skrót od Prowokacje i Spiski) oraz widzący, jak PO - silna trójwładzą premierowską, parlamentarną i prezydencką - bezkarnie realizuje cele żydokomuny niemieckiej, mogliby w końcu powiedzieć koczownikom i przybłędom "DOSYĆ!".
    Katastrofa pod Smoleńskiem definitywnie likwiduje takie zagrożenie. Dotychczasowy prezydent, choć trup w sensie biologicznym zyskał na wartości wielokrotnie. Lech "Spieprzaj Dziadu" Kaczyński przeistoczył się cudownie w Lecha "Santo Subito" Kaczyńskiego. Notowania PiS i jego lidera Jarosława Kaczyńskiego, wyznaczonego na nowego pretendenta do urzędu prezydenta 3/4 RP, skoczyły w górę równie gwałtownie jak gwałtownie spadał na smoleński las TU-154. Wystarczyło umiejętnie wykorzystać typową dla Słowian uczuciowość, zaprzęgnąć do pracy dyspozycyjnych agitatorów (także w sutannach) i nagle - jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - najbardziej zażydzona z istniejących partii, stała się partią najbardziej "polską i patriotyczną". Przypominam jeszcze raz sPiSkowcom: ten popełnił zbrodnię, komu przyniosła korzyść.
    Osobnego potraktowania wymaga analiza zaskakującej zmiany stosunku wielu setek tysięcy obywateli RP - etnicznych Polaków nie wyłączając - do Lecha "Spieprzaj dziadu" Kaczyńskiego. Ta zmiana - widoczna bezpośrednio, na własne oczy i uszy - pozwala mi lepiej zrozumieć fenomen fascynacji oraz stawiania na piedestały niejakiego Józefa Piłsudskiego, litewskiego przybłędy z pochodzenia, który przez wnikliwych badaczy historii (nie mylić z "historykami") znany jest m.in. jako agent austriacko-niemiecki o pseudonimie "Ziuk", tchórz (dezercja przed Bitwą Warszawską), zakompleksiony żołdak (samozwańczy awans na marszałka) i usłuszne narzędzie żydomasonerii (m.in. przewrót z maja 1926).
    Pozostając odporny na żydowską agitację, czuję się w obowiązku przypomnieć Polakom oczadziałym - przyjmijmy, że chwilowo - przez sPiSkowców, oczywiste FAKTY. Otóż, niepodważalną i - niestety - nieodwracalną zasługą Lecha „Santo Subito“ Kaczyńskiego jest m.in.:
    Po pierwsze:
    Ratyfikowanie Traktatu Lizbońskiego, likwidującego ostatecznie resztki suwerenności Polski i oddającego ją w pacht żydo-masonom z Brukseli. Teraz mamy np. prezydenta UE, o którego wyborze nie decydowali nawet europarlametarzyści, cóż zatem mówić o szeregowych Europejczykach. Kto tego nie pamięta, ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem.
    Po drugie:
    Skuteczne - przy użyciu spolegliwego narzędzia o personaliach Marek Jurek - wniesienie pod obrady Sejmu i przegłosowanie uchwały gwarantującej Żydom przekazanie polskiej ziemi. Wprawdzie jej wartość ma wynieść "tylko" jedną piątą z 65 mld dolarów, jakich żądają od nas hochsztaplerzy ze Światowego Kongresu Żydów lecz kto powiedział, że na tym skończą? Przy okazji - czym wytłumaczyć chwalenie się tym rabunkiem przez Lecha "Santo Subito" Kaczyńskiego podczas jego wizyt w Izraelu i USA? Kto tego nie pamięta, ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem.
    Po trzecie:
    Aktywny współudział w likwidacji polskiej armii na rzecz stworzenia zawodowych najemników - bandytów opłacanych z naszych pieniędzy po to, aby napadać na kraje, które nigdy Polsce nie zagrażały (Irak, Afganistan). Realizacja żydowskich geszeftów także w tym wypadku okazała się dla nowego lokatora Wawelu ważniejsza od bezpieczeństwa Polski. Kto tego nie pamięta, ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem.
    Po czwarte:
    Wstrzymanie ekshumacji Żydów, zamordowanych w 1941 roku w Jedwabnem. Przypomnijmy, że głupszy z bliźniaków uczynił to jeszcze jako prokurator generalny RP. Powód? Otóż istniało realne "zagrożenie", że czaszki ofiar będą nosiły ślady postrzałów z broni, którą dysponowali tylko Niemcy. Dzięki decyzji Lecha "Santo Subito" Kaczyńskiego obowiązującą pozostała wersja o mordzie dokonanym przez Polaków, szeroko rozpowszechniana w świecie przez żydowskie media i wykorzystywana przez syjonistów do lansowania tezy o polskim antysemityźmie. Nie tylko zresztą przez syjonistów. Dość wspomnieć wystąpienie urzędującego wówczas prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego vel Stolzmana, który obciążył tą zbrodnią Polaków i w naszym imieniu przepraszał za nią syjonistów. Kto tego nie pamięta, ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem.
    Po piąte:
    Przypisywanie zbrodni katyńskiej nie jej faktycznym realizatorom, czyli żydom z NKWD (na czele z jego szefem Ławrientijem Berią) lecz Rosjanom przy jednoczesnym przemilczeniu daleko większych i okrutniejszych zbrodni dokonanych na Polakach przez Ukraińców (Wołyń) i Litwinów (Ponary). To kolejny przykład bardzo kiepsko skrywanej, typowo chazarskiej nienawiści Lecha "Santo Subito" Kaczyńskiego do Rosjan. Kto tego nie pamięta, ten żyd lub szabas-goj z obrzezanym mózgiem.
    Niestety, nie wiemy o wszystkich antypolskich dokonaniach "wielkiego patrioty i Polaka". Niektóre wypływają dopiero teraz. Ot, choćby w kondolencjach wystosowanych przez naczelnego rabina RP, który nie tylko nazwał L. Kaczyńskiego wielkim przyjacielem Żydów ale także - o czym nie wiedziałem - przypomniał jego jednoznaczny sprzeciw wobec międzynarodowej rezolucji potępiającej zbrodnie Izraela w Strefie Gazy. Uczynił to - podkreślmy - jako jedyny spośród przywódców państw europejskich.
    Niech nikt, a zwłaszcza sPiSkowcy, nie próbuje też przekonać mnie do L. Kaczyńskiego jako katolika. Zbyt dobrze pamiętam jego rechot i oklaski w warszawskim kościele, gdy usłyszał o rezygnacji abp. Wielgusa z kierowania archidiecezją warszawską. Z katolicką wiarą - mimo usilnych wysiłków żydowskich przechrztów robiących za duszpaszterzy - nie da się także pogodzić wprowadzonej przez eks-prezydenta uroczystości corocznego zapalania w Belwederze menory, symbolu żydowskiej nienawiści do nie-żydów oraz pisemnie wyrażonej radości z okazji reaktywowania w Polsce żydo-masońskiej loży B’nai B’rith, szczególnie zasłużonej w bezwzględnym zwalczaniu katolicyzmu.
    I jeszcze jedno. Drugorzędna to wprawdzie rzecz, zwłaszcza w zestawieniu z jawnie antypolskimi działaniami Lecha "Santo Subito" Kaczyńskiego lecz ilekroć słyszę o nim jako człowieku miłym, ciepłym i życzliwym ludziom tylekroć otwiera mi się w kieszeni scyzoryk. Czyżby słynne "spieprzaj dziadu" adresowane do warszawskiego emeryta lub określanie dziennikarki mianem "czerwonej małpy" było wytworem wrażych knowań Putina i jego służb?
    Swoją drogą, co za sukinsyn podmienił nam w Smoleńsku prezydenta 3/4 RP? Z Warszawy wyleciał mściwy, małostkowy kurdupel bezwzględnie realizujący żydowskie geszefty, Wrócił natomiast… wielki mąż stanu, Polak, patriota i katolik, godny miejsca na Wawelu. Czyżby naprawdę w VIP-owskiej kabinie TU-154 zadziałały jakieś silne pola magnetyczne? Jeśli tak, sPiSkowcy mają nad czym pracować. A może po prostu doszło do cudownej galwanizacji trupa i zainplantowania mu cech, niezbędnych dla osiągnięcia zamierzonego celu. Wszak ten uświęca wszystko. Zwłaszcza, gdy stawką jest sprawa żydowska.
    Henryk Jezierski
  • @Marek Ciesielczyk
    "Dlatego - moim zdaniem - by obalić obecny, niedemokratyczny, niesprawiedliwy system w Polsce, należy wybrać trzecią drogę - nie pisać petycji, nie usiłować robić rewolucji, lecz przyjąć częściowo zasady gry przeciwnika (np. ordynację) i spróbować wejść do środka (czytaj np. do Sejmu, by rozwalić stary porządek od wewnątrz."

    ---> Panie Marku! Ależ taką właśnie drogą już od wczesnego PRL-u poszły obecne "nasze" autorytety, m.in. Bronisław Geremek, Tadeusz Mazowiecki, Karol Modzelewski, Adam Michnik ...!!!
    I co mamy w efekcie, jak nie ich rządy RAZEM z tymi, których mieli odsunąć od władzy!
    Po drugie, próba takiego "wchodzenia do środka" metodami demokratycznymi z pewnością ma miejsce od początku transformacji. Przecież nie możemy zakładać, że we wszystkich dotychczas odbytych wyborach parlamentarnych i samorządowych brały udział same męty polityczne. Z pewnością na listach wyborczych znalazło się wielu uczciwych ludzi. Dlaczego jednak to nie oni w zdecydowanej większości znaleźli się we władzach? Skoro dzieje się tak wiele razy z rzędu, to nie możemy zrzucić tego na karb "niedojrzałej demokracji", błędów w kampanii wyborczej, przypadkowych pomyłek przy zliczaniu głosów. Spowodowała to jakaś "siła wyższa"! Jaką mamy pewność, że ta siła już nie jest tą "wyższą" i nie ma wpływu m.in. na liczenie głosów? A wtedy żadne takie łagodne metody nie przyniosą spodziewanego efektu. Jedynie przesuną realizację naszych nadziei ad calendas graecas.
  • @Krzywousty! W mordę możesz oberwać, ale ode mnie!
    A do pani Krystyny Trzcińskiej zwracaj się z szacunkiem, jak do kogoś, komu do pięt nie dorastasz.
    Takie jak ty, esbeckie złogi, należy traktować, jak zaschnięte błoto na butach, które należy zdrapać i zapastować, by najmniejszy ślad nie pozostał.

    Nie pozdrawiam
  • @1normalnyczlowiek 11:28:04
    http://m.nowyekran.pl/fa849075f532904cd77b065a0f295504,12,0.jpg
    Najpierw konkretny, rzeczowy plan, dopiero potem można myśleć o nawoływaniach do zmian. „Tego planu brakuje”, więc na ten temat należy mówić. I nie na podstaw straszenia Krzywoustego laniem w mordę jak chce porządku. Powstanie Warszawskie i Solidarność, byle jak zorganizowane udowodniły bieg tłumu do przepaści. Jesteśmy na jej skraju czas oprzytomnieć.
  • @goodness
    "... I nie na podstaw straszenia Krzywoustego laniem w mordę jak chce porządku ..."

    ---> Pisząc to co wcześniej napisałem do Krzywoustego, głównie kierowałem się jego chamstwem, potraktowaniem z góry pani Krystyny Trzcińskiej. A jego poglądy też trochę znam i dlatego kłóci mi się, w nim, apelowanie o porządek z wygłaszaniem kłamliwych tez na temat choćby "Smoleńska".

    "... bieg tłumu do przepaści. Jesteśmy na jej skraju czas oprzytomnieć."

    ---> Poszedłbym dalej ... i powiem, że niestety, ale już wielu zupełnie niewinnych ludzi i to spoza polityki, już do tej przepaści spadło ...
  • @1normalnyczlowiek 12:13:47
    Zatrzymać tłum jest ciężko, ale mamy nowoczesne środki, z których nie chcemy korzystać. Wielkie opowiadania Wrzodaka i innych, jak było i nie jest, tylko towarzyszą polskiej lawie toczącej się w przepaść. Dobrze, że widzisz pochłanianych Polaków przez tę przepaść beznadziei.
  • @goodness 12:30:17
    Proszę przeczytajcie.

    http://www.zbawienie.com/pms.htm "Protokoły Mędrców Syjonu" czyli...
    Protokoły Lucyfera Protokół V
    § 10. Jak owładnąć opinią społeczną?

    Aby owładnąć opinią społeczną, należy ją doprowadzić do dezorientacji, głosząc z różnych stron tyle poglądów społecznych i tak długo, dopóki goje nie zbłądzą w tym labiryncie i nie zrozumieją, że najlepiej jest nie mieć żadnych przekonań co do spraw politycznych, których społeczeństwo nie może być świadome, bowiem świadomy jest ich tylko ten, kto kieruje społeczeństwem. Oto tajemnica pierwsza.

    Druga tajemnica, której posiadanie jest konieczne dla sprawowania z powodzeniem rządów, polega na tym, by o tyle rozplenić wady narodowe, przyzwyczajenia, namiętności, warunki współżycia, aby nikt nie mógł zrozumieć tego chaosu, oraz aby ludzie przestali pojmować się wzajemnie. Środek ten posłuży jeszcze do zasiania waśni wśród wszystkich partii, do rozczłonkowania sił zbiorowych, które nie chcą jeszcze ukorzyć się przed nami, do wyzucia z odwagi wszelkiej inicjatywy osobistej, zdolnej choć trochę szkodzić sprawie naszej.

    § 11. Doniosłość inicjatywy osobistej

    Nie ma nic równie niebezpiecznego, jak inicjatywa osobista. Jeżeli jest genialna, wówczas może dokazać więcej, niż miliony ludzi, wśród których zasialiśmy waśń. Musimy tak pokierować wychowaniem społeczeństwa gojów, żeby wobec każdej sprawy wymagającej inicjatywy, opuszczali ręce w bezradnej czynności. Natężenie, wypływające ze swobody działania, w starciu ze swobodą inną, wyczerpuje siły. Jest to źródło poważnych wstrząśnień moralnych, rozczarowań, niepowodzeń.
  • @Krystyna Trzcińska 13:59:11
    Dziękuję za uwagę i przeniesienie Protokołów Lucyfera z marginesu do ogólnej dyskusji. Wielkim fałszerstwem i kościoła i polityków, jest gloryfikacja trój władzy, z marginesem wyrzuconych: 1. potężnego diabła i 2. ludu, jako, najwyższą władzę w Państwie. W zwykłej dywersji diabeł nic nie może, natomiast omijany przez kościół, jako 4 władza, może opanować cały Kraj. Dopóki Szanowna Pani będzie tolerowała, fundament państwa - trój-władzę za „władzę równowagi”, to rozwoju Państwa nie będzie i w tej sprawie, diabeł nic nie ma do powiedzenia. Serdecznie Pozdrawiam
  • "jest: "ODEZWA Gen.S.Petelickiego do Narodu Polskiego!!!". odezwa starego esbeka do polskiego człowieka."
    WSI sPOkojna,WSI.......
    Czy POzostał jeszcze jakiś agent WSI,który nie produkował się na NE?
  • @Krystyna Trzcińska 13:59:11
    Jeśli Pani chce wystąpić z odezwą gen Petulickiego, to znaczy nie ma Pani komnpletnie wiedzy o władzy i systemie partyjnym w PRL i RP !

    DLA NARODU DZISIAJ PARTIE

    Dla narodu dzisiaj partie
    Są naprawdę nic nie warte!
    Z komunizmu te wyrosłe:
    S- L- D, P- S- L – obie!!!
    Ani te z Solidarności,
    Co prowadzą mnie do mdłości
    Gdy się czyta ich lub słucha
    To aż więdną oba ucha
    Krótko mówiąc PIS i PO
    To wstyd dla narodu i zło!!!
    ---
    Dziś najgłupszy nawet ciołek
    Gdy zdobędzie jakiś stołek,
    To drze mordę w niebogłosy
    Że ci drudzy to są osły,
    Co się pchają do koryta
    Aby nażreć się do syta!
    Stąd bez przerwy są afery,
    A ich przecież od cholery!
    A on jeden jest wyjątkiem
    Nie kąpano go we wrzątku!
    On popiera tylko prawa!
    Owszem także lubi brawa
    I legalne przywileje
    No bo przecież dają wiele!
    Dla biedaków zaś nagrodą
    Jest, gdy pracę dostać mogą
    I to dla nich już jest wszystko,
    A on chce mieć stanowisko
    Dobrze płatne i bez pracy
    Z piersią pełną do odznaczeń
    Tak jak senatora, posła,
    By mu pensja stale rosła,
    By się z nikim już nie liczył!
    Więc ze swej obory ryczy
    Głośniej niż to do tej pory:
    Idź wyborco na wybory !
    To twój święty obowiązek!
    ---
    NIE ! Nie mamy się, co łudzić,
    Nikt nam pomóc już nie musi!
    Im ustawa gwarantuje,
    Że tak żyją jak nadludzie…
    Gdańsk 6.11.2009 Franciszek Krzysiak
    (socjolog-politolog)
  • @dalmichal 09:12:42
    "kiedyś napisałeś''wszelkimi sposobami tłumić nasze emocje,gasić-nieprawdopodobnym chamstwem-naturalne dążenia ludzi uczciwych do poszukiwania prawdy.Wszelkimi sposobami zohydzać wartości"."

    PRZESTAŃ KŁAMAĆ - NIC TAKIEGO NIGDY NIE NAPISAŁEM. NIE KŁAM. KŁAMIESZ JAK MILICJANT.
  • Rusticulus
    "Rusticulus" , "panMarek" i im podobni wygłaszający pogląd "wszystkich do jednego wora" są po prostu prymitywnymi głupkami i powinni wiedzieć dlaczego !!
  • @joasia 23:38:43
    A Joasia - wg horoskopu erotycznego - to osoba która wie komu dać a komu nie.
  • @Wrzodak Z. 10:52:12
    co za szambowisko fuuuu palaku
  • @panMarek 00:49:24
    Joasiu sam widzisz, jaki cep prosty się wysił. Cham zawsze będzie chamem.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY