Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
126 postów 703 komentarze

Rozliczmy specsłużby i wymiar sprawiedliwości

Krystyna Trzcińska - projektant/programista komputerów

Bronisław Komorowski wiedział o funkcjonowaniu nakazu politycznego, pozorującego przygotowanie wizyty w Katyniu, jako dowód jego dokument z dnia 2 marca 2010 r. (zał. 1)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy wadliwe dokumenty w sprawie przygotowania wizyty Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu, można było wymienić, naprawić, aby nie dopuścić do śmierci 96 osób? Kto był uprawniony przerwać procedurą "zamachu na Prezydenta Lecha Kaczyńskiego?

 

Wprawdzie chciałam tylko pospiesznie odpowiedzieć na zapytanie amelka222,  w komentarzu, do mego posta z dnia 25.02.2013 r.  ale tekst wyszedł zbyt obszerny, to wymusiło napisanie posta.

http://trzcinska.nowyekran.net/post/88626,bronislaw-komorowski-jako-marszalek-sejmu-rzeczypospolitej-polskiej-powinien-odpowiadac-przed-trybunalem-stanu-za-wyslanie-poslow-na-smierc-dnia-10-04-2010-r#comment_774371 

Poniżej podaje link, do mego posta, w którym zostały wymienione przepisy, na podstawie których, można było zmienić nakaz polityczny, w sprawie pozorowania przygotowania wizyty Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu.

 

http://trzcinska.nowyekran.net/post/81072,co-znaczy-fakt-ze-premier-tusk-nie-klamie-w-sprawie-braku-w-kwietniu-2010-r-oficjalnego-zgloszenia-wizyty-prezydenta-lecha-kaczynskiego-w-katyniu

Postaram się, zacytować w kolejnym poście, który mam nadzieje że napisze, cały tekst zarządzenia a nastepnie i rozporządzenia, na podstawie których specsłuzby, bezkarnie niszczą Polskę!
 
A Polacy są bezsilni, gdyż wymagane dokumenty, dokumentujące najcześciej bezzasadne działania specsłuż, tworzone najczęściej na potrzeby czynionej prywaty, od razu ukrywa ustawa o ochronie informacji niejawnych!

Ogólnie, w Polsce wadliwy dokument pod względem formalnym wydają organy, na żądanie specsłużb lub osób udzielających im pomocy, na podstawie uprawnienia im wydanego, przez Komendanta Głównego Policji, szefa ABW, szefa AW lub innych.

Np. Komendant Główny Policji, wydaje takie uprawnienie na wniosek, osób uprawnionych, wymienionych zarządzeniu, rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnetrznych lub szefów UOP, ABW, AW

Z doświadczenia, wiadomo, że Komendant Główny Policji, nie może odmówić wnioskodawcy, bo go wymienią na innego, który im podpisze taki wniosek (dowód zamordowanie generała Marka Papały).

W ten sposób np. Komendant Główny Policji Marek Papała, został wymieniony na Jana Michnę, który podpisał komuś uprawnienia, których nie chciał podpisać generał Marek Papała? 

Ale pytanie w komentarzu brzmiało: jak taki nieistniejący dokument (wadliwy pod względem formalnym), jak ten np. z dnia 02.03.2010 r. (poniżej) usunąć, zmienić, aby móc wydać prawidłowy pod względem formalnym?  

http://www.panstwo.net/uploads/foto/2011/03/komorowski3.jpg

zał. 1.

 

Problem w tym, że wadliwy dokument, jest następstwem nakazu politycznego, został sfabrykowany z premedytacją ogólnie przez służby specjalne, na podstawie innych przepisów niż powszechnie obowiązujące, to nikt nie może go usunąć, jak tylko osoba, która żądała od organu jego wydania, w takiej wadliwej formie.

Zakończyć nakaz polityczny zawsze może Komendant Główny Policji, szef ABW, szef AW, jeśli to on wydał uprawnienia.

Może też zmienić nakaz polityczny zleceniodawca, który wystąpił z wnioskiem, np. do Komendanta Głównego Policji, o wydanie mu lub osobie udzielającej mu pomocy uprawnień, do fabrykowania nieistniejących dokumentów, w jakiejś sprawie, której poczynania ma obowiązek kontrolować Komendant Główny Policji, szef ABW, szew AW , czyli ten, który wydał uprawnienia.

Na pewno Komendant Główny Policji, szef ABW, szef AW . winne były tego, że krążyły wadliwe dokumenty towarzyszące przygotowaniu wizyty Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu.

Kto konkretnie jest winny fabrykowaniu wadliwych dokumentów i na czyj wniosek, akcja taka została zainicjowana, moga odpowiedzieć, tylko istniejące dokumenty, które już z chwilą powstania, są tajne.

Kto jest winny, tylko pozorowaniu przygotowania wizyty Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu, ukrywa ustawa o ochronie informacji niejawnych! 

Rzekomo Prezydent Lech Kaczyński chciał dowiedzieć się, jak można takie wadliwe dokumenty usunąć, jak ten np. z dnia 27.01.2010 r. 
 
http://niezalezna.pl/uploads/foto/2012/04/pismo01_kremer.jpg
zał. 2
 
Prezydent Lech Kaczyński wezwał do siebie na spotkanie, w celu wyjaśnienia tego problemu: Prezesa NSA, Prezesów Sądu Najwyższego, Prokuratora Generalnego, Ministra Sprawiedliwości i innych, o czym mówił do kamery TVP tuż po zamachu smoleńskim (gdyz innych mozliwosci brak) Ryszard Kalisz, który sam miał być na tym spotkaniu
 
Ale spotkanie takie, uzgodniono i naznaczono w terminie, natychmiast po powrocie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z Katynia.
 
Ciekawe, że żadna z tych osób, które miały być na spotkaniu u Prezydenta , w sprawie wadliwych, nieistniejacych dokumentów, nie poleciała z Prezydentem do Katynia, w cele wziecia udziału w obchodach z okazji 70 rocznicy zbrodni katyńskiej.
 
Z czego należy domniemywać, że osoby te wiedziały, że Prezydent Lech Kaczyński nie wróci, a to znaczy, że spotkanie się nie odbędzie.
 
I w ten sposób, tym najważniejszym głowom w Polsce się upiecze!
 
Bowiem zbrodnie takie, mają w Polsce miejsce z ich przyzwolenia!
 
Zbrodnicze rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych, jest niezgodne z Konstytucją RP.
 
Bowiem, jest wykorzystywane w ramach czynionej prywaty przez specsłużby, gdyż osoby, które uzyskały uprawnienia są bezkarne!
 
Uprawnienia uzyskane od szefa ABW, szefa AW, Komendanta Głównego Policji, dają nieograniczoną władzę! Uprawnieni, są panami życia i śmierci, każdego/każdej z nas!
 
Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ambasada Rosji w Polsce, dostały wadliwy dokument z dnia 27.01.2010 r. w sprawie przygotowania wizyty Prezydenta w Katyniu.
 
W związku z naznaczonym spotkaniem u Prezydenta Lecha kaczyńskiego, główne osoby w państwie, wiedziały, że dokumenty nieistniejące (pozorne), są fabrykowane na polecenie specsłużb, działających na czyjś wniosek.
 
Co było jednoznaczne, że Prezydent Kaczyński leci, ale nie doleci do miejsca przeznaczenia.
 
Dokumenty pozorne, czyli fikcyjne powodują ten skutek, że nie działają! Treść pism nie podlega wykonaniu. Czyli wymienione osoby lecą, ale nie dolecą!
 
Krystyna Trzcińska

KOMENTARZE

  • Przecież papier wszystko przyjmie!
    Komorowski powiedział: prezydent kiedyś poleci i nie wróci... A nieobecni nie mają racji. Osobom, które współpracowały z Jaruzelskim należy nie wierzyć i możno je podejrzewać o wszystko co najgorsze!
    Pozdrawiam. Dałem 5.
  • Katastrofa smoleńska...
    ...NIE była skutkiem tak czy inaczej sporządzanych dokumentów.
  • @indris 11:44:55
    Rosjanie nie dostali właściwego papieru który by ich obligował do starannego przygotowania wizyty LK. Po prostu była to zajawka. Ot takie coś co się gada w maglu.
    Rosjanie wcześniej sygnalizowali że nie mają właściwego dokumentu
    dotyczącego przyjazdu LK do Smoleńska.
    Teraz odpowiedz sobie KTO jest władny taki szwindel zrobić ?
  • @kanton 12:10:46
    Na jakich podstawach prawnych, nasi OPRAWCY unikają odpowiedzialności i dalej chcą tak DOKAZYWAĆ: http://trzcinska.nowyekran.pl/post/88626,bronislaw-komorowski-jako-marszalek-sejmu-rzeczypospolitej-polskiej-powinien-odpowiadac-przed-trybunalem-stanu-za-wyslanie-poslow-na-smierc-dnia-10-04-2010-r#comment_774613
  • @F.Krzysiak 07:35:05
    Jeżeli komentujesz czyjąś wypowiedż, to rób to DOKŁADNIE!!! BUl powiedział, że:" prezydent gdzieś poleci i wszystko się zmieni!!!Dodam godzinę i datę "orędzia rezydenta p.o.:" 5.57. 10.04.2010 r" i nie wymaga to komentarza, bo wniosek jest jeden:" zbrodniarze wiedzieli, że ta wycieczka nie wróci do kraju!!!
  • A w rzeczywistości było tak...
    W 2009 r. Komorowski powiedział Radiu RMF FM: "Przyjdą może wybory prezydenckie albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni". Ówczesny marszałek Sejmu mówił o kłopotach z blokowaniem nominacji ambasadorskich przez Lecha Kaczyńskiego. I o tym, że Andrzeja Krawczyka awansowano z chargé d'affaires na ambasadora Polski na Słowacji, dopiero gdy miał tam polecieć z wizytą prezydent Kaczyński.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,76842,8228500,Kaczynski_atakuje_Komorowskiego_za_wypowiedz__blednie.html#ixzz2M1EzsiVm
  • @zibi 14:08:25
    Takich "kwiatków" jak ten z umieszczeniem orędzia B.K. o godzinie 5:57 dnia 10.04.2010 na stronie TVP INFO było więcej:

    http://87.248.112.8/search/srpcache?ei=UTF-8&p=http%3A%2F%2Fwww.tvnwarszawa.pl%2F28415%2C1651588%2C0%2C1%2Czaloba_po_katastrofie_imprezy_odwolane%2Cwiadomosc.html&fr=yfp-t-740&u=http://cc.bingj.com/cache.aspx?q=http%3a%2f%2fwww.tvnwarszawa.pl%2f28415%2c1651588%2c0%2c1%2czaloba_po_katastrofie_imprezy_odwolane%2cwiadomosc.html&d=4754637074730102&mkt=pl-PL&setlang=pl-PL&w=IGQ-SmHC9txyKLp1RFJ-B6XvmD6ce14r&icp=1&.intl=pl&sig=9LQyAA1lhJqr.mu3fRYstg--
  • @indris 16:23:45
    Zgadzam się, że tamta wypowiedź B.Komorowskiego miała taki jak podałeś sens i odnosiła się do tych podanych przez Ciebie faktów.
    Zaczęła ona funkcjonować w obiegu społecznym w kontekście katastrofy - zamachu, bo świetnie nadawała się do takiego wykorzystania.
    Ktoś, kto poważnie traktuje sprawę, powinien poświęcić czas i uważnie odsłuchać całą tę wypowiedź, koniecznie chwytając kontekst.
  • @
    a kto to jest ten Bronek?
  • NIE, NIE,
    Cyt.:,"...Zakończyć nakaz polityczny zawsze może Komendant Główny Policji...".
    Z całym szacunkiem, ale komediant główny policji to sobie może co najwyżej pierdnąć w stołek, i to nie za głośno. A jak mu się zachce uprawiać polytyke, to szybciutko odwiedzi go seryjny samobójca w delegacji służbowej, jak miało to miejsce z Ś. P. Gen. Papałą.
  • @Maciej Ka 20:35:50
    Nie wiesz kto to jest Bronek? To przecież mój somsiad. Kawał chuja i reszta dziada...zwykły menel, chodzi po śmietnikach.
  • wadliwe dokumenty,
    dodatkowo potwierdzają planowany zamach, rozmowa Tuska z Putinem, rezygnacja Tuska z kandydowania, sfałszowane prawybory Komoruski- Sikorski, a można tak zebrać wiele innych informacji wcześniejszych, będzie widać, że wiele spraw planowano od dawna, chodzi tu głównie o takich jak Tusk i Komorowski, jesteśmy rozgrywani przez układ Berlin-Moskwa, ale nie zapominajmy o tym trzecim. Jak długo Polacy nie przejrzą na oczy, nie wezmą swoich spraw w swoje ręce, będąc czujnym, by kolejni jak Wałęsy, Geremki, Mazowieckie z Michnikami nie sprowadzili na fałszywe tory, sprzedając Polaków kolejny raz. Ale jak się na to patrzy, czarno to wygląda, jesteśmy bardziej zniewoleni, niż w latach 80, wtedy niewiele mieliśmy do stracenia, ale obecnie już tak, a siedzimy w kieszeni nacji lichwiarskiej, która tak gnębi narody już od wieków, tak też się wkupili do naszej Ojczyzny, przywłaszczając ją sobie, Polaków przeganiając z Polski.
  • Pamięć
    Bardzo dobrze, że przypominasz o największej zbrodni w historii Polski i ludziach, którzy na swoich rękach mają krew pomordowanych patriotów polskich. Nie możemy o tym zapomnieć tym bardziej, że oni znów rozpoczynają swoją kolejną kampanię przedwyborczą.
    Wiele osób w tym i ja również sygnalizowało tuż po tragedii jeszcze w 2010 roku, że był to zamach i zbrodnia która według mnie miała zupełnie inny obraz niż ten przedstawiany publicznie. Zbrodnia dokonana na terenie Polski z inscenizacją Radziecką. Zbrodnia która trwa do dziś i wciąż widać jej dalszy ciąg, zbrodnia za którą nikt nie odpowiada bo ludzi ci sami są decydują o swoim losie trzymając władzę. Smoleńsk 10.04.2010 roku był początkiem tej zbrodni która ma na celu zniszczenie społeczeństwa polskiego, militarnie, gospodarczo, narodowościowo i społecznie.
    Doprowadzenie do wyludnienia, uśmiercenia nieposłusznych i starych, utraty własnej historii, honoru i czci.
    To się wciąż dziej a przykrywką są dziwne związki homoseksualne i inne kontrowersyjne bzdury zajmujące umysły zwykłym obywatelom.
    Pozdrawiam.
  • @FanDaVinci 01:31:24
    Tak , masz rację. stan świadomości Polaków jest tak kiepski, że trudno zobaczyć światełko w tunelu.
  • @35stan 14:33:01
    Pozdrawiam @35stanm @MrKrzysiek
  • @Krystyna Trzcińska 15:47:57
    Witam. Nikt nie napisał, jaka jest rada na to "ciemne społeczeństwo"!!! Rada jest jedna: do bólu informować , uświadamiać i przekonywać rodaków i ja, nie chwalący się robię to USILNIE,bo nie ma innej metody!!! Podaję adres NE, bo b. wielu go nie zna i apleluję do blogerów o to samo!!! Ta z "bożej laski wadza" jak dziabeł święconej wody, boi się ludzi światłych, dobrze poinformowanych i zdecydowanych!!! Ja i moja zona jesteśmy już eemrytami, ale ZAWSZE apeluję do młodych ludzi, aby czytali w sieci i byli świadomi, co ich czeka za 10-15 lat, jeżlei nie wezmą się do działania i nie POGNAJĄ TEJ BANDY ZLODZIEI, OSZOŁOMÓW, ZDRAJCÓW, AGENTÓW WSZELKIEJ MAŚCI I TYCH SOCJOLOGÓW, HISTORYKÓW ITP, BO INACZEJ POLSKA, NASZA OJCZYZNA BĘDZIE POD OBCYM BUTEM A NASZE DZIECI- BĘDĄ PRACOWAĆ DLA OBCYCH!!!
  • Te dwa "dokumenty" sporządziła ta sama osoba
    Pisma te są sfałszowane, sporządziła i podpisała je ta sama osoba, a nie Komorowski i Handzlik. Aby to stwierdzić wystarczy przyjrzeć się pismu ręcznemu na nich.
  • Jeszcze trochę, a
    dowiemy się jeszcze większych rewelacji wskazujących na celowe działanie rządu , Tuska i "Komorowskiego"
  • @Krystyna Trzcińska 15:47:57
    Odnośnie podejrzenia o podrabianie pism dotyczących tragedii smoleńskiej, zamieszczonych przez Panią w tej notce, to moją uwagę zwrócił odręczny podpis B.Komorowskiego pod tym pismem z 2 marca 2010 roku do Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
    Ten podpis nie pokrywa się z podpisem odręcznym B.Komorowskiego złożonym w księdze kondolencyjnej Ambasady Japonii w Polsce, w dniu 17 marca 2011 roku. Składanie tego podpisu utrwalono kamerą wideo i na zdjęciach reporterów, więc można przyjąć, ze ten podpis jest prawdziwy.
    Co zatem z podpisem na piśmie do Prezydenta?
    https://www.google.pl/search?q=Komorowski,%22w+bulu+i+nadzieji%22&hl=en&client=firefox-a&hs=EOh&rls=org.mozilla:pl:official&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=ajAvUb_XFZGThgft44DQAw&ved=0CDIQsAQ&biw=1011&bih=444
    Pozdrawiam.
  • @35stan 11:47:54
    Pana komentarz przeważył, abym w ramach posiadanej wiedzy, odniosła się do przedstawionego w trzech ostatnich komentarzach problemu, na podstawie obowiązujących przepisów, innych niż powszechnie obowiązujące, w sprawie składania podpisów, na dokumentach będących nakazem politycznym.
    Czy musi je skladać osoba wlaściwa? Otóż nie! Pisma te z założenia nie mają przymiotu, nie tylko dokumentu urzędowego ale i nie mają przymiotu informacji urzędowej, a więc z założenia nie mają mocy dowodowej! Nie wchodzą do obrotu prawnego! Od razu są tajne (ustawa o ochronie informacji niejawnych).
    Napiszę posta, bo to trzeba trochę dokładniej udokumentować, z jakich przepisów prawa innych niż powszechnie obowiązujące, taka możliwość wynika!
  • @Krystyna Trzcińska 12:54:18
    Bzdura na resorach co do podpisów.
    Nikt nie może podpisywać się cudzym nazwiskiem, nawet żona odbierając list polecony do męża.

    Odręczne pismo na obu pismach jest też tej samej osoby, a to znaczy, że w imieniu obu stron sporządziła je ta sama osoba. Znaczy się jest to zwykłe oszustwo, fałszywe pisma, nie mówiąc już o sfałszowanych podpisach.
  • @hkreuz 13:07:15
    To prawda! Na podstawie przepisów powszechnie obowiązujacych, nikt nie może podpisywać się cudzym nazwiskiem. Ale na podstawie innych przepisów, niż powszechnie obowiązujące, taka możliwość nie jest wykluczona.
    Jest jeszcze jedna sprawa bardzo ważna. Zasięg obowiązywania innych przepisów, niż powszechnie obowiązujące. Tak z pamięci, to przepisy inne niż powszechnie obowiązujące, dotyczyć mogą tylko organów, podlegających pod daną służbęspecjalną. Teoretycznie specsłużby ne mogły fabrykować dokumentu Kancelarii Sejmu. No chyba że wniosek o wykonanie, jakiegoś zadania politycznego złożył do ABW przypuszczalnie - Bronisław Komorowski, jako Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.
    Wniosek został rozpoznany pozytywnie przez np. przez szefa ABW. Do wykonania zadania, zostaje wyznaczony funkcjonariusz lub/i osoba/y udziekajace mu pomocy, którzy uzyskują legitymacje, z utajnionymi danymi osobowymi. Np. aby wykonać zadanie służbowe, potrzebowali uwiarygodnić Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, że lot do Smoleńska jest bezpieczny! W tym celu potrzebowali ileś osób z Sejmu, żeby leciały do Smoleńska, wraz z Prezydentem. Skoro Sejm wysyła dużą grupę osób do Smoleńska, to wszelkie wątpliwości, obawy Prezydenta Kaczyńskiego, o bezpieczeństwo lotu musiały upaść. Funkcjonariusz, który wykonywał nakaz polityczny, doprowadzić do wystarowania samolotu z Prezydentem Lechem Kaczyńskim do Smoleńska, był upoważniony składać na potrzebnych pismach, podpisy między innymi, za osobę wnioskujacą o wykonanie takiego zadania, w zamian właściwej osoby. Wynikałoby, że Bronisław Komorowski złożył już swój podpis na piśmie, występując z wnioskiem o wykonanie zadania, na podstawie którego powstała sprawa dotycząca wykonania nakazu politycznego, doprowadzenia do umieszczenia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w samolocie dnia 10.04.2010 r. Sam kształt pisma, nie wymaga prawdziwego podpisu złożonego przez właściwą osobę! Rozporządzenie mówi, że każdy organ musi wydać w treści dokument, o jaki wystąpią służby specjalne na podstawie innych przepisów niż powszechnie obowiązujące. Rozp. nie reguluje że właściwa osoba musi pod tym pismem złożyć swój własnoręczny podpis służbowy. Np. nie ma czasu na zdobycie właściwego podpisu. Dlatego funkcjonariusz, lub osoba wykonująca zadanie służbowe (nakaz polityczny), może robić wszystko, co jest potrzebne do wykonania zadania służbowego!. Cokolwiek zrobi, to nie jest przestępstwem. patrz np. art. 20a o Policji! Istnieje prawdopodobieństwo, że zamach na Prezydenta Lecha Kaczyńskiego wykonywało wielu funkcjonariuszy. Funkcjonariusze wykonywali pewne odcinki nakazu politycznego. Tak, aby się nie zorjentowali, do czego to ma doprowadzić. Mogli domyślać się i sie domyslali, np. funkcjonariusz BOR, który zginął! Jeśli krążą dokumenty nieistniejące (pozorne), to przeważnie zawsze wskazuje, na przestępstwo służb specjalnych, w ramach czynionej prywaty na potrzeby osób wnioskujących wykonanie nakazu politycznego! Prezydent Lech Kaczyński mógł podpisać, prawidłowo dokument z dnia 27.01.2010 r, które specsłużby, mogły podmienić na wadliwy pod względem formalnym. Załączone do powyzszego postu załaczniki, wskazują że niepodważalnie, maczał w tym ręce Bronisław Komorowski. Nie jest zainteresowany wykazaniem, że to nie on podpisywał dok. z dnia 02.03.2010 r! Nie jest zdziwiony, dlaczego taki wadliwy dokument wyszedł z Kancelarii Sejmu! Nie chce nikogo z winnych wypuszczenia wadliwego dokumentu z dnia 2 marca 2010 r, pociągnać do odpowiedzialności.
  • @zibi 14:08:25
    Proste i oczywiste.
    Ja nie potrzebuję dokumentów, słów i innych nic nie znaczących bredni, żeby wiedzieć, że oni są zbrodniarzami.

    Wystarczy spojrzeć na efekty ich działań. Na śmierć 96 osób - chociaż w ogóle mnie to nie boli. Kto w polityce wojuje, ten od polityki ginie.

    Wystarczy spojrzeć na zakrojony na najwyższą skalę konflikt interesów na każdym szczeblu.

    Wystarczy widzieć jak sprzedali nas jak bydło korporacjom.
  • @policjant łapówkarz 22:33:39
    aaa... :) to wyjaśnia sprawę..
  • @Krystyna Trzcińska 14:31:58
    Skąd Pani wzięła kopie tych pism?
    Skąd pewność że te pisma były wystawione, przesłane do Kancelarii Prezydenta itd.itd?
    Dlaczego Pani nie zwróciła się do Prokuratury z podejrzeniem popełnienia przestępstwa sfałszowania dokumentów?

    Te pisma prawdopodobnie zostały puszczone w obieg przez jakiegoś dowcipnisia celem pomieszania ludziom w głowach lub manipulacji, aby zajęli się głupotą która ma odwieść umysły ludzi od prawdy, a jednocześnie i kompromitować ich naiwnością.
  • @hkreuz 17:23:11
    Proszę jeszcze raz, dokładnie przeczytać posta. W poście podałam linki, do miejsc w internecie, z których pobrałam dokumenty, do których się odniosłam.
    Od 16 lat wiem, że takie dokumenty (pozorne), na żądanie specsłużb wydają na potęgę sądy, prokuratura, a organy administracji państwowej w ten sposób pozorują wydanie decyzji.
    Pisma wadliwe, będące wprawdzie aktem prawnym : jedna pieczątka nagłówkowa (druk) lub pieczęć urzędowa (okrągła), powodują, że pisma te są dokumentami, ale nie są dokumentami urzędowymi, nie są też informacjami urzędowymi. Nie mają mocy dowodowej. Są to fabrykowane w ramach prywaty - nakazy polityczne, do wykonania, bez względu na to, jaka jest prawda. Wobec czego, nie można ich nikt zaskarżyć. Żeby zaskarżyć pismo, musi ono spełniać wymogi formalne dokumentu urzędowego. Musi mieć moc władczą ,musi wejść do obrotu prawnego, musi mieć moc dowodową.
    Ja osobiście z dokumentami nieistniejących (pozornymi), spotkałam się w mojej w sprawie rozwodowej, czyli w sądzie, w 1998 r. Mąż wziął adwokata z wyboru Andrzeja Pacochę, rzekomo funk. UOP/ABW. Który wiedział o istnieniu rozporządzenia - wydanego przez Ministra Spraw Wewnętrznych.
    Wprawdzie sędziowie, prokuratorzy mogli by skorzystać ze swojej suwerenności i odmówić funkcjonariuszowi UOP/ABW, sfabrykowania wobec mnie dokumentu w treści, jakie chce Pacocha (wyłudził uprawnienia wobec mnie od Komendanta Głównego Policji), ale prokuratorzy, sędziowie (nie wtrącają się). Prokuratura, sądy wydają pisma (dokumenty) na polecenie służb specjalnych w treści, jakie oni chcą. Pism tych nie można zaskarżyć. Każdy organ wykonuje ich treść, chociaż nie podlegają wykonaniu. Wykonywane są, jako nakaz polityczny (bez względu na to, jaka jest prawda)! Zawzięłam się, żeby zrozumieć o co chodzi. Sięgałam do wszystkich elektronicznych systemów prawnych, jakie tylko są, do komentarzy, do orzecznictwa. Można powiedzieć, że wszystko co było w temacie do przeczytania, to przeczytałam. Ale nie jest to łatwe, do zrozumienia. Takie dokumenty nieistniejące (pozorne) były wydawane pod wszystkimi rządami Rzeczypospolitej Polskiej.Przepisy, na podstawie których są fabrykowane dokumenty pozorne, są niekonstytucyjne! Prezydent Lech Kaczyński chciał, pozbawić SB, TW i służby specjalne tych możliwości, które ci wykorzystywali w ramach czynionej prywaty. Ale nie zdążył. Termin spotkania w tej sprawie został naznaczony natychmiast po powrocie z Prezydenta Katynia. Spotkanie dotąd się nie odbyło, bo Prezydent nie wrócił! Możecie być Państwo pewni, że ja was nie oszukuję!
  • @Krystyna Trzcińska 18:42:24
    Może i Pani nie oszukuje, ale rozpowszechnia bzdury i jakieś fałszywki puszczone w obieg dla kompromitacji tych co się na nie nabiorą.
  • @hkreuz 19:43:28
    Czy ty masz chociaż 15 lat??? Spadaj palancie na forum GÓWNOPRAWDA, bo tam jest miejsce dla takich sterowanych agencików!!! Może podasz nazwisko oficera prowadzącego i ile ci płacą za kretyńskie teksty i obrażanie powaznych ludzi!!!
  • @hkreuz 19:43:28
    Gdyby dokumenty zaprezentowane w moim poscie byly falszywkami, dla kompromitacji, to przeciez zareagowalaby na te faszywki: prokuratura, prezydent, premier.
    Wystarczy odtajnic akta. W aktach tajnych, znajduja sie odpowiedniki dokumentow, jakie umiescilam w poscie.
    Specsluzby nie moga zadac, od dowolnego organu wydania w zaproponowanej przez siebie tresci dokumentu urzedowego. Maja natomiast zawsze prawo, zadac wydania dokumentu, w dowolnej tresci, jaki tylko chca. Potem taki dokument traktuja, jako nakaz polityczny. Dokument, a dokument urzedowy, to dwie rozne rzeczy. Trzeba to rozumiec!
    Wielu osobom zniszczono w ten sposb zycie, zdrowie. Wiele osob nie moglo przetrzymac tych klamstw fabrykowanych wobec nich i popenilo samobojstwo.
    Wiele osob mordowano, wiele arbitralnie wsadzono do wiezienia, wielu pozbawiono majatkow.
    Pan/i zapewne tego nie zrozumieja. Pozdrawiam. Dobranoc!
  • @Krystyna Trzcińska 20:22:42
    Niech Pani pozostanie ze swoim przeświadczeniem, mnie to nie przeszkadza, ale żenującym jest przedstawianie tych dwu "dokumentów" i tworzenie na tej podstawie niestworzonych historii. Są one fałszywką - co widać gołym okiem. Uważam że zostały stworzone przez jakiegoś żartownisia w celu kompromitacji tych co domagają się Prawdy o katastrofie smoleńskiej i z całą pewnością nie ma Pani żadnych dowodów na to, że były one w oficjalnym obiegu dokumentów.
    Dobranoc
  • @Henryk Kreuz 21:18:48
    Moge przyslac wiele przykladow takich wadliwych pism przyslanych mi poczta, przez Kancelarie Premiera, Kancelarie Prezydenta, Ministerstwo Finansow! tez nie wiadomo, kto te pisma podpisal. Prosze tylko powiedziec, ile Pan chce takich przykladow, to sfotografuje i umieszcze w poscie!
    Takie falszywki fabrykuja specsluzby, na podstawie niekonstytucyjnych, a obowiazujacych przepisow prawa.
  • @Krystyna Trzcińska 23:08:08
    Każde pismo z jakiegokolwiek Urzędu musi mieć sygnaturę po której się sprawdza jego prawdziwość, a jeżeli jakiekolwiek pismo jej nie ma jest fałszywe i należy wyrzucić je natychmiast do kosza jako bezwartościowe.
    Niech Pani zamieści np. 3 pisma do oceny.
  • @Henryk Kreuz 00:01:45
    To prawda, co Pan napisał: "Każde pismo z jakiegoś urzędu, musi mieć (znak sprawy)". W sądzie w prokuraturze "znak sprawy", przybiera oznaczenie "sygn. akt".
    Na piśmie z dnia 27.01.2010 r. nie ma "znaku sprawy". Co znaczy, że sprawa wylotu Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie została w ogóle zainicjowana w Kancelarii Prezydenta.
    Natomiast dokument taki wadliwy powstał i został dostarczony osobom wskazanym w treści dokumentu.
    Dlatego Rosjanie i Tusk, mówią, że Kancelaria Prezydenta nie poinformowała, że Prezydent planuje wyjazd do Katynia.
    Zrobili z otrzymanym pismem z dnia 27.01.2010 r. dokładnie tak, jak Pan to napisał: "wrzucili go do kosza", w znaczeniu, że nie przyjęli do wiadomości tego, że Prezydent ich powiadomił, że planuje wyjazd do Katynia.
    Pismo z dnia 27.01.2010 r. jest jednak "dokumentem", tylko dlatego, że na kartce papieru, jest umieszczona pieczęć podłużna (druk) nagłówkowy.
    Tak wadliwe pismo, nie mogło wyjść z Kancelarii Prezydenta, a wyszło! Zostało faktycznie doręczone wymienionym w tym piśmie osobom prawnym. Tak właśnie dokazują służby specjalne.
    Moim zadaniem jest udowodnić Panu i czytelnikom tego portalu, że faktycznie takie rzeczy mają miejsce i co to znaczy?
    Już się biorę do robienia zdjęć z dokumentów, tylko doładuję aparat fotograficzny. Proszę zajrzeć, za jakiś czas.
  • @Krystyna Trzcińska 07:39:44
    Jednak dzisiaj mam dwa szkolenia. Jedno do południa a drugie po południu. Chciałam być na nich. To dopiero późnym wieczorem przedstawię Panu dowody. Przepraszam.
  • @Krystyna Trzcińska 07:55:21
    I po co było pleść trzy po trzy!
  • @Krystyna Trzcińska 07:55:21
    Ale czad! Wyobraźnia szanownej koleżanki ma rozmiary wręcz noblowskie. No i nieprzeciętne talenta komediowe. Miodzio. Uśmiałem się setnie.

    To jest boskie: "Moge przyslac wiele przykladow takich wadliwych pism przyslanych mi poczta, przez Kancelarie Premiera, Kancelarie Prezydenta, Ministerstwo Finansow!"

    I to: " Jeśli krążą dokumenty nieistniejące (pozorne), to przeważnie zawsze wskazuje, na przestępstwo służb specjalnych, w ramach czynionej prywaty na potrzeby osób wnioskujących wykonanie nakazu politycznego"

    Co to są "dokumenty będące nakazem politycznym"? I z jakiego wiadra szanowna koleżanka wytrzasnęła pojęcie "nakaz polityczny"?
    Co to jest "wadliwy dokument"? Taki oksymoron, nieprawdaż? Jak biała czerń lub gorący śnieg? Bo o ile dobrze pamiętam, to dokument musi być sporządzony poprawnie; jeśli nie jest sporządzony poprawnie, to nie staje się dokumentem, lecz luźną bazgraniną. Dokumenty można fałszować; można sporządzać dokumenty potwierdzające nieprawdę, ale nie wadliwe, na litość...

    I to: "funkcjonariusz lub osoba udzielająca mu pomocy". O kogo chodzi z tą pomocą? O lekarza? sanitariusza? przewodnika niewidomych? pomoc drogową?

    I na koniec perełka: "wystarczy odtajnić akta"
    Tiaaaaa... otworzyć bramę na Rakowieckiej, ustawić stoliki i zawołać wszystkich możliwych szpiegów.

    pozdrawiam
  • @ratus 09:34:10
    Przeczytalam i obiecuje ze udziele odpowiedzi w formie posta.
    Ociagam sie z napisaniem w odpowiedzi posta, z powodow technicznych. Cos mam w komputerze uszkodzone, a co jest mi potrzebne.
    Z zadanych mi pytan, wnioskuje, ze jestes troll'em, a nie prawdziwym funkcjonariuszem, tworzacym dokumenty.
    Z tego tez wnioskuje, ze stoich nisko w hierarchi funkcjonariuszy.
    Funkcjonariuszem moze jestes, ale takim "malutkim" (sorry)!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY