Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
127 postów 785 komentarzy

Rozliczmy specsłużby i wymiar sprawiedliwości

Krystyna Trzcińska - projektant/programista komputerów

Stanisław Staszic: O przyczynach szkodliwości żydów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Stanisław Staszic, JEZUITA, MASON, RYCERZ MALTAŃSKI i ILLUMINATA. ILLUMINATI są to MASONI wysokiego stopnia wtajemniczenia. Najwyższej rangi masoni muszą mieć ARYSTOKRATYCZNE POCHODZENIE!

„Prawo natury: A zatem, musimy potwierdzić fundamentalne prawo natury. Jeśli żywiciel nie może usunąć pasożyta, stacza się w powolną wyniszczającą traumę choroby i śmierć. Jeśli może usunąć pasożyta, to szybko dochodzi do nowych wyżyn osiągnięć i dobrobytu. Eustace Mullins”

Powyższy cytat z książki: „Biologiczny żyd, czyli pasożyt ludzkości”. Pełny tekst 56 str. Do pobrania plik .pdf http://bit.ly/2o4cqbv

Powyższy cytat wyjaśnia wrogie POLSCE, POLAKOM (SŁOWIANOM) pouczenia i działania Stanisława Staszica, jakie ten zawarł w swojej książce "o przyczynach szkodliwości żydów,, w celu zaimplementowania żydów na terytorrium POLSKI, zamiast udzielić POLAKOM pouczeń, o natychmiastowej konieczności usunięcia pasożytów (żydów) z terytorium POLSKI!!

Poniżej pełna treść książki autorstwa Stanisława Staszica: "o przyczynach szkodliwości żydów".


O PRZYCZYNACH SZKODLIWOŚCI ŻYDÓW

także o środkach i usposobieniu ich, aby się spoleczeństwu użytecznymi stali.
Opracowane przez Stanislawa Staszica.

Do przyczyn wielkich nieszczęść narodu polskiego, należą bezsprzecznie żydzi. Niebaczni przodkowie nasi nie zważali na podstęp cywilizacji Europy, ani użytkowali z doświadczeń innych narodów.
Kiedy ludy europejskie wychodząc z feudalizmu, ustalaly u siebie dziedzictwo tronów, oni wtedy dziedzictwo korony od niepamiętnych czasów w Polsce ustanowione, wstrząsnęli i osłabili, nie przestając tego istotnego punktu jedności spoleczenstwa dalej osłabiać i burzyć.
Kiedy w Europie gotowe wojska stawały się jedyna obrona trwalości państwa, kiedy w czasach Ludwika XIV, Fryderyka II już nie poteżniał wzrost małych wojsk, w Polsce wojsko z ówczesnych największe, najwybitniejsze i laurami zwycięstw okryte, zwinięto pod Augustem II.
Kiedy żydów, jak zarazę niszczącego postęp cywilizacji narodów, wypędzono z Hiszpanii, z Francji, z Niemiec i z innych krajów Europy, a pod karą śmierci jako wyjętych spod wszelkiego prawa, nie wpuszczono do Moskwy, wtedy Polacy otworzyli wszystkie im granice, dali przytulek i większą swobodę niż rodowitym mieszczanom i rolnikom.
Dwa pierwsze blędy przywiodły nasz naród do upadku i do podzialu. W tym nieszczęściu jeszcze byśmy przez oświecenie, przez cywilizację mogli wznieść się i ratować, lecz bląd trzeci - żydzi byli zarazą wewnątrz, zaraza ciągłe polityczne ciało oslabiająca i nędzniejąca. Chociażby nawet to ciało nie było podzielone, chociażby po podziale znowu zjednoczone zostało, przecież z tą wewnętrzną skazą nigdy nie może nabrać właściwych sobie sił, ani czerstwości, musi na zawsze być tylko słabym i wynędzniałym.
Żydzi rozsypani po calej Polsce, wszędzie ze swym duchem wyłączności, z naszym ludem pomieszani, tylko zapluwają caly naród, zapluwają caly kraj, a zmieniając go w kraj żydowski, wystawiają w Europie na pośmiewisko i wzgardę.
Między powodami wygnania żydów z państw Europy i następujące dwie przyczyny poruszają ówcześni dziejopisarze:
żydzi wyniszczają włościan; żydzi pozbawiają ich wszelkiego dobytku, potrzebnego do czynienia rolniczych nakładów, są więc szkodliwi rolnictwu.
żydzi tamują w narodzie wzrost przemysłu, rekodzielnictwa i rzemiosła; nie dozwalają wznieść się w kraju stanowi, po rolnikach najużyteczniejszemu; stanowi sztuk i kunsztów; z nimi nie mogą sie podnieść miasta do tego porządku i do tej zamożności, jakich postęp cywilizacji narodu wymaga. Ta sama szkodliwość żydów w ówczesnych krainach przyszła i do naszego kraju. Wszyscy ją poznajemy, wszyscy na szkodliwoscść żydów wołamy i ten glos jest w narodzie polskim najbardziej powszechny.
W pamiętnej epoce konstytucyjnego sejmu Królestwa polskiego w r. 1814, kiedy naród jakby cudem, z dlugiego letargu budzący się, ujrzał główne przyczyny swojej nędzy i upadku, jednomyślnie uznano potrzebę niezwłocznej reformy żydów. Jednomyślny był glos wszystkich klas społeczeństwa, aby od szkodliwości żydów uwolniono wsie i miasta.
Musiala ta szkodliwość żydów być mocno naród dotykająca, kiedy po tylu nadzwyczajnych nieszczęściach, po tylu okropnych wojen uciskach, przecież uczucia nędzy kraju, a przyczyny żydów, odezwały się najzgodniej w odgłosie powszechnym i świadczą, że nawet w chwilach tylu cierpień, zło ze strony żydów jest dolegające nam najglębiej, jest rażące naród najpowszechniej. Wszystkie klasy ludu, wszyscy właściciele przeciwko własnym pożytkom, po takim zniszczeniu, wszyscy wołają i proszą o uchylenie żydów od szynku trunków.
Żydzi w innych narodach Europy, którzy swoją szkodliwością zmusili do gwałtownych przeciw nim środków, nie zajmowali się tam szynkiem wszystkich trunków. Zajmowali się częścią, tylko kupczeniem wina. Jakaż już w tym samym różnica w stosunkach szkodliwości tamtych do szkodliwości żydów naszych! Inne trunki: wino, piwo są łagodniejsze, są najmniej szkodliwe, nie ułatwiają sposobów do oszukaństwa, do bezkarnego użytkowania z oszukanych. Te trunki tylko w wielkiej ilości naruszają i burzą porządek w organizacji ludzkiej; mieszają wladze umysłowe. W związku z tym, żydzi u nas najmniej do takich trunków się biorą, owszem są niesprzyjającymi piwu, od którego użytkowania usilnie nasz lud odmawiają i odwodzą; piwa zaś na szynk im wstawiane, umyślnie psują trzymaniem ich w nieczystości, aby od używania tego napoju lud się odrażał. Przeciwnie gorzałka, w malej mierze czyni niezwłoczne skutki na ciele i duszy człowieka; obezwładnia pierwsze, a miesza działanie drugiej. Gorzałczany alkohol uderza szczególnie w nerwy i w organizację umysłową, odbiera jej władze zastanawiania się, pamięci, rozwagi i calej władzy nad naszym ciałem.
W takim stanie naszego rolnika, postawiwszy samowładność szynkarza, otwiera włościanina kieszeń żydowskiemu sumieniu, które oszukaństw i krzywd człowieka obcego, człowieka przez niego bałwochwalcą nazwanego, bynajmniej żydowi nie wyrzuca, ani tak niegodziwego czynu nie gani. W takim stanie robi u nas żyd z rolnikiem swoje rachunki, czyni z nim umowy, zapisuje po drzwiach i po ścianach tego nieszcześliwego, długów cyrografy, a tak odbiera go z jego wszelkich gospodarczych zapasów.
Druga, jeszcze większa, a gorzałkom szczególnie właściwa, jest szkodliwość nadawania używającym jej przebrana miara niezbędnego do niej nałogu, który nie tylko dusi dzialalność władz umysłowych, czy gwałtownie je burzy, albo nagle usypia, a w końcu zawsze całe ciało obezwładnia; ale ma jeszcze ten wyskok szczególną sobie właściwą moc, wyrażenia z czasem w niepokonanej, ludzkiej organizacji, najgwałtowniejszej żądzy łaknienia tego trunku, żądzy bardziej natarczywej, aniżeli wrodzona żądza potrzeb żywności; owszem, okazuje się z doświadczenia, iż raz nabytej żąadzy gorzałki ustępuje wszelka inna potrzeba naturalna, aż do zniszczenia całego organizmu.
Taką to żądzą nawyku do gorzałki przyparty nasz nieszczęśliwy włościan, ostatni snopek z pola, ostatnie cielę z obory wyprowadza; a gospodyni ostatnią kurę, ostatnią garść mąki z komory do żydów wyciąga. Jakże rząd w kraju rolniczym, rząd, którego głównym celem jest polepszenie stanu włościan, może zastawić i oddawać żydom tak niebezpieczny trunek, którego szynk w ręku niesumiennych ludzi ułatwia tyle oszukaństwa sposobów i rozwija tylu zatruwania skutków? Myliłby się, kto powie, że równie w ręku innych szynkarzy ten trunek niebezpieczny i szkodliwy będzie dla włościan. Doświadczenie w calej Polsce takiemu twierdzeniu zaprzecza. Wszędzie okazało się, iż z karczem, skoro żydom zostały zabrane, znacznie zmniejszyły się dochody; połowę mniej gorzałki sprzedawano.
Wszyscy już z przekonania wiemy, że nadużycia w szynkowaniu tym trunkiem przez żydów, doprowadzone zostały w Polsce do najwyższego stopnia; one są jedyną naszych żydów nauką i przemysłem. Wszystkie środki do dojścia w tym zamiarze, są przez nich używane: namowy, podstępy, prośby, groźby, nawet miłości własnej kieszeni, wreszcie wszelkie do tego trunku złudzenia nie tylko ojców i matek, ale z najmłodszych dzieci wieśniaczych.
W oskarżeniu ich o ten występek przeciw krajowi składa świadectwa cala publiczność; świadczą przeciw żydom przesłane w r. 1814 ze wszystkich powiatów pisma, skoro do Polaków doszła wiadomość o dobroczynnych zamiarach cesarza. Świadkami tu, w tym zarzucie przeciw żydom, stają wszyscy Królestwa polskiego właściciele w poddanych prośbach przez deputowanych. Czy było kiedy jakieś nadużycie, z tak udowodnioną, okazaną winą? Tu stają tysiące świadków, świadków niepodejrzanych, którzy wszyscy mówiąc prawdę, przeciwko własnemu dobru swoje zeznania czynią; wszyscy bowiem przez odebranie żydom szynku wiedzą, że mniej niż połowę „propinacyjnego" dochodu mieć będą.
Rząd za to zło, krajowi tak oczywiście szkodliwe, tak uroczyście wypowiedziane, zostawiając je dłużej, nie podejmując przeciw niemu środków skutecznych, stawałby się odpowiedzialnym ojczyźnie i Bogu.
Drugie oskarżenie szkodliwości żydów przesłane z województw, od miast, kupców, fabrykantów zawiera w sobie, iż żydzi są sprawcami nędzy miast w Polsce; oni są przyczyną, dla której nie może się wznieść kupiectwo, ani fabryki, ani rękodzielnictwo. Jest to ten sam zarzut, który był główniejszym powodem do wyroku wygnania ich z innych panstw Europy. Lud ten, tułacz, opuszczony przez wszystkich, znienawidzony przez wszystki narody, po takim przykładzie, po takim przez inne ludy ukaraniu, jedynie przez Polaków przyjęty z ludzkością naszemu narodowi właściwą, znajdując wsród nas gościnność, nawet większe swobody od niektórych klas narodowych, przecież się bynajmniej nie poprawił.
On, naszej ludzkości i naszej ludu prostoty na złe używając, rozpuścił się jeszcze więcej u nas na wszystkie zdrożności, na użycie wszystkich środków zniszczenia w gościnnym narodzie przemysłu, kupiectwa i rękodzieł.
Zwróćmy krótką uwagę, jakich używają żydzi do rozwinięcia takiej szkodliwości niszczącej przemysł w rodowitych krajowcach tej ziemi, na której przytułek im jest dany.
W każdym narodzie, w którym jeszcze nie ma zamożnych miast, rekodzieł, fabryk i kupców, tam handel drobny, szynki trunków, tandeciarstwo, kramarstwo, przekupstwo, faktorstwo, handlowanie żywnością i pierwszych potrzeb ludzkich są pierwotne kanały, z których wszczyna się i rozwija przemysł, powstaje w narodzie kupiectwo, zaszczepia się i wyrasta średnia klasa przemysłowa, wszczynają się fabryki i rękodzieła, tworzą się kupieckie stosunki, związki i towarzystwa; robią się różne przedsiewzięcia, czyli kompanie i tym podobne, rozmaite przemysłu zakłady.
Te pierwsze kanały, te pierwsze najistotniejsze przemysłu pomniki, są wszędzie przez tych przybyszów z nieporównaną zrecznością i usiłowaniem ogarniane, a w końcu zupełnie przez nich, goszczących ich narodowi odebrane. Żaden zaś lud, krajowiec z tym przychodnim ludem współzawodu wytrzymać nie potrafi; pierwszy bowiem na swojej ojczystej ziemi jest nieodzownie rozmaitymi pracami podzielony i rozerwany: jedni w ziemi, drudzy znoszą w towarzystwie cieższe służby, pracowitsze roboty: inni oddani calkowicie trudom wojennym, koło obrony swej ojczyzny, koło bezpieczeństwa swej rodziny: ci oddają się naukom, by naród ich w równym świetle z innymi narodami postępował: ci poświecają się rozmaitym usługom krajowym, bądz cywilnym, bądz duchownym. Przeciwnie lud żydowski nie mając ojczyzny, będąc przez uświęcone wśród siebie zasady, wiecznie od wszystkich narodów wyłączonym, cały wśród narodu, który go do siebie wpuścil, ma na to zwróconą swoją dążność, swoje rachuby i swoje wszystkie usiłowania, jakby objął i ogarnął te pierwiastkowe żywioły przemysłu.
Między tymi jeszcze wybiera on sobie najusilniej takie, które dotyczą bliżej pierwszych potrzeb ludzkich i zwierzęcych; potrzeb żywności, które tym samym będąc powszechniejszymi, prędzej, częściej, choć drobny zysk przynoszą.  Do tych rzeczy rwie sie on skwapliwie i je wszystkimi środkami ogarnia. Takimi są: handel, szynk trunków, sprzedaż chleba, mięsa, świec, mydła, tytoniu, drzewa, soli, bydła, koni,; takimi są domy zajezdne, domy skażeń (wszeteczeństwa), pijaństwa itp. Z pospolitych rzemiosł chwyta się jedynie, gdzie pracy mało, a o oszukanstwo łatwo; wszystkie zaś trudne, mniej zarobkowe zajęcia zostawiają krajowcom.
Bierze się łatwo do złotnictwa, blacharstwa, krawiectwa, kuśnierstwa, a nie weźmie się do młota, siekiery, kosy, ani nawet do szewstwa.
Tak żydzi niweczą w polskich ludziach każdy najmniejszy, rozpoczynający się zalążek przemysłu. Stąd pochodzi, że sami często dziwimy się nad odrętwiałą nieczulością polskiego ludu, który nie zabiera się do przemyslu i do handlu. Tak wszystkie obfitsze, pierwotne w towarzystwie żydzi opanowawszy żywioly przemysłu, nigdy z zebranych z nich pożytku nie wypuszczają dla tego towarzystwa w dalszym postępie użytecznego owocu. Tak żydzi calego wewnętrznego ruchu stawszy się panami, tam go w samym środku niszczą, gdzie właśnie miała się rozwijać najzamożniejsza i najpiękniejsza część cywilizacji.
Zagarnąwszy w swoje ręce cały bieg pieniędzy i innych też pieniądze, wystawiających papierów i znaków, sami ich nie obracają, ani innym nie pozwalają użyć na wzbogacenie, na budowanie miast i wsi, na zaprowadzenie wielkich w kraju fabryk i rekodzieł; na wystawienie w zamiarze wzbogacenia i upiększenia kraju kosztownych gmachów, na zakładanie rozmaitych, pożytecznych instytucji, na tworzenie pracowitych i rozwijających się towarzystw, na szukanie nowych ku użytkowi ogólnemu wynalazków, na podejmowanie wielkich przedsiewzięć w robotach publicznych, dla wsparcia rządowych planów, dla ułatwienia rządowych usiłowań w zakładaniu dróg i kanałów, w ulepszaniu rzek, w budowaniu statków do żeglugi, w udoskonaleniu rolnictwa przez przemianę ziem nieużytych, w żyzne role. Tych wszystkich owoców, które gdzie żydów nie ma, wydaje wśród siebie ta klasa, która obejmuje szczątkowe zródla handlu i przemysłu, źródła zaczynającego się krajowego bogactwa i zamożności, tych wszystkich owoców naród gdzie wymienione zródła zostają w ręku żydów, naród nie okaże nigdy; on zamozżnosści, bogactwa, swobody swoich wsi i miast nie ujrzy nigdy! Z żydów nie wychodzi już nic dalej, tylko jeszcze szynkarze, przekupnicy, przemytnicy, wekslarze, bankierzy, maklerzy, lichwiarze, faktorzy, którzy wielki łancuch kontrabandystów utrzymując, zakazane, albo na komorach nieopłacone obce towary wprowadzając, krajowe fabryki i rekodzielnie niszczą.
Ten nieszczesny szereg żydowskiego pasożytnictwa kończy się wreszcie, albo na przekształtach, co już ma być z żydów zarodem dla kraju najlepszym, albo na bankrutach, którzy zabrane z oszukaństwa majątki powierzają na hazard, po rozproszonych po świecie synach pod zmienionymi nazwiskami.
Już od kilku wieków ci przybysze wśród naszego narodu gnieżdzą się, dzierząc ciągle te szczątkowe przemysłu i zysków zródla. Gdzie są po nich w calym kraju najmniejsze ślady jakiegoś zabytku, gmachów, zakładów, instytucji, wynalazków? Wszędzie na naszej ziemi rozciąga się za nimi nieczystość, ubóstwo, nędza, zgnilizna i zaraza, coraz głębiej nasz nieszczęśliwy naród niszczą za to, że on jeden dla tych świata wygnanców był ludzkim, był dobroczynnym.
Z ostatniego spisu żydów okazuje się, że ledwie 1/5 część trudni się użytecznym kupiectwem czy rzemioslem, a 4/5 sklada sie z samych karczmarzów, szynkarzów, faktorów i włóczegów po calym kraju rozsypanych. Od dwudziestu lat zaraza ta rozpościera się wsród naszego ludu, wsród naszych wsi i miast w szybkim, zastraszającym sposobem. Przy pierwszym podziale kraju w r. 1772 było narodu polskiego okolo 15 milionów. W tym liczono 500 000 żydów. Więc lud ten zajmował trzydziestą część ludności. W roku 1790 podczas sejmu konstytucyjnego według spisowych tabel Moszczyńskiego, ludność Polski wyniosła ponad 8 milionów, w tych mieściło się okolo 300 000 żydów; była to dwudziesta czwarta część ludności.
Spis ludności w Księstwie warszawskim w roku 1810 sporządzony, wykazuje 4 300 000 mieszkanców, a żydów przeszlo 300 000. W porównaniu do ogólnej liczby mieszkanców, już ten sam lud żydowski wynosi tu część dwunastą. Od roku 1810 do roku 1816, chociaż obszar kraju zmniejszony, to w stosunku do ludnosci jeszcze bardziej zwiększona jest liczba żydów; dochodzi już do ósmej części krajowej ludności.
Ile można było przyjąć wiadomości o miastach dawniej uprzywilejowanych pod wzgledem niegoszczenia wsród siebie żydów, takich w roku 1768 w Polsce była część piąta od żydów całkowicie wolna. Dziś już nie ma we wszystkich, dawnej Polski krajach, żadnego od żydów zupelnie wolnego miasta. Jeżeli udało się uwolnić miasteczku od żydów, to siedzą po przedmieściach, po zajezdnych domach, po karczmach, bo to są ich ulubione i wybrane kręte ścieżki, którymi się oni nieznacznie, ale czasem pewnie, w środek miast wkradają.
My, przez szczególnie, powszechną w naszym narodzie tolerancję szanujemy ich, ich względem nas nietolerancję, ich obrażające nas zwyczaje nie dotykania się ich jadla, ich naczyn; a oni bez wszelkiego wzajemnego względu wszystkich używają sposobów wciskania się do naszych miejsc religijnych, szczególnie przez nas święconych. Już nawet Czestochowa, miejsce w religii naszej, tak od całego ludu szanowane, miejsce od tylu wieków jedynie w Królestwie polskim uświęcone, przez wszystkich królów polskich, od wolności zamieszkania żydów wyjęte, od piętnastu lat już w Czestochowie 60 rodzin żydowskich osiadło.
Warszawa, stolica królów polskich, od swego założenia nigdy u siebie żydów nie miala. Jeszcze za czasów sejmu konstytucyjnego tu stałe mieszkanie wolne im nie bylo; lat dwadziescia ledwo mija, a już i ta stolica narodu polskiego, więcej jak czwarta część w swojej ludności mieści żydów. Przeciw tak nadzwyczajnie rosnącej ludności żydów w stosunku do Polaków, trzeba środków szybkich, tęgich i stałych.
Obojętność, uleglość, stałego postanowienia nie mająca powolność złego nie wytrzyma, nie poprawi, ani nawet nie zmierzy. Postęp złego jest wielki, niebezpieczeństwo wielkie; przeciw niemu trzeba środków wielkich.
Niech nam tu będą doświadczenia innych narodów przestrogą i nauką; gdzie sposoby wzięto silne, niezmienne i w jednym czasie dokonane, tam od złego kraj uratowany. Tego cała Europa i Rosja jest dowodem. Gdzie brano słabe, powolne, cząstkowe i tylko czasowe sposoby, tam zawsze w końcu też okazały się bezużyteczne, a w przeciwnikach tylko większe natężenia zadziałały; tak ostatecznie, rzeczywiste zło do przełamania się jeszcze trudniejszym stawało.
W zaborach Polski przez Austrię cesarz Józef II, uznawszy szkodliwość żydów, nakazał oddalić ich najpierw w całym kraju od szynku i trunków. Wykonanie tego podzielił na czasy; z karczem po wsiach, mieli ustąpić po zakonczeniu im ich kontraktu; w miastach tracili wolność szynku po jednym roku. żydzi pod takim zarządzeniem, nieobejmującym ich w calości i razem, nieuderzającym we wszystkie ich szkodliwe przyczyny, wkrótce w samym przeciągu dozwolonego im czasu, znaleźli sposoby, aby ci, którzy w miastach mają własne zajezdnie, szykowne domy, mogli do swego życia utrzymywać się przy szynkach; dopiero ich dzieci do innego sposobu życia, do rzemiosł przygotowywane, oraz pod karą nigdzie szynku trunkami, po śmierci rodziców bawić się nie miały. Dalej, pod pozorem dobrego porządku uzyskano jeszcze, aby urzędnicy komisariatu spisywali po miastach wszystkie szynkowne domy żydowskie i ojcom tych domów, właścicielom, nadali koncesje czyli na pismie pozwolenia, jedynie dla nich samych i tylko do ich śmierci służyć im mogly. Tym jednym zwolnieniem zniszczono cale dobroczynne prawo. Odtąd na początku ojcowie długo przestawali wymierać, a ze śmiercią cesarza Józefa nagle zło do wyższego jeszcze w calym kraju wzniosło się stopnia.
Rząd pruski przeciwko szkodliwości żydów podjął rozmaite środki, znajdujące się w zbiorze praw administracyjnych tego państwa i edykcie wydanym w roku 1797; według tych, szynki trunkami są utrudnione, nad liczbę szynkarzy już w kraju będących, żadnemu żydowi nowe pozwolenie wydane być nie moglo; a dla zachęcenia ich do rzemiosla, do fabryk, wskazano do wszystkich miast wolność przystępu jedynie żydom, którzy oddadzą się rzemiosłom i fabrykom. Tak przystosowane miały być wydawane zaświadczenia, czyli konsensa przez kamery.
Ten wyrok królewski tak użyteczny, zawierający dla kraju zamiary tak zbawienne, żydzi potrafili wkrótce przerobić na najgorsze. Pozwolenia uznawania kwalifikacji i dawania konsensów zostawione kamerom, zniweczyło całą dobroczynną wolę króla.
Niezwlocznie żydzi pod imieniem fabrykantów zalali resztę miast polskich, używając dotąd prawa nie mieszczenia wśród siebie żydów. Za rządu Księstwa warszawskiego uzyskaliśmy wyrok królewski, oddalajacy żydów od szynku trunków w przeciagu dwóch lat. Czas wychodził w roku 1814. Żydzi zamiast podejmowania wczesnych staran i innych sposobów do życia, obrócili ten czas im pozwolony na wszystkie zabiegi i obroty, aby próżnym zrobić wyrok króla, jako, że zamiast ustania szynku, przeciwnie, w roku 1814 liczba szynkarzy konsensowych wzrosła, a wolność szynkowania w roku 1816 była cała nietykalna w ich ręku.
Najwiekszą dla żydów powolność i pewne do nabycia obywatelstwa drogi, były im wskazane i ułatwione w systemie zeszłych rządów księstwa warszawskiego. Cóż z tego księstwo zyskało? Oto stało się całego żydostwa stekiem. Cóż stąd polskim miastom, cóż przybyło naszej przemysłowej klasie? Wieksze przeszkody, wieksze zniszczenie, a w kraju zlała się zewsząd tłuszcza samych próżniaków, włóczegów, nowych szynkarzy, lichwiarzy, szpiegów, wekslarzy, machlerów, faktorów, tych ostatnich, ludzi najnikczemniejszych, których pośrednictwem wszystkie cudzoziemców, zepsucia i wszystkich nieprawych czynów, nieuczciwych sprzedaży przechodziły do naszego dotąd najmniej skażonego ludu; przechodziły do naszych, co dotąd w kraju polskim jeszcze znanym nie było, do naszych oficjalistów. Jakie mogą być środki do wyratowania kraju od złego, które tak nagle wsród nas wzrasta? Jakie sposoby do zapobiegania niebezpieczenstwu, które z czasem całemu narodowi zagraża? Należy poglębić i rozpoznać gruntownie w samym rodzie żydowskim przyczyny tej jego szkodliwości.
Trzeba prosto w te przyczyny uderzyć, trzeba je zniweczyć, albo tak obezwładnić, ażeby ginęły lub bezwładnymi stawały się ich skutki.
Wszystkie złego przyczyny znajdują się w systematycznej tego ludu od innych narodów wyłączności, w jego stosunkach religijnych, moralnych, cywilnych, politycznych, a wszystko pozorem religii okrytych. Rozbierzmy je z uwaga. Najpierw, odróżnia żydów od nas jedna główna zasada w zakładaniu ich rodzin. My przewyższamy ich nieskończenie w cywilizowanych, naszych towarzystwach, w prawodawstwie, w rządach, w sądownictwie, w wewnętrznej administracji, w publicznym oświeceniu, w naukach, kunsztach i w sztuce wojennej. Oni zaś mają doskonalsze urządzenie rodzin; przewyższają nas w ustanowieniach władzy ojców, mężów i w urządzaniu małżeństw. Stąd pierwiastki, z których się każdy naród składa są u nich mniej skażonymi; stosunkowa uległość wszystkich osób rodzine składających, utrzymanie się u nich i rozwija zgodniej i jednostajniej; wzmacnia rodziny porządek; zaszczepia równą obyczajów prostotę, skromność i trzeźwość. Z takich pierwiastków ogół narodu prędko rozmnaża swoją ludność, a jest bardziej obyczajowy, skromniejszy, trzeźwiejszy, nie ma w nim tej rozpusty, rozwiązłości, nie ma pijaństwa. Jeżeli w teraźniejszym stopniu naszych towarzystw już tych pierwiastków w naszym narodzie, podobnie zmienić, poprawić i udoskonalić nie możemy, więc trzeba starać się wzruszyć je i w żydowskim rodzie, trzeba ich dzieci zbliżyć do naszych, trzeba ich władze ojców i mężów poddać również naszym prawom, działy ich majątków naszym sądom: trzeba uczynić ich małżeństwa więcej zawisłymi od naszych praw, postanowień i urządzen. Wyłączność ich religii potępia nas jako naród bałwochwalczy: nauka religii pod klątwą zakazuje wszelkich z bałwochwalcami rodzinnych i cywilnych związków, zabrania z narodem bałwochwalskim małżeństw; występnym czyni wspólnie z nami używanie żywności. Dotknięcie nawet przez nas naczyn używanych do potrzeb żydowskich, jest oznaczone religijną klątwą. Takich naczyn uzywanie jest religijnym występkiem. Ta ich nauka religijna i moralna zakazuje pod klatwą, żydom ciągłą, użyteczną, pracowitą służbę u osób bałwochwalczego narodu; pozwala im z niego wszystkie zyski ciągnąć, ale dla niego pracować, dla niego być użytecznym - zabrania; pozwala po takich ludów ziemi rozchodzić, rozpościerać się i dla siebie zabierać, ale klątwa miota na żyda, który by takiemu ludowi służył, albo się pracowitych, rolniczych robót dla niego podejmował. Stąd pochodzi, że lud żydowski już przez tyle wieków pomieszał się z naszym ludem, rozpostarł się po całym naszym narodzie i było jeszcze żyda, który by ciągłą, pracowitą służbę w domu jakiego gospodarza Polaka - bądz u rolnika, bądz u rzemieślnika, albo ziemianina przyjął. Przeciwnie, już krocie Polaków żydom służy, dla pożytku żydów ciężkie prace w slużbie ich ponoszą, dla żydów dzienną pańszczyznę, nocną stróże odrabiają.
Z takiej ich religii wyłączności, pochodzi ich moralności wyłączność. Według tej krzywdzenie ludzi innego wyznania nie obciąża żydów sumienia; według niej dotrzymywać słowa rzetelnego i wiary ludziom bałwochwalczego narodu, nie ma żyd obowiązku; według niej, od wierności, od posłuszenstwa rządowi obcego narodu uchylić się jest wolno żydom, kiedy w tym czujność przemocy podejść i oszukać się im uda. Z taką wyłączności zasadą, stanowią żydzi naród w narodzie, rząd w rządzie; mają swoje prawa, swoje wyłączne, wewnętrzne zarządzenia, mają wyłączne swojej policji przepisy, wyłączne swoje przysięgi; oddzielnie stanowią dla siebie i na siebie podatki; zaciągają na swój naród i na swoje gminy samowolne dlugi. Tych używają przeciw rządowi krajowemu, przeciw narodowi, który ich na swoją ziemię przyjął; tymi środkami każą, niweczą rządowe postanowienia, chociaż dla kraju najzbawienniejsze, jeżeli żydom nie są dogodne; w tym duchu dają zupelnie swoim dzieciom wyłączne wychowanie i oświecenie w jązyku obcym, nie narodowym. Oni tylko jedni mają wyłączną, nieograniczoną wolność pisania i druku, w jezyku nikomu niezrozumialym, mają wyłączne swoje sądy, kary, przysięgi i oni sami wśród naszego narodu w oczach rządu jeszcze samowolnie i bezkarnie rzucają klatwy. Mają wyłączne swoje urzędy i przez siebie wybieranych urzędników, a przez swoje skryte zmowy, przez tajemne i ciągłe swoich starszych, swoich naczelników usiłowania, tak są przed krajowym rządem zaparte wszystkie do nich przystępy, wszystkie do ich poznania, obliczenia i urządzenia trudności, że ulegając żydowskiemu oporowi, dają się zmuszać niebacznie i nie dość tęgie rządy do używania ich własnych, nielegalnie sądów, urzędów i urzędników.
Stąd pochodzi, że oni bez uspołecznienia, bez łączenia się z nami, pomieszani z naszym ludem niszczą, psują go tylko, ale z cywilizacji, niczego od nas nie przyjmują. Wsród cywilizującego się narodu oni bynajmniej nie postępują i cywilizacji w niczym do siebie nie dopuszczają, niczym lepszym się nie uważają, tylko w szkodzeniu bardziej przemyślnymi się stają. Ludzkość, tolerancja, grzeczność, które w innych ludach oświecenie i cywilizacją rozwija, przez które zbliża z sobą ludzi z ludźmi i narody z narodami, nigdy nie uskutecznia żydowskiego ludu zbliżenia się do innych ludów.
My przez oświecenie, przez tolerancję, przez cywilizację już zmieniliśmy się względem żydów do tego stopnia, że obcując z nimi przez dotkliwość nie ukazania im jakichś uprzedzeń względem religii, względem ich zabobonności, nazywamy ich starozakonnikami synami Izraela, ludem wyznania Mojżeszowego; oni zaś zacięci w fanatyzmie, w zasadach swojej nietolerancji i nienawiści zaprzysiężonej przez Cherim, skrycie przeciw ludom obcym wśród siebie ich goszczącym, ciągle, jenostajnie nazywają nas bałwochwalcami w swoich księgach, w swoich modlitwach. Uczą swoje dzieci w swoich szkołach, że my nie wierzymy w Boga, że jesteśmy narodem barbarzyńskim. Nasi ojcowie zwali ich prostym słowem, „żyd niewierny", my przez skutek naszego wieku cywilizacji wystrzegamy się dla nie wyrządzenia im przykrości, nazwąc ich prosto żydami; a nasze pospólstwo już ich nawet waćpanuje. Oni zaś, tak jak ich najdawniejsi przodkowie zwali Chananejczyków, tym samym słowem w swoich pismach, w swoich religijnych naukach i ksiegach nazywają nas: „goj", tj. poganin, bałwochwalca.
Jest to więc sekretna korporacja, tajemniczy szatanski zakon, jest to związek z wszystkimi dotąd znanymi, organizowany najdoskonalej, przeto to niebezpieczny; on w najistotniejszych częściach podkopuje narody i rządy, a razem z własnego układu pokrywa się najwyższą wzgardą. Tak zasłoniony, broni złego, spokojnie i skutecznie. Ta przemyślnie ułożona względem siebie powszechna pogarda, usuwa z niego całą uwagę narodów i rządów, chociaż te, tak podejrzliwymi są względem wszelkich innych korporacji, klubów, zakonów, lóż masońskich. Przecież te sekretne związki mają przynajmniej jakikolwiek w cześci na widoku użytek narodowy. Przeciwnie, związek żydowski dąży we wszystkim do uszkodzenia i do niszczenia gościnnego narodu, ma wszystkie niepodległej udzilności charaktery, ma skryte rządy, udzielne obrady, publiczne zjazdy, stanowi i rozkłada podatki, utrzymuje swoją szczegółową i najwyższą rachunkowość; wszystkie swoje akta spisuje w niezrozumialym języku; ma nadto najtęższą, teokratyzmem uświeconą władzę wykonawczą i wyłączne sądownictwo. Wszedzie postępowania jego są na wszystko czujne, spreżyste; wszedzie jego urządzenia tajemne i nieprzerwanie udaremniają zamiary rządu krajowego i odejmować wszelkie zyski narodom bałwochwalcami nazwanymi.
Z takim swego związku układem, lud ten od kilkuset lat osłabiając i niedołężniejąc naród polski, wszystko do jego zubożenia i do jego znędznienia samowolnie działa, a im więcej nabiera wzrostu, a im więcej w Polsce bogaci się i rozmnaża, tym więcej w swoich zamiarach od zbliżenia się, od łączenia się z nami węzłem jedności i braterstwa w sprawie kraju, w miłości ojczyzny, on odróżnia się, tym mniej z narodem goszczącym go jednoczy się i cywilizuje; owszem jedynie według swoich widoków z każdym jego nieprzyjacielem i przyjacielem równo się wiąże. Inne zakony, kluby muszą ostrożnie w tysiącach osób szukać i upatrywać, kogo by im się do związku zaciągnąć udało; żydzi im więcej dzieci mnożą, tym liczniejszych mają zwolenników. Tamci z bojaźnią, zaciągającemu się powierzają sekret, drżąc by nie był zdrajcą; ci z pierwszych dzieci niemowląt uczuciem związku sekret wpajają w ich serca, a z pierwszym rozwijaniem się zmysłów, wdrażają go w ich rozumu władzę. Tamci od związkowych mają tylko na sekret dane słowo, albo uczynione śluby, ci wzrosłych w fanatyzmie jeszcze ten sekret zaklinają przez najstraszniejszy Cherim.
Taka korporacja, taki lud przez związek tajemny wyłącznie stowarzyszony z tak zastraszającą prędkością, od lat dwudziestu sciągający do królestwa polskiego, może łatwo w drugie lat dwadzieścia dojść do szóstej i do czwartej części ludności krajowej. W ten czas, on, nie oswiecony, cywilizować się nie chcący; zawsze równy, gruby, surowy i zacięty, wśród ludu cywilizacją złagodzony, wśród narodu w dziejach Europy tolerancją szczególnej nacechowanego, on od dzieciństwa nietolerancją, fanatyzmem przeciw bałwochwalcom ustawicznie elektryzowany, dla swoich naczelnych pod imieniem starszyzny chowając ślepe posłuszeństwo; ze swoimi związkami w całym świecie prowadząc piśmienne porozumienia, a w swoim ręku całą krajową gotowiznę mając, gdy za użyciem pod pozorem filantropii sobie wśród mas coraz więcej zwolenników namnoży, gdy praw politycznych uzyska, gdy z tej uleglości, gdy z dzisiejszej wzgardy otrząśnie się, a więc już ukazującego się zuchwalstwa poczuje, czy nie należałoby się w końcu lękać odnowienia scen wyprawionych pod przewodnictwem Adrejassa w Egipcie, albo pod sprawą Barkogueba w Syrii? Oto główniejsze przyczyny w żydach, szkodzenia innym narodom. To niebezpieczenstwo dla Polaków jest najgroźniejsze, bo dla Polaków z samym czasem naocznie i niezmiernie rośnie. Na tak uporczywą przez tajemny związek, przez Cherim, w religii, w moralności, we wszystkich stosunkach cywilnych i politycznych zaprzysięgła żydów wyłączność, nie ma innego sposobu, tylko użycie wzajemnej przeciw nim wyłączności fizycznej. Albo wydalić z kraju, czego użyły inne narody, a czego użyć już teraz dla nas jest za późno, albo wyznaczyć im w kraju po miastach dla ich mieszkania miejsca całkiem wyłączne, od domów innych mieszkanców kraju, oddzielne. Tego przykłady zostawili nam nasi najdawniejsi przodkowie, które później nierozważnie zaniedbali. Tak w jednym obwodzie połączonym, łatwiej będzie doglądać. Tak tylko ich napływ do nas, a to samego ubóstwa, próżniaków, włóczęgów może być wstrzymany. Tam oni żyć będą wyłącznie co do miejsca, ale nie będą robić wyłącznego miasta. Tam podzieleni na osobne gromady, nie mogliby stanowić osobnego w narodzie narodu, ale razem objęci pod ściślejszym dozorem mieliby jedynie krajowe, narodowe prawa, mieliby tylko jeden krajowy rząd.
Ponieważ żydzi teraz rozbiegli się po całym kraju, to mogą wciskać się do niego wszędzie i szkodzić nam wszędzie razem. Bez łączenia się, pomieszani z naszym ludem psują, niszczą go wszędzie, przez to nie mogąc razem po całym kraju, po wszystkich miejscach, po wszystkich domach zapobiegać ich szkodliwości, trzeba ich podzielić, trzeba tylko w pewne punkty zebrać. Trudniej im będzie się do tych przedzierać, a łatwiej rządowi mieć nad nimi czujniejszą baczność w pewnych punktach; łatwiej mu zebrać i urządzić skuteczniejsze środki obrony naszego ludu przeciw tej ich szkodliwości w pewnych miejscach, aniżeli po calym kraju. To są prawidła zdrowego rozsądku i porządku.
Rząd mając żydów podzielonych na pewne punkty w kraju, a połączonych w oddzielnym obwodzie po miastach, dopiero potrafi stawać się dla nich prawdziwie i skutecznie opiekuńczym, a razem nie przestawać dla własnego narodu być zachowawczym. Tam będzie mógł przez bliższy dozór skuteczniej szkodliwych przerabiać na użytecznych; tam potrafi stopniowo ich cywilizować, zamierzonymi drogami prowadzić do tego w społeczności usposobienia, a którym według prawa będzie mógł do towarzystwa z pożytkiem ich dopuszczać.

W takim zamiarze potrzebnymi są następujące postanowienia:

 

Uwagi nad przypuszczeniem żydów do nabywania własności ziemiańskich

Od sejmu konstytucyjnego, od czasu, w którym naród polski więcej uwagi zwracać zaczął na swoje niebezpieczeństwo ze strony żydów, te mylne, a przecież dosyć upowszechnione, spostrzegać dają się myśli, iż najlepszy do reformy żydów jest sposób; obrócić ich przemysł do rolnictwa, do ziemi. Myśli te nieuważnie, bezwarunkowo użyte nie zreformują żydów lecz jeszcze dotąd jeden od ich szkodliwości ocalony stan szlachty, stan ziemian poddadzą pod wywłaszczenie i zniszczenie, przez żydów.
Nigdy bezwarunkowo żydów do wykupywania dóbr ziemiańskich przypuszczać nie można!!! To narażałoby naród na ostatnie niebezpieczenstwo. W żydowskich rękach dotąd znajduje się w Polsce cały przemysł, cały handel i obieg pieniędzy. Nierozsądnie byłoby ziemię zrobić przedmiotem ich przebiegu i żądzy; tego im w żadnym nie dozwolono narodzie.
Przy tylu błędach, przez naszych przodków względem żydostwa popełnionych, tylko niedopuszczanie ich do nabywania dóbr ziemskich ocaliło stan szlachecki i utrzymalo go w całości przy ziemi. Dopuszczano żydów po wsiach do objęcia karczem i gruntów dla karczmarzy wyznaczonych. Żydzi wkrótce stali się włościan panami, a włościanie ich niewolnikami, pańszczyznę dla nich obrabiającymi. Któż nie wie z niedawnej przeszłości, do jakiego stopnia zuchwałości gwałtowność żydów wzniosla się na Podolu i na Ukrainie, gdy z włościan żaden ojciec nie mógł rozporządzić postanowieniem swoich dzieci, żadna dziewka nie mogla pójść za mąż, jeżeli żyd nie dał pozwolenia, jeżeli żydowi nie opłaciła kunicy.
Nasi przodkowie dopuścili żydów bezwarunkowo, w niektórych miastach do nabywania placów. Wkrótce wszędzie oni naszych zamożnych mieszczan rujnowali, wszędzie wykupili ich place, ich własności miejskie w rynkach, na głównych ulicach, a lud nasz wypchnęli w zakąty i niedostępne przedmieścia. To stanie sie z właścicielami ziemskimi, jak prędko do ich wykupienia bezwarunkowo dopuścimy żydów. Gdyby za rządu pruskiego właściciele po tak ponętnym ułatwieniu im zadłużania dóbr ziemskich, byli gwałtownymi do uiszczania się swoim wierzycielom nagłym sposobem, czy byśmy w kilka lat nie ujrzeli więcej ziemskich właścicieli z żydów niż Polaków?
Żydzi z tą zaciętą wyłącznością po całym kraju rozrzuconych, wszędzie z naszym ludem bez łączenia pomieszanych, powoływać do ziemi, dopuszczać do praw obywatelstwa, wzywać do nabywania własności ziemskich jest najprostszym środkiem do przemiany ziemi polskiej w ziemie judzką. Jeżeli już nie mogą być użyte sposoby gwałtowne, jednym postanowieniem tę zarazę niszczące, podane są tu drugie sposoby powolniejsze, środki opiekuńcze sięgające przyczyn z gruntu. Przy stałej tęgości rządu mogą być one skuteczne.
Konstytucja jest dla nas, przeciw wszystkim szkodzić nam chcącym tarczą, a w działaniach naszych, ona powinna być kierującym nas prawidłem. Duch naszego wskrzeszyciela i prawodawcy powołuje nas wszędzie do podejmowania wszystkich natężeń, wszystkich usiłowań, aby ten odradzający się naród, z tej smutnej, z tej obrażającej postawy ubóstwa i nędzy wyprowadzić, aby wznieść w nim przemysł, rolnictwo, rzemiosło, rękodzieła, handel; aby równająca udolność jego męstwa, jego ziemi obfitości, powrócić mu swietność i bogactwo.
Nie zapominajmy nigdy tych dobroczynnością serca tchnących wyrazów, które Naj. Pan (Aleksander I) do deputatów od narodu wyrzekl:
„Zrobicie rzecz memu sercu szczególnie przyjemną, trudniąc się szczęściem tak mnie interesującej klasy rolniczej; wszystko co w tej mierze podejmiecie, wzbudzi moją najwyższą troskliwość. Moje chęci nie będą miały nigdy innego dążenia, jak pomyślność waszego kraju i szczęście jego mieszkańców".
Kto chce rzeczy, ten chce do jej osiągniecia, środków. Naszą więc powinnością, tych szukać, te ukryć i użyć. Tych przy odradzaniu się, zaniedbanie, albo złych, nieskutecznych, podanie będą wyrzucać nam ze złorzeczeniem potomni. Bo my staniemy się przyczyną ich poniżenia, ich nędzy i wzgardy. Obrane środki pewne do wyratowania narodu z tego, ze strony żydów niebezpieczenstwa niezawodne, złóżmy u tronu najłaskawszego z królów z prośbą, aby te prawa, tę opiekę, tę obronę, która względnie na szkodliwość żydów doznają pod jego berłem inni poddani, doznają wszyscy Rosjanie, aby tej opieki, tej obrony i my poddani jego uczestnikami zostali. 

Przed opublikowaniem książki Stanisława Staszica: "O przyczynach szkodliwości żydów", postanowiłam dowiedzieć się coś więcej o Staszicu.

W tym celu wysłałam więc e-mail'a, do znanego nam tutaj wszystkim NEon'owego blogera o nick'u Bogumił Boguchwał, będącego najwyższej klasy specjalistą od symboli masońskich i innych z zakresu NWO.

Zapytałam:

i @Bogumił Boguchwał 

grafiki: Krystyna Trzcińska

KOMENTARZE

  • słuchaj narodzie PISsraela
    chazarski jewrej z ukropainy mówi :

    "syjonisista do goja,tutaj nic waszego nie ma ,ukropaina chazarska-mongolska

    jesteście biomasą "

    https://www.youtube.com/watch?v=cZNeq5Ys0iI
  • 5*
    „Żydzi po całej Polsce rozsypani, wszędzie z swym duchem wyłączności z naszym ludem pomieszani, nie tylko zaplugawią cały naród, zaplugawią cały kraj, a zmieniając go w kraj żydowski, wystawią w Europie na pośmiewisko i wzgardę.”

    „Przestrogi dla Polski” autor Stanisław Staszic, rok 1789

    http://www.bibula.com/?p=16767
  • @Rzeczpospolita 12:45:00
    Jak to możliwe, że mason chciał dobra Polski i Polaków?

    Ukłony
  • @Jasiek 15:03:19
    No właśnie, jak to możliwe?
  • @kfakfa 12:13:50
    I jak tu nie lubic Zirinowskiego ? Temu chazarowi z pewnoscia wyjasnilby dokad ma sie udac w szybkim tempie.
  • @roux 20:01:17
    "No właśnie, jak to możliwe?"

    Za cholerę nie mam pojęcia :-( Jeśli możesz pomóc, to rad będę przeczytać Twoją opinię na ten temat.

    Ukłony
  • @DEUS DAGON EPISCOPUS VATICANUS 19:19:16
    No tak :-))))))))))

    Jakie to sprytne z Twojej strony ;-)
    Szanowny RAM usunął Twoją "ilustrację" to wkleiłeś ją gdzie indziej - czy potrafisz porozumiewać się słowem pisanym i zawrzeć w nim przekaz płynący z tego kolażu memów?
    Bardzo proszę .
  • @Jasiek 20:43:31
    mnie zainteresował wątek, jakoby jedynie Żydzi mieli rozpijać chłopów.
    Myślę, że warto się temu przyjrzeć bliżej.

    Pozdrawiam
  • @Jasiek 20:43:31 Andrzej Szubert, też nie rozumiał, co tym tekstem chciałam wykazać.
    Poniżej treść zapytania Andrzeja Szuberta skierowana do mnie drogą elektroniczną (e-mail), a dalej moja odpowiedź na zapytanie, skierowana do Andrzeja Szuberta. @Jasiek, myślę że teraz zrozumiesz?

    Przyznam się, że nie rozumiem, co Pani tym tekstem chce wykazać!
    Cytuje Pani fragment książki Staszica o szkodliwej działalności Żydów, a następnie ostro "demaskuje" samego Staszica, na dodatek nie całkiem logicznie. Będąc jezuitą - agentem papieskim - nie mógł być równocześnie masonem, gdyż Watykan wściekle masonerię zwalczał jako jednego z głównych wrogów żydo-katolicyzmu. Do dzisiaj w katolickiej propagandzie trwa wściekła nagonka na masonerię, rzekomo winnej wszelkiego zła.
    Czy "demaskując" Staszica chce Pani podważyć jego krytykę Żydów i ich szkodliwego wpływu?

    Przeraża mnie demagogia Staszica:

    "Przy tylu błędach, przez naszych przodków względem żydostwa popełnionych, tylko niedopuszczanie ich do nabywania dóbr ziemskich ocaliło stan szlachecki i utrzymalo go w całości przy ziemi."

    To co pisał, była to już musztarda po obiedzie. W roku 1588 król jezuita Zygmunt III Waza, marionetka jezuitów i papiestwa, pod naciskiem biskupów i jezuitów wprowadził prawo mówiące:

    „Jeśliby Żyd który, albo Żydówka do wiary chrześcijańskiej przystąpili, tedy każda osoba i potomstwo ich za szlachcica poczytywani być mają.”

    Jakby mało tego było, niejednokrotnie zubożały szlachcic oddawał upadły majątek w arendę bogatemu Żydowi, na dodatek żeniąc się z córką żydowskiego arendarza (lub wydając za nią syna). W ten sposób on przestawał być biedakiem, a ona stawała się polską szlachcianką.

    W czasach Staszica stan szlachecki był już do tego stopnia biologicznie zażydzony, że trudno jest powiedzieć, co bardziej Rzeczypospolitej szkodziło - ziema w rękach szlachty czy Żydów.

    Kolejna sprawa - to właśnie szlachta, bojąc się wzrostu zamożności (a przez to politycznego znaczenia) polskiego mieszczaństwa oddała Żydom w łapska handel, im oddawała w dzierżawę karczmy, młyny, wszystko co przynosiło zyski, a czym szlachcicowi nie wypadało się parać. Żydzi tylko z tego korzystali.

    Nie neguję że działalność Żydów była wysoce szkodliwa. Szkoda jednak, że Staszic, szlachcic i ksiądz, nie napisał, że o wiele bardziej szkodliwa dla Rzeczypospolitej była durna, skatoliczona, sfanatyzowana i manipulowana przez kler i jezuitów szlachta. A najbardziej katastrofalny wpływ na Rzeczypospolitą miał kościół. Pisałem o tym szczegółowo w ostatnim wpisie u mnie: "Świat Słowian (cz. VII)". Podtytuł - Instytucja kościoła a państwo
    https://opolczykpl.wordpress.com/2017/03/24/swiat-slowian-cz-vii/

    Staszic słusznie krytykuje żydowską szkodliwość. Niestety pomija znacznie większą szkodliwość samej skatoliczonej odurniałej szlachty jak i największą szkodliwość żydo-katolickiego kościoła.

    Jeszcze słowo o masonach - ogromna większość z nich to byli poczciwi ludzie, widzieli zło i niesprawiedliwość otaczającego ich świata (którego reprezentantami i obrońcami byli żydo-krystowierstwo wszystkich odprysków i arystokracja oraz szlachta) i chcieli to powoli zmieniać. Dlatego stali się obiektem nagonki na nich, którą żydokrystowierczy fundamentaliści, zwłaszcza katolicy, uprawiają do dzisiaj (mnie katolacy wielokrotnie wyzywali od masonów). Tymczasem ogromna większość masonów nigdy nie była agenturą żydo-banksterów i świadomie im nie służyła. Każdy kto na masonów szczuje, służy żydo-krystowierczej, zwłaszcza katolickiej propagandzie, która odwraca uwagę od tego, że to właśnie żydo-krystowierstwo jest o niebo gorsze od masonerii. Także przecenianie roli iluminatów zaciemnia obraz rzeczywistości. Wielu dezinformatorów pisze właśnie o iluminatach, rządzących rzekomo światem po to, aby odwrócić uwagę od rzeczywistych władców żydo-zachodu - żydobanksterów.

    as


    Post miał za zadanie wykazać, że winę za fakt, że na terytorium POLSKI są nadal żydzi, ponosi Staszic, który jako mason, illuminati, jezuita (zbrojna ręka Watykanu -nielegalna władza), podstępnie zadziałał na POLAKÓW treścią książki: "O przyczynach szkodliwości żydów", w której tą szkodliwość żydów faktycznie, obłudnie, wykazał, ale tylko po to, aby uzyskać coś więcej, aby podstępnie, oszukańczo narzucić POLAKOM (SŁOWIANOM) 24 Postanowienia, które były potrzebne masonom, w celu zatrzymania żydków w POLSCE, co praktycznie oczywistym było, że ostatecznie miało zadziałać likwidacją POLSKI (co obserwujemy obecnie)!!
    Prawidłowo, Staszic powinien wyciągnąć inne wnioski z opisanych przez siebie faktów, czyli jedynym słusznym rozwiązaniem dla POLSKI, POLAKÓW było narzucenie:
    bezwzględnego obowiązku wypędzenia żydów z POLSKI!!

    Z czego wynika konkluzja, że Stanisław Staszic, w swojej książce zawarł przesłanie masonów, kościoła katolickiego:
    zaprojektować rozwiązanie, w celu zatrzymania żydów w POLSCE!
    Całe clou książki - to 24 postanowienia, zapewniające żydom, otrzymanie obywatelstwa POLSKIEGO na terytorium POLSKI!

    Opisując szkodliwość żydów, Staszic zdobył przychylność, zaufanie POLAKÓW, tylko po to, aby wyprowadzić POLAKÓW w pole - 24 postanowieniami, narzucającymi POLAKOM zatrzymanie żydów w POLSCE.
    Intryga masonów udała się.
    Ile masonom, żydom była warta książka Staszica, wyprowadzająca POLAKÓW w POLE, a dokładniej pozbawienia POLAKÓW terytorium POLSKI?
    Kto zapłacił i ile Staszicowi za POLSKĘ, a faktycznie za 24 postanowienia masonów, przemyconych w książce Staszica, opisującej faktyczną szkodliwość dla POLSKI żydów!
    Staszic, żyd po matce, nagle stał się bardzo bogaty!
    Nigdy nikt nie napisał, które jego przynależności, które książki, mu takie dostatnie życie zapewniły.
    W chwili obecnej, też mamy w POLSCE bez liku takich magików typu Staszic np. 1) Jabłonowski - też mason, jezuita, 2) Braun, itd (...), którzy opisują, objawiają fakty, ale tylko w jakimś celu zamierzonym dla siebie, masonów, żydów!!
    Ogólnie, w celu:
    "wyprowadzenia POLAKÓW w pole", a dokładniej w celu dojścia do władzy, nawet kosztem eksterminacji resztek SŁOWIAN na terytorium POLSKI (Agenda 2030).
    Krystyna Trzcińska
  • @Jasiek 20:43:31 a oto te 24 postanowienia, dotyczące zaimplementowania pasożytów żydów (stonki) na terytorium POLSKI
    Być może nie zauważyłeś w treści książki tych 24 postanowień (masonów?), szkodliwych dla POLSKI. Oto one poniżej:
    http://m.neon24.pl/80adda904252d6b2815a7d2538c42fb7,14,0.png

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY