Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
135 postów 670 komentarzy

Rozliczmy specsłużby i wymiar sprawiedliwości

Krystyna Trzcińska - projektant/programista komputerów

Pośle - Ryszardzie Kalisz - powiedz, co wiesz!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pozwólmy Ryszardowi Kalisz, dokończyć myśl, na okoliczność motywu zamachu na samolot prezydencki, którą zaraz po dacie 10.04.2010 r. zaczął wyrażać przed kamerami TVP, ale wtedy nie mógł dokończyć myśli, bo reporterka, przerwała mu wypowiedź!

W swoim poście z dnia 26.02.2013 r. powołałam się na wypowiedź Ryszarda Kalisza, przed kamerami TV, tuż po dacie 10.04.2010 r.

http://trzcinska.nowyekran.net/post/88663,bronislaw-komorowski-wiedzial-o-funkcjonowaniu-nakazu-politycznego-pozorujacego-przygotowanie-wizyty-w-katyniu-jako-dowod-jego-dokument-z-dnia-2-marca-2010-r-zal-1

Z której to wypowiedzi wynika, że dla Ryszarda Kalisza, oczywistym było, że dnia 10.04.2010 r, miał miejsce zamach na Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, gdyż zastanawiał się, jaki był tego - motyw?

Mam tą wypowiedź Ryszarda Kalisza, przed oczami, kiedy przed kamerą powiedział w znaczeniu:

"a może chodziło o to, że tuż po powrocie, miało się odbyć spotkanie, na które Prezydent wezwał:  Prezesa NSA, Prezesów Sądu Najwyższego, Prokuratora Generalnego, Ministra Sprawiedliwości, prokuratorów poszczególnych prokuratur i prezesów sądów, Komendanda Głównego Policji, szefa ABW i innych! Wiem, bo na spotkaniu tym, ja też miałem być".

Listę obecnych na planowanym spotkaniu osób, Kalisz wyraził krócej, ale taki był jej sens.

Listę osób mających uczestniczych w spotkaniu, można dokładnie odtworzyć według różnych źródeł.

Listę osób wezwanych na spotkanie, zna Ryszard Kalisz. Lista ta również znajduje się w Kancelarii Prezydenta, przecież osoby mające uczestniczyć w spotkaniu, były powiadamiane o planowanym spotkaniu. Ustalano jego termin.

IKonieczne też jest ustalenie, kto występował o naznaczenie terminu spotkania, po powrocie Prezydenta z Katynia?

Przypominam, w jakich okolicznościach zobaczyłam wypowiedz Ryszarda Kalisza w TV.

Malowałam wtedy pokój. Zerknęłam na ekran, ponieważ zainteresowała mnie króciutka wypowiedz Kalisza.  

Powstaje pytanie: w jakim celu, Prezydent Lech Kaczynski wezwał, tyle osób piastujących najwyższe i najważniejsze stanowiska państwowe w Rzeczypospolitej Polskiej?

Z wypowiedzi Kalisza wynikało, że Prezydent chciał ustalić, jak takie dokumenty (wadliwe), skoro już wyszły z organu, można usunąć, kto może to zrobić i jak, bo Prezydent został poinformoway, że brak przepisów.  

Uzasadnienie Kalisza, na okoliczność wezwania tylu osób, było krótkie. Ale miiało taki sens, jak napisałam powyżej. Trzeba i tak sięgnać do źródeł. 

Niech Ryszard Kalisz powie wszystko co wie, na okolczność planowanego przez Prezydenta spotkania roboczego, skoro wymknęło mu się przed kamerą przypuszczenie, że planowane spotkanie mogło być powodem śmierci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, czyli mogło stanowić motyw zamachu na samolot prezydencki.

Wypowiedz, Kalisza była rejestrowana przez TV. Kalisz wie z którą reporterką rozmawiał, jakiej TV. Zapewne zna jej nazwisko. Łatwo więc wrócić do utrwalonego zapisu rozmowy.

Po dacie 10.04.2010 w krótkim odstępie czasu, dwa razy widziałam Kalisza, który próbował przemycić przypuszczalny motyw zamachu na samolot prezydencki. Ale w obu przypadkach, reporterka nie pozwoliła mu dokończyć myśli.

Być może było to jedno nagranie, które w przedziale kilku dni widziałam? Gdyby jednak ktoś mnie pytał, to powiedziałabym, że widziałam dwa różne nagrania. Nie zwróciłam uwagi na reporterkę lub reporterki, którym Kalisz udzielał wywiadu. Ryszard Kalisz zna szczegóły. Wie przecież z kim rozmawiał. 

Każdą sugestię, wskazującą na motyw zamordowania Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, należy poznać i sprawdzić, jak się faktycznie rzeczy mają!

Powstaje pytanie, czy choćby teoretycznie, temat spotkania naznaczony natychmiast po powrocie Prezydenta z Katynia, dotyczący tematu w sensie: "jak usunąć nieistniejące dokumenty (pozorne)", mógł posłużyc, jako motyw zamordowania Prezydenta Lecha Kaczyńskiego?

Oczywiście, że tak! Przy pomocy nieistniejących dokumentów (pozornych), specsłużby mogły dopuszczać się bezkarnie dowolnych przestępstw, jako zadań służbowych, w ramach czynionej prywaty.

Jeśli za temat wziął się  Prezydent, najlepiej, jak można to było zrobić w danej sytuacji, znaczyło że specsłużby i dawne SB, TW zostaną pozbawieni niewyobrażalnej wprost broni. Według nich, nie można było do tego dopuścić! 

Naznaczenie przez Prezydenta spotkania, zgodnie z (§ 13 pkt 2 ROZPORZĄDZENIA MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 27 maja 2002 r. ), groziło ujawnieniem wykonywanych zadań służbowych.

Prezydent od razu by się zorientował (a zapewne już wiedział, skoro zorganizował spotkanie w takim składzie), że Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrzych jest niekonstytucyjne i kazałby pozbawić tych uprawnień specsłużby.  

Co na podstawie (§ 13 pkt 2 cyt. rozp), wymuszało ze strony specsłużb konieczność niezwłocznego podjęcia działań, w celu usunięcia lub maksymalnego ograniczenia skutków zdarzeń grożących ujawnieniem wykonywanych zadań służbowych.

Należy zastanowić się, kto korzystał z tego rozporządzenia?

Według mnie z tego niekonstytucyjnego rozporzędzenia, korzystali dawni oficerowie SB i ich TW. Pozbawienie ich tego rozporządzenia, pozbawiało by ich wszelkiej mocy. Nie byli by już panami życia i śmierci każdego obywatela. 

Powstaje pytanie: czy dawni oficerowie SB i ich TW, pozwoliliby Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, aby pozbawił ich tych uprawnień? 

Należy odtajnić wszelkie akta, powstałe na podstawie ustaw o Policji, UOP, ABW, AW i sprawdzić, kto z nich korzystał i czy w ramach czynionej prywaty! Byłby prawdziwy szko dla narodu, to co by tam zobaczyli?

 

Dz.U.02.74.684

ROZPORZĄDZENIE

MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI

z dnia 27 maja 2002 r.

w sprawie szczegółowych zasad i trybu wydawania, posługiwania się, przechowywania i ewidencji dokumentów, które uniemożliwiają ustalenie danych identyfikujących policjanta lub osobę udzielającą pomocy Policji oraz środków, którymi posługują się przy wykonywaniu zadań służbowych.

(Dz. U. z dnia 14 czerwca 2002 r.)

Na podstawie art. 20a ust. 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2002 r. Nr 7, poz. 58, Nr 19, poz. 185 i Nr 74, poz. 676) zarządza się, co następuje:

§ 3. 1. Komendant Główny Policji na pisemne wystąpienie wnioskodawcy, o którym mowa w § 2 ust. 3 pkt 1 i 2, złożone ze pośrednictwem komórki wydającej, może pisemnie upoważnić policjanta lub osobę udzielającą pomocy do podjęcia czynności mających na celu uzyskanie na podstawie posiadanego dokumentu kolejnego dokumentu, wydawanego przez organy administracji rządowej, samorządu terytorialnego lub inne podmioty, w sposób określony w odrębnych przepisach o wydawaniu dokumentów. Przepis § 2 ust. 4 stosuje się odpowiednio.

2. W przypadku otrzymania dokumentu na podstawie upoważnienia, o którym mowa w ust. 1, wnioskodawca obowiązany jest zawiadomić pisemnie o tym fakcie komórkę wydającą.

3. Ewidencję upoważnień, o których mowa w ust. 1 oraz w § 2 ust. 5, prowadzi komórka wydająca.

§ 4. W przypadku potrzeby uzyskania dokumentu od organów administracji rządowej i samorządu terytorialnego oraz organów, służb i instytucji państwowych uprawnionych do prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, a także od zagranicznych i międzynarodowych organizacji, instytucji i jednostek organizacyjnych właściwych do zapobiegania i zwalczania przestępczości, z wnioskiem o wydanie dokumentu występuje Komendant Główny Policji.

§ 5. 1. Dokument potwierdzający określone uprawnienia lub kwalifikacje można wydać policjantowi lub osobie udzielającej pomocy uprawnionym do uzyskania takiego dokumentu na podstawie odrębnych przepisów.

2. W szczególnym przypadku, uzasadnionym wagą sprawy, dokument, o którym mowa w ust. 1, można wydać policjantowi lub osobie udzielającej pomocy nieposiadającym uprawnień wymaganych przez odrębne przepisy.

3. W przypadku, o którym mowa w ust. 2, zabronione jest podejmowanie przez policjanta lub osobę udzielającą pomocy czynności, do których wykonywania uprawnia dokument.

 ..................................................................................................

§ 13. Przy zlecaniu zadań służbowych z wykorzystaniem dokumentów przełożeni obowiązani są do:

   1)   organizowania służby i określania zadań w sposób niezagrażający bezpieczeństwu policjanta lub osoby udzielającej pomocy,

   2)   niezwłocznego podjęcia działań w celu usunięcia lub maksymalnego ograniczenia skutków zdarzeń grożących ujawnieniem wykonywanych zadań służbowych.

§ 14. Do wydawania, posługiwania się, przechowywania i ewidencji dokumentów stosuje się przepisy o ochronie informacji niejawnych.

 Krystyna Trzcińska

 

KOMENTARZE

  • HISTORIA
    jest dłuższa niż 87 lat, a dzieci czerpią wiedzę od rodziców , nie ze "szkoły", która niczego pożytecznego nie uczy . Poza tym nie są to "dywagacje" tylko nieudolne próby uczciwych ludzi do ujawnienia prawdy. Ja nie jestem uczciwy (a więc nieudolny). Prawdę ujawniłbym natychmiast, ale niestety mam rodzinę. Gdybym jej nie miał już wszyscy dawno byście znali prawdę o Smoleńsku, i to bez "badań" wraku.
  • Nie mam dobrej opinii o Ryszardzie Kaliszu...
    ...ale nie posądzam go o wiarę w zamach.
  • @Krystyna Trzcińska
    Tę sprawę należy traktować moim zdaniem w następujący sposób:

    1. Decyzja o pozbyciu się Prezydenta L.Kaczyńskiego była podjęta na szczeblu geopolitycznym już w 2009 roku(to w październiku 2009 roku D.Tusk złożył w rozmowie z Prezydentem propozycję, by obaj zrezygnowali z ubiegania się o urząd Prezydenta w wyborach w 2010 roku(to było już po spotkaniu Tusk-Putin w Sopocie w dniu 1.09.2009 i po decyzji Obamy o rezygnacji z tarczy w Polsce w dniu 17.09.2009 i po konsultacjach Tusk-A.Merkel), więc zapewne wcześniej niż decyzja Prezydenta o zorganizowaniu roboczego spotkania na temat rozporządzenia.

    2. Wydaje się logicznym założenie, że siły zagrożone tą akcją Prezydenta, wykorzystały sposobność wizyty Prezydenta w Katyniu(wiedząc o planowanym zamachu) do nakłonienia Go, poprzez swoich ludzi w otoczeniu Prezydenta, by to spotkanie zaplanować na czas po powrocie z Katynia. Warto by ustalić, kto się tym zajmował(podejmowaniem decyzji w relacji z Prezydentem) .
    Pozdrawiam.
  • rysiu
    brytanie a jak to jest z kolega michalem antoniszynem?
    razem na to wpadliscie porwania dla okupu etc czesc na partie?
    rysiu bo opowiem jak mi stopki lizales.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY