Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
140 postów 1251 komentarzy

Rozliczmy specsłużby i wymiar sprawiedliwości

Krystyna Trzcińska - projektant/programista komputerów

POLAKU (rasowy): Udział w wyborach, to zdrada Ojczyzny!!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zdrada ojczyzny - czyn polegający na uczestniczeniu w działalności obcego państwa lub zagr. organizacji mającej na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części terytorium, obalenie przemocą ustroju lub osłabienie mocy obronnej RP.


THE JESUIT ORDER

//paranormalne.eu/forum/topic/2747-the-jesuit-order/

Order założony przez Ignatius Loyola w 1534 jako militarna ręka Papieża (Roman Catholic Church), który stworzył Illuminati i wszystkie inne "secret societies" i który w dzisiejszym dniu kontroluje już prawie wszystko (każdy rząd świata). Jezuici są najlepiej wykształconymi ludźmi na tej ziemi .... kontrolują oni każdą tajną instytucje (jak CIA, Mossad, SIS, MI5, MI6, KGB itp.), każdy prezydent kraju odpowiada jezuitom, a ci którzy się sprzeciwili są po prostu likwidowani ( jak John F. Kennedy) ... mają oni jeden cel, który zaczyna się powoli wypełniać ... The New World Order nie jest żadną bajką tylko końcowym wypełnieniem sie długoletnich przygotowań i planów żeby zwrócić totalną kontrolę papieżowi i rzymskiemu kościołowi katolickiemu jakie miało one w latach 400-1500 ( aka - the dark ages) ... (prawdziwa)

Piramida Kontroli : //vaticanassass.../kolvenbach.htm

Książka w której jest wszystko (english) :C

//www.focusnz.com/tractsforfree/VaticanAssassins.pdf Copyright © 2008 Pvl Aylinn:

//vaticanassassins.org/ 

zał. 1. symbol THE JESUIT ORDER

 

zał. 2. pieczęć urzędowa (okrągła) Prezydenta RP, z zaznaczonym w czerwonym otoku nielegalnym jezuickim symbolem, udokumentowanym wyżej w zał. 1

zał. 3. aktualna flaga generała, zawierająca symbol masoński "X" - przeprowadzona transfprmacja WOJSKA POLSKIEGO,  (w celu przeprowadzenia wojny z chrześcijaństwem?)

 

Skuteczność i bezkarność THE JESUIT ORDER

 

11/9 - Atak Czarnego Papieża - Generała Zakonu Jezuitów - Adolfa Nicolas.

//nwonews.pl/artykul,3564,11-9-atak-czarnego-papieza-generala-zakonu-jezuitow-adolfa-nicolas

 

 

 

Na dzień 10 maja 2015 r. okupant żydowski, naznaczył „wybory” na masońsko/żydowskiego prezydenta na na terytorium POLSKI.

 

 

Oczywiście, „wybory” te, jak i wcześniejsze, faktycznie będą się odbywały pod jurysdykcją talmudyczną, czyli w oparciu o prawa Talmudu.  Tutaj też Talmud

 

 

Jest w porządku oszukać Gojów: Sanhedrynu 57a”.

 

Przez sam fakt pobrania karty do głosowania - legitymizujemy obecną władzę, tzn. że określona osoba bądź grupa osób sprawujących obecnie władzę na terytorium POLSKI, uzyskuje nasze potwierdzenie dla ich „legalności” i prawomocności działania.

Tym samym pobierając kartę do głosowania uprawniamy Izrael do sprawowania nadal władzy na terytorium POLSKI, czyli uprawomocniamy nielegalną władzę, sprawowaną podstępnie przez masonów/żydów, według nakazów/zakazów, celów – IZRAELA, które to nakazy/zakazy okupant stosuje wobec POLAKÓW, nielegalnie, podstępnie, gdyż pod jurysdykcją talmudyczną, czyli z wykorzystaniem prawa określonego w Talmudzie. 

 

 

Legalizując nielegalną władzę Izraela na terytorium POLSKI, tym samym zdradzamy Naszą Ojczyznę - POLSKĘ.

 

 

Jeśli udział w wyborach to zdrada Ojczyzny, to znaczy że POLACY, jako NARÓD POLSKI muszą zbojktować wybory, aby móc skutecznie wypędzić żydów z POLSKI.

 

 

 

Ze względu na fakt, że terytorium POLSKI, jest pod faktyczną okupacją IZRAELA, można rozróżnić dwa rodzaje bojkotu wyborów:

  1. bojkot wyborów przeprowadzany przez rasowych POLAKÓW – NARÓD POLSKI,

  2. bojkot wyborów przeprowadzany przez - żydów, będących gośćmi na terytorium POLSKI.

 

 

Jaka jest różnica między bojkotem 1) POLSKIM a 2) żydowskim?

 

Ad 1. bojkot wyborów przeprowadzany przez rasowych POLAKÓW – NARÓD POLSKI.

 

Zapewne POLACY w większości nie zdają sobie sprawy, że przez sam fakt pobrania karty do głosowania w wyborach, legitymizują (uprawomocniają) legalność samych „wyborów” na prezydenta, którego ponadto POLACY w ogóle na terytorium POLSKI nie potrzebują (kosztowne utrzymanie pasożytów żydowskich) i i legitymizują nielegalną władzę masońsko/żydowską na terytorium POLSKI.

 

POLACY (rasowi) bojkot „wyborów” muszą rozumieć jako - zakaz pobrania kart do głosowania.

 

 

 Ad. 2. bojkot wyborów przeprowadzany przez - żydów, będących gośćmi na terytorium POLSKI.

 

 

 

Od 13 grudnia 1927 r. (bezskuteczne rozporządzenie o godle), władzę na terytorium POLSKI, nielegalnie, arbitralnie (bez podstawy prawnej) - przejęli żydzi. Żydzi, których POLACY goszczą na swoim terytorium, chcieliby za wszelka cenę tą żydowską władzę utrzymać na terytorium POLSKI.

 

 

Co jest przeciwne do woli POLAKÓW.

 

 

Żydzi też chcieliby zbojkotowac „wybory”, ale w innym znaczeniu.

 

 

Żydzi chceliby pobrać karty do głosowania (czyli potwierdzić, że żydzi sprawują władzę na terytorium POLSKI legalnie, a tylko nie chcą zagłosować na żadnego z kandydatów. I dlatego chcieliby zbojkotować wybory: 1) poprzez wykreślenie wszystkich kandydatów, 2) nie wykreślając żadnego z kandydatów, 3) wpisać votum nieufności, 4) dopisać do listy swego kandydata na prezydenta 5) pobrać karty do głosowania i zabrać je ze sobą. Ale właśnie tak wygląda bojkot "wyborów" przez żydów, kolaborantów, lemingów.

 

 

Oczywiście oddane głosy pkt 1-4 są bezskuteczne. Podobnie pkt. 5 pobranie karty do głosowania i zabranie jej ze sobą, nic nie daje POLAKOM, a tylko jest korzystne dla żydów, gdyż osoby które zabrały karty do głosowania ze sobą do domu, legitymizowały władzę Izraela na terytorium POLSKI, przez sam fakt pobrania kart do głosowania.

 

 

Gdyby większość osób uprawnionych do głosowania nie pobrało kart do głosowania (zbojkotowało wybory), wtedy NARODOWI POLSKIEMU przysługuje bezwzględne prawo do bezkrwawej, pokojowej, POLSKIEJ REWOLUCJI NARODOWEJ 2015. Uprawniajacej do przejęcia władzy przez NARÓD POLSKI, spod władzy IZRAELA, w powołaniu na fakt że w "wyborach" ogłoszonych przez okupanta żydowskiego na terytorium POLSKI, POLACY zdelegitymizowali władzę Izraela na terytorium POLSKI, czym pozbawili tą :władzę" domniemania prawomocności i legalności.

 

 

W przypadku drugim, obierając kartę do głosowania, osoby te popierają okupację terytorium POLSKI przez IZRAEL, co skutkuje utrzymaniem na terytorium POLSKI władzy sprawowanej przez msonów/żydów.

Ponadto, w przypadku drugim, czyli bojkotując "wybory", faktycznie żydzi tylko rezygnują z przysługującego im prawa do zagłosowania na kandydatów na prezydenta, wskazanych na liście do głosowania.

 

 

Rozszerzenie informacji, można znaleźć pod linkami wskazanymi poniżej:

  1. LOL! Tymiński: sam napisał artykuł i sam się skompromitował!

  2. REWOLUCJA NARODOWA poprzedzona bojkotem wyborów?

  3. Bojkotując „wybory” - zdelegitymizujemy władzę w POLSCE

  4. REWOLUCJA NARODOWA: bojkot wyborów na żydowskiego prezydenta

  5. Powody bezskuteczności protestów i strajków POLAKÓW.

  6. Ukraina, pod jurysdykcją talmudyczną

  7. Żydzi wprowadzili w POLSCE jurysdykcję talmudyczną

  8. Dlaczego POLACY wezmą udział w REWOLUCJI NARODOWEJ 2015?

  9. ODEZWA DO NARODU POLSKIEGO

  10. POLSKA REWOLUCJA NARODOWA 2015

  11. Sposób POLAKÓW, na odzyskanie władzy na terytorium POLSKI.

  12. Migiem!! Przeprowadźmy legitymizację władzy w POLSCE!!!

  13. Bujaj się Seremet, ze swoim prywatnym podpisem!

  14. Czy w POLSCE "prezydent" wydaje nieistniejące akty prawne?

  15. Czy Seremet działa pod fałszywą pieczęcią urzędową?

  16. TALMUDYCZNE WROGIE NAKAZY/ZAKAZY

  17. Na kogo POLACY nie mogą głosować?

  18. Jak POLACY ukarzą masonów?

 

Autor:Krystyna Trzcińska

KOMENTARZE

  • Bojkotować wybory, bojkotować Bandę 5 czy 10
    cyt:)
    //Stan Tymiński w swoim poście pisze: „Bojkot wyborów zaniży frekwencję ale nie tak nisko aby „układ władzy” uznał je za nieważne”. Panie Stanie Tymiński, ręczę Panu, że „układ władzy”, sam z własnej woli, to nigdy nie uzna wyborów za nieważne. Nawet gdyby hipotetycznie tak się złożyło, że nikt z osób uprawnionych do głosowania - by nie zagłosował.//
    http://trzcinska.neon24.pl/post/121342,lol-tyminski-sam-napisal-artykul-i-sam-sie-skompromitowal
  • Wygrać tych wyborów nie możemy
    ale przynajmniej możemy przeciwnika skopać na boisku.

    W pierwszej turze głosujemy przeciwko Komorowskiemu i Dudzie. W drugiej to już wedle wyboru.
  • Akceptacja reżymu
    .
    Udział w wyborach zorganizowanych przez obecny reżym uzurpujący sobie prawo

    > http://pppolsku.blogspot.com/2011/10/onet-pkw-podaa-wyniki-wyborow-z-93-proc.html

    do ustanawiania praw Polakom i rządzenia nimi, t.j. okradania ich, przykład takiej chucpy

    > http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,14465099,Rzad_przyjal_projekt_nowelizacji_budzetu_na_2013_r_.html?t=1377003964615&v=1&pId=23678817&send-a=1#opinion23678817

    oznacza AKCEPTACJĘ tego REŻYMU.

    POPiS demokracji polega na tym, że raz stawia się do wyboru słupy z PO a potem będzie zmiana z PiS,

    > http://wiadomosci.onet.pl/forum/jonski-o-wystapieniu-prezydenta-wyszlo-nudno-i-sla,0,1538729,160815075,czytaj.html

    najlepiej opisuje istotę wyborów w obecnej Polsce wiersz:

    "A teraz będzie zmiana i będzie szpak ..."

    Albo inaczej, jeżeli masz do wyboru jeden ze słoików dżemu, z których do każdego domieszano g...na, który wybierzesz ? To są wybory w Polsce.

    Zarówno przed jak i po wyborach należy w mediach protestować przeciwko uzurpatorom, którzy dokonali de facto i de jure zamachu stanu, listek figowy tzw. "wyborów" niczego nie zmienia, bowiem absolutna większość nie udzieliła prawa tej bandzie z POPiSu do zarządzania krajem.
  • Spoko! Pani Trzcińska to załatwi.
    Nie ma się czym przejmować. Można głosować to i tak nie będzie miało znaczenia, bo Pani Trzcińska unieważni te wybory tak jak ogłaszała nielegalność i nieważność władz, wyroków sądowych z tej przyczyny, że - jej zdaniem - wszyscy posługują się nieważną pieczęcią urzędową. A jak!
    Jakie zatem ma znaczenie, brać udział w wyborach czy nie?
    Ja tam biorę i zagłosuję na Mariana Kowalskiego, a niech tam.

    https://hkreuz.wordpress.com/2015/01/12/nowy-grunwald-2015/
  • @Max von Stirlitz 12:17:10
    Witaj Max, w samo południe. :D

    Wiem które zdjęcie miałeś na myśli, jako "błędne". Błąd jest w tekście "LESBOŃSKI: powinno być: "LIZBOŃSKI". Zdjęcie to wzięłam z internetu z pod hasła "zdrada ojczyzny". http://m.neon24.pl/5b99f3b35856cc28ba942ff467505073,0,0.jpg
    Zmienię je za chwilę, szczególnie że wiem, że nie zrobili tego POLACY. Ale fakt pozostaje faktem, że jeśli został "PREZYDENTEM na terytorium POLSKI", jako POLAK (ponieważ złożył przysięgę), to nie powinien zdradzać POLSKI (Traktat Lizboński, wysyłanie POLAKÓW na śmierć w nieswojej wojnie, obchodzenie świat Chanuka, które to obchodzenie obcych świat na terytorium POLSKI, rani uczucia religijne POLAKÓW itp..). Dzięki za uwagę, zaraz to zdjęcie usunę, tylko spróbuję znaleźć jakieś inne.
    Bardzo dziękuję za wczorajszego linka. SONG jest super. Taki na wyjątkową okazję. https://www.youtube.com/watch?v=zrK5u5W8afc Aż szkoda słuchać go tak, na co dzień. Ale być może nasze spotkanie wczorajsze na NE można potraktować jako wyjątkowe. Jeszcze raz dzięki za tego linka. Umiesz wybierać linki. Ten drugi też jest SUPER. https://www.youtube.com/watch?v=_pf8huWeoSo

    Posłuchałam też Twego linka dzisiejszego (do kawki bez śmietanki), zaraz dopiero ją sobie zrobię, no cóż - jak dla mnie to smutna muzyka i tekst taki przygnębiający. Szkoda, że należy do jednej z twoich ulubionych muz. Musisz podmienić tą smutna muzę na inną, może na tą którą ja z kolei często słucham (nie wiedząc dla czego). Chyba dlatego że sympatyczny duet https://www.youtube.com/watch?v=iGaF4tKUl0o Pozdrawiam. Trzymaj się (y) :D
  • @Krystyna Trzcińska
    http://www.fakt.pl/m/crop/-658/-500/faktonline/635647993950978230.jpg
    Ślubna fotografia Jadwigi i Rajmunda Kaczyńskich - 1948 r. Najbardziej podoba wspaniała semicka uroda tej pary na zdjęciu. Tę urodę odziedziczyła wnuczka Marta i stryjek Jarosław też..... Mojego Dziadka Brat czyli Stryj oficer WP po Szkole Artylerii w Grudziądzu był jednym z dowódców Powstania Warszawskiego i w jego Batalionie "Baszta" walczył ojciec Kaczyńskich. Wszyscy ranni w powstaniu dostali Virtuti Militari. A Rajmund został ranny w palec w drugiej minucie postania. Został ranny jedną z pierwszych kul wystrzelonych w tym powstaniu. W palec który mu amputowano w szpitalu. Nie wyjaśniono z czyjej broni została wystrzelona ta kula. Nadmienię, że w armiach Niemiec i Rosji w tym czasie za takie rany często szło się pod mur. Czyli, że Rajmund walczył najwyżej dwie minuty. Nie za bardzo chyba w tym czasie miał się okazję wykazać bohaterstwem. Po powstaniu wszystkich Akowców prześladowano, Brat Dziadka/Stryj z Małżonką po Powstaniu zamieszkali w Kałuszynie w majątku teściowej(o tym komu zawdzięcza życie, że nie zabrało go NKWD to osobna rodzinna historia, kiedyś napiszę ponownie, pisałem o tym u Zygmunta Białasa), a po wojnie wrócili do Warszawy, mając tam dużą parcelę kupioną przed wojną, mieli się budować,(tę parcelę im władza zabrała i do dziś ich żyjącym synom nie oddała), więc zamieszkali w wynajętej izbie w Wołominie w pięcioro - trzech synów, i zaczęły się dziać bardzo "dziwne rzeczy": z otoczenia Kaczyńskiego zaczęli znikać byli powstańcy, podejrzenie było takie, że ojciec Kaczyńskich jest agentem NKWD i wydaje Rosjanom byłych powstańców. Nikt tego nie udowodnił takie były informację przekazywane między powstańcami , to mi powiedziała Stryjenka oraz Stryj podczas biesiady rodzinnej. Po wojnie w ramach "zasług" ociec Kaczyńskich dostał willę na Żoliborzu i ciepły etat na Politechnice, Stryjostwo było prześladowane cały czas i musieli z Warszawy/Wołomina uciekać. Ostatecznie zamieszkali pod Warszawą. To jest wszystko bardzo dziwne. Takie informację miałem jeszcze w latach osiemdziesiątych gdzie o Kaczyńskich nie było głośno. Jeśli chodzi o mnie nie ma to wpływu na moją ocenę jego synów. Za co dostali willę?? już tłumaczę... od wujków: żydów Wilhelma i Henryka Świątkowskich...[Wilhelm Świątkowski i Henryk Świątkowski. Wilhelm był absolwentem Charkowskiego Instytutu Prawa z 1940 roku, od razu włączonym w wojskowy wymiar sprawiedliwości Armii Czerwonej a po wojnie, jako zaufany Stalina i Berii, był Prezesem Naczelnego Sądu Wojskowego w Polsce w okresie największego apogeum stalinowskich czystek (1950-1954). Drugi, Henryk, był ministrem “sprawiedliwości” nieprzerwanie w latach 1945-1956, przez co odpowiada za całokształt stalinowskich zbrodni. Był jedynym stałym ministrem w czterech powojennych marionetkowych rządach komunistycznych (Osóbki-Morawskiego, i rządu matrioszki sowieckiej żyda Bieruta, oraz rząd kapo z Auschwitz żyda Szpilmana vel Cymermana vel Cyrankiewicza)] Żeby was zaciekawić dodam tylko skromnie, że ww. Wilhelm był absolwentem Charkowskiego Instytutu Prawa z 1940 roku, od razu włączonym w wojskowy wymiar sprawiedliwości Armii Czerwonej (a co działo się z polskimi oficerami w Charkowie w 1940 roku - dodawać chyba nie muszę), potem, po wojnie, jako zaufany Stalina i Berii, był Prezesem Naczelnego Sądu Wojskowego w okresie największego apogeum stalinowskich czystek na Polakach (1950-1954). Drugi, Henryk, był ministrem "sprawiedliwości" nieprzerwanie w latach 1945-1956 (!!!), przez co odpowiada za całokształt stalinowskich zbrodni na Narodzie Polskim, był jedynym stałym ministrem w czterech powojennych marionetkowych rządach komunistycznych, a co najważniejsze - już na wiosnę 1945 roku (!!) nakazał wszcząć śledztwo swemu wiernemu psu (Jerzemu Sawickiemu - właść. Izydorowi Reislerowi), którego celem miało być zatuszowanie winy bolszewików za ten straszliwy mord na polskich oficerach i próba zrzucenia go na broniących się wtedy jeszcze Niemców. To są tylko informacje ogólne. Po szczegóły - wysyłam was do pewnego Jarosława i jego mamy, Jadwigi. Wiedzą o tym bardzo dużo - jakże często odwiedzali się nawzajem, zanim po śmierci Stalina nie cofnięto Wilhelma do Związku Radzieckiego i tam, rozliczono za zbrodnie na Narodzie Polskim, czego dokonali sami komuniści od Chruszczowa już w 1954 roku (!). Ps. Dzięki temu Wilhelmowi pewne młode, bezdzietne wtedy jeszcze małżeństwo Rajmunda i Jadwigi otrzymało tylko dla siebie piękną trzypiętrową willę na Żoliborzu, gdy reszta warszawian, którym jakimś cudem udało się przetrwać II Wojnę, gnieździło się całymi rodzinami po piwnicach i spalonych ruinach. Żeby było ciekawiej - ta willa była wcześniej nadana rodzinie bohatera z 1920 roku, pułkownika Lisa-Kuli przez marszałka Józefa Piłsudskiego, za męstwo tego człowieka i oddanie życia w obronie Polski, Europy i Świata przed zalewem czerwonego terroru. A tak Jarosław przypominał "Jaruzelskiemu" willę po Przedpelskich, o swojej, którą już sprzedał zapomniał, jak i o jej prawowitych właścicielach. Pytam jakim prawem żyjący jeszcze jeden z Kaczyńskich zajmuje do tej pory tę willę, która przed wojną należała do Obrońcy Warszawy z 1920 roku i weterana wojny bolszewickiej!!! Kiedyś w oświadczeniu majątkowym poseł Kaczyński napisał, że pozbył się swoich udziałów w domu na Żoliborzu. Pytanie: w czyim on mieszka domu i na jakich zasadach?
    Ps. II Kilka lat temu w Angorze czytałem wywiad z jakimś poetą izraelskim, który był tym porzuconym narzeczonym.Opowiadał, że chodził z Datką, planowali wspólną przyszłość, ale ona poznała Kaczyńskiego i stwierdziła, że z nim będzie miała lepsze życie. Kiedy się spotkali powiedziała, że synów wychowuje na katolików. Dziennikarz zapytał, czy jakby wyszła za pana, to Kaczyńscy byliby katolikami? Padła zdecydowana odpowiedź :nie, absolutnie nie.
  • @Krystyna Trzcińska
    Jerzy Fiedler, który z bliska obserwował rodzinę Kaczyńskich, twierdzi, że pomiędzy ojcem i synami nie było silnej więzi.

    – Oni byli blisko matki i ona była dla nich numerem jeden – mówi. – Rajmunda nie słuchali i ciągle się z nim kłócili. Narzekał, że nie ma na nich wpływu. A im byli starsi, tym bardziej się od niego oddalali.

    Nie był świętoszkiem
    Na politechnice Kaczyński nie zrobił naukowej kariery. Gdy w 1987 roku odchodził na emeryturę, w jego dokumentach zapisano, że rozprawę doktorską ma na ukończeniu, ale nigdy nie udało mu się jej skończyć. To dlatego – jak tłumaczy prof. Wiesław Gogół – że faktycznie pracę naukową rozpoczął dopiero w drugiej połowie lat 70. A gdy już wybrał temat pracy, to okazał się tak trudny i zawiły, że musiał prosić o pomoc koleżankę matematyczkę. Zamykali się na wiele godzin w pokoju 104 na pierwszym piętrze instytutu i pracowali do późna. Zamiast doktoratu powstały plotki o ich gorącym romansie.

    Prof. Gogół: – Na pewno nie był świętoszkiem i nigdy nie krył zainteresowania kobietami, ale o swoich przygodach nikomu nie opowiadał. Profesor przyznaje jednak, że jeśli takie plotki docierały do rodziny, to mogły być bolesne. Rósł więc mur między Rajmundem a Jadwigą i synami.

    We wszystkich charakterystykach, które pozostały w archiwum politechniki, można przeczytać superlatywy: „bierze udział w pracach społecznych”, „energiczny, zdolny, sumienny, zaangażowany”. „Jest jednostką o wysokich wartościach społecznych i moralnych”. I jeszcze jedno powtarzające się zdanie: „Ma odwagę bronić własnych poglądów”.

    Prof. Gogół precyzuje: – Ze wszystkimi się kłócił i nikt nie był w stanie go przekonać do swoich racji.

    Polował na słabe punkty rozmówców, by się z nimi w czymś nie zgodzić i by te różnice rozdmuchiwać. W Instytucie Techniki Cieplnej mówiono, że z Dziewiątką (tak nazywano Kaczyńskiego z powodu obciętego kciuka) się nie zadziera i że lepiej zejść mu z drogi.

    Gdy synowie Rajmunda stali się znani i zaczęli pojawiać się w mediach, prof. Wiesław Gogół spojrzał na nich innymi oczami.
    – To tak jakby cechy Rajmunda podzielić na pół i rozdzielić je między dwie osoby – mówi. – Lech wziął z niego dobroć, życzliwość i wyrozumiałość, a Jarosław zadziorność, nieustępliwość i intelekt.

    Dowody na istnienie
    W wir życia kombatanckiego Rajmund rzucił się dopiero w latach 90., już w wolnej Polsce. Systematycznie chodził na spotkania kompanii K-1 pułku „Baszta”. W każdą rocznicę kapitulacji powstańczego Mokotowa jeździł na rocznicowe spotkania do Chojnowa, na działkę Haliny Wołłowicz, z którą się bardzo przyjaźnił od czasów powstania. Ubolewał tylko, że koledzy przychodzą na te spotkania z żonami i dziećmi, a on wciąż sam. Jednak nikogo z rodziny nie mógł na nie zaciągnąć. Jadwiga przyznawała w wywiadach, że ją nudzą powstańcze opowieści. „Ileż razy można słuchać?” – mówiła. Jarosław twierdził natomiast, że konspiracyjne opowieści mamy – choć ta w powstaniu nie wzięła udziału, bo jej w Warszawie nie było – bardziej przemawiały do niego i robiły na nim większe wrażenie.

    Być może dlatego rolę bohatera powstania w hucznych obchodach 2004 roku, odbywających się pod patronatem prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego, odgrywała właśnie Jadwiga, a nie Rajmund. Nie wiadomo nawet, czy Rajmund był na otwarciu Muzeum Powstania Warszawskiego, ale na pewno nie było go na uroczystym bankiecie w ratuszu. Gdy Jerzy Fiedler zapytał prezydenta Warszawy o swego kolegę, ten odparł, że ojciec nie przyszedł, bo źle się poczuł.

    Koledzy Rajmunda mówią, że był człowiekiem z zadrą w sercu. Niby był dumny z synów, ale ciągle miał do nich pretensje. Gdy rok przed śmiercią odwiedził swoją koleżankę z kompanii K-2 Zofię Kowalewską-Jastrzębską, Rajmund rzucił nieoczekiwanie o szansach PiS w nadchodzących wyborach: – Boże, uchroń Polskę przed moimi synami narwańcami.

    Nie zdążył zobaczyć ich ani w pałacu prezydenckim, ani w Kancelarii Premiera. Zmarł na raka płuc w kwietniu 2005 r., kilka miesięcy przed wielkim wyborczym zwycięstwem PiS i Lecha Kaczyńskiego. Umarł w rodzinnym domu przy ul. Mickiewicza na Żoliborzu. Pogrzeb na warszawskich Powązkach był skromny. Żadna gazeta nie napisała słowa o pogrzebie Rajmunda. W dwóch największych dziennikach warszawskich nie ma ani jednego nekrologu zamówionego przez najbliższą rodzinę. – Ponoć Jarek nie chciał, żeby stało się to pretekstem do grzebania w życiorysie ojca – mówi przyjaciółka Jadwigi.
  • Wysłalem Osipowi Osipowiczowi ksywa Bul, etc..ten list na adres: listy@prezydent.pl, ciekawe czy doczekam odpowiedzi?
    Ja Wnuk Legionisty herbu Bończa i Babci herbu Warnia Sybiraków w pierwszym rzucie czyli 10.20.1940, Syn ŚP. oficera 27 WDP AK Wołyniaka, który miał ponad setkę zabitych banderowców na swym koncie, z czego jestem bardzo dumny dla których nie miał litości jak i jego podwładni, pojmanych z bronią/widłami, siekierami, etc..rozwalali natychmiast i Kresowiaczki Sybiraczki, siostrzeniec Bohatera spod Tobruku, Monte Cassino, Bolonii i oficera Jej Królewskiej Mości po wojnie, pułkownika LWP Bohatera Zwiadowcy z Armii Berlinga i Bohatera Związku Radzieckiego za razem, co do niedawna było rodzinną tajemnicą, a uratowało członka rodziny Oficera WP po Wyższej Szkole Artylerii w Grudziądzu, Powstańca Warszawskiego z Oddziału "
    "Baszta" przed rozstrzelaniem lub wywózką na Sybir przez NKWD/Smiersz : Panie Komorowski, trzeba powiedzieć jasno nigdy nie był Pan naszym prezydentem i nigdy nim nie będzie, niech pan przyjmie to do wiadomości i nie wypowiada się w naszym wszystkich Polaków imieniu bo nie ma Pan do tego prawa - nie nadaje się Pan na polskiego prezydenta znając Pana prawdziwy życiorys, zresztą Kaczyńskich także. Ostatnia Pana wizyta w Kijowie, o ostatnich błazeńskich nie wspominając, dolała oliwy do ognia i przelała czarę goryczy w nas etnicznych z dziada pradziada Polakach. Nikt z nas Kresowian, Wołyniaków, Sybiraków, etc... na Pana nie zagłosuje jak i na złodziejską PO/PSL zresztą na PiS i Kaczyńskiego za występy i okrzyki "sława" Upainie, u boku banderowców na Majdanie i wpieranie ich także nie. Po Pańskim przemówieniu w tamtejszym parlamencie, w którym nie wspomniał Pan nawet o banderowskich zbrodniarzach, sprawcach sadystycznych mordów na bezbronnej polskiej ludności na Wołyniu i Podolu oraz wykupieniu za EUR 100 mln biletu wstępu do Kijowa, ufundowanego przez polskich podatników wbrew ich woli, Pańscy ukraińscy "przyjaciele" napluli Panu w twarz, ogłaszając zbirów z UPA i OUN bohaterami narodowymi. Następnie Pan napluł w twarz Polakom, nie zgłaszając słowa protestu przeciwko tak haniebnej i bezczelnej decyzji. Pańskie kwalifikacje do pełnienia zaszczytnego stanowiska Prezydenta Rzeczpospolitej oceniam za "mniej niż zero". Jeśli ma Pan odrobinę honoru i przyzwoitości, to powinien Pan natychmiast zrezygnować z pełnionego urzędu i wycofać się z polityki.
    Już Pański zaufany generał zrozumiał swój błąd i prawidłowo ocenił stosunek Ukrainy do Polski i Polaków. Nie chcę takiego Prezydenta, jak Pan. Na koniec pytam co Pan panie Komorowski, PO/PSL na to: Iryna Farion, posłanka nacjonalistycznej "Swobody", twierdzi, że Rzeczpospolita Polska okupuje 19,5 tys. kilometrów kwadratowych etnicznych ziem ukraińskich i fakt ten stanowi wciąż niezagojoną ranę na ukraińsko-narodowej duszy. Ponadto pani poseł chce zapobiegać "opolaczeniu" Ukraińców. Oto fragment wpisu Iryny Farion na jej blogu w serwisie prawda.com.ua Przed Wielkanocą ja i poseł Rady Najwyższej Ukrainy Andrij Tjahnybok, którego większościowy okręg wyborczy częściowo graniczy z tak zwanymi ziemiami Zakerzonia (tj. włączonymi do Polski ukraińskimi etnicznymi terytoriami Łemkowszczyzny, Podlasia, Nadsania, Sokalszczyzny, Rawszczyzny, Chełmszczyzny: 19,5 tysięcy km kw., ponad 1 600 000 Ukraińców) - wyruszyliśmy do serca ukraińskiej oświaty, zespołu Ogólnokształcących Szkół nr 2 im. Markijana Szaszkiewicza w Peremyszliu, który, ze względu na tragiczne okoliczności historyczne i polityczne w latach 40-50-tych stał się Przemyślem. Nowy podział Europy, przeprowadzony przez tzw koalicję antyhitlerowską na konferencji krymskiej [w Jałcie] w 1945 r., otworzył nie zagojone do dzisiaj rany na ukraińskiej etniczno-narodowej duszy, odrywając od niej odwieczne etno-komórki, które nie przestawały magicznie przyciągać do siebie przymusowo wysiedlonych, represjonowanych i katowanych Ukraińców i ich potomków... Cóż zatem jest potrzebne, aby ostatnia przybyła tu fala ukraińskiej imigracji na własne przecież etniczne ziemie nie opolaczała się tak błyskawicznie, nazywając to niedawno stworzonym terminem "socjalizacji"? (...) Partia "Swoboda", do której należy autorka tych słów, odwołuje się do tradycji banderowskich, czyli do ideologii odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Kresach w czasie II wojny światowej. Termin "Zakerzonia"/"Zakerzonie" został ukuty przez emigracyjnych historyków ukraińskich i według ich wykładni oznacza obszar na zachód od linii Curzona, pozostający historycznie ukraińskim terytorium etnicznym. Jak widać koncepcja ta jest do dziś aktywnie wykorzystywana przez ukraińskich polityków nacjonalistycznych. - Oczekuję odpowiedzi ponieważ mam do niej niezbywalne prawo a Pan ma jej przez swych ludzi udzielić!!! Herb Bończa POL COA Rak.svg
  • @Max von Stirlitz 10:00:53
    Ciekawe który słoik wybierze nikander i pan Henryk Kreuz ?

    Laznik, dał dobry przykład wyboru dżemu :)

    "Albo inaczej, jeżeli masz do wyboru jeden ze słoików dżemu, z których do każdego domieszano g...na, który wybierzesz ? To są wybory w Polsce."
  • @goodness 19:00:20
    Metoda na wybór jest bardzo prosta.
    Jeżeli słuchałbym podpowiedzi wrogów to nażarłbym się g..na, jak Polacy najedli się wiele razy poczynając od 1990 roku.

    Więc używam własnego rozumu, oceniam kto i gdzie podstawia mi g...no zachwalając je w TV, GW czy z bilbordów, bo to pewne, że jest g...o. Pozostaje sprawdzenie pozostałych i jeżeli są g...em zostawić, ale jeżeli po sprawdzeniu okazuje się, że słoik jest czysty należy próbować, bo jest szansa. Taką szansą jest Pan Marian Kowalski.
  • @Kula Lis 62 16:00:16
    witam
    jak to mówią: gdy niekiedy i z trudem uda się nam dokopać do prawdy to z reguły okazuje się ona być "antysemicka"

    pozdrawiam
  • @Henryk Kreuz 19:16:08
    -
    Świadomego wyboru można dokonać tylko w odpowiednich warunkach przejrzystości i porządku.
    Dlatego w innych warunkach świadomość jest zależna.

    Można tu podać za przykład, warunki mgły smoleńskiej, gdzie się nie udało dokonać świadomego wyboru lądowania 96 ofiarom. Tak samo jest z błędem systemie wyborczym dla 38 milionów Polaków i tu też najlepszy argument nic nie znaczy, bez naprawy błędu.

    A błąd polskiego systemu wyborczego od dawna istnieje w równowadze liczby nieparzystej, którą nam serwują w Konstytucji III RP w art. 10.

    Dziwne, że Pan i nikander i kandydaci, podchodzicie z wielką nonszalancją do błędnych warunków wyborów, pragnąc wylądować na siłę we mgle głupstw z wielką szybkością.

    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej©
  • @Autorka
    jakoś zupełnie nie przekouje mnie taka pochwała bierności, poza wszystkim utrwala ona taką postawę, a trudno o lepszy prezent dla władz. Zgadzam się, że nie należy głosować w I turze ani na Bula ani Dudę. Ja zagłosuję na Brauna - z kilkuletniej obserwacji jego działań wnoszę, że jako jedyny mówi całą prawdę o dramatyzmie sytuacji Polski. Nawet jeśli odpadnie w I turze, bezcenna jest jego obecność w przestrzeni publicznej dla mało kumatego ogółu - być może po raz pierwszy usłyszą rzeczy o których im się nawet nie śniło, a które dotyczą ich bardzo i zaraz się o tym przekonają. Jeżeli do II tury wejdzie Duda, zagłosuję na niego, by sprawdzić co zrobi, czy cokolwiek zrobi jeśli wygra - jeśli ma się skompromitować, niech to zrobi szybko. Osip Osipowicz nie jest żadną niewiadomą - to niesmak w czystej postaci. I ta ferst leidi...litości...
    pozdrawiam
  • @Andrzej Tokarski 20:18:42
    Ludzie nie mają pojęcia kim jest Komorowski

    Opublikowano: 17.04.2015 | Kategorie: Polityka, Publicystyka

    Na trzy i pół tygodnia przed wyborami prezydenckimi przytłaczająca większość społeczeństwa nie ma bladego pojęcia kim jest Bronisław Komorowski.

    III RP jest państwem ufundowanym na gigantycznej spirali kłamstw, w których za pomocą propagandowych mediów i instytucji zdołano utwierdzić ogromną część społeczeństwa. Gdyby spróbować podjąć dzieło odkłamania historii naszego kraju od sławetnych czasów Magdalenki i Okrągłego Stołu, trzeba by w zasadzie napisać wszystko na nowo. Jednym z najbardziej patologicznych elementów tej na poły mafijnej republiki jest urzędujący prezydent – Bronisław Komorowski.

    Człowiek, który prawdopodobnie zostanie na urzędzie na kolejną kadencję. Nie jest żadną nowością stwierdzenie, że im bardziej ogłupione społeczeństwo tym zasięg państwowej patologii i bezkarność władców są większe. Skrajnym przykładem tej tendencji jest putinowska Rosja, w której rządzący czekista, bandyta i morderca cieszy się ogromną estymą. Stąd też w tym tekście spróbujmy ukazać inne, prawdziwsze oblicze „naszego” Bronisława Komorowskiego. Człowieka, z którego kłamliwe rządowe media i spece od PR-u zrobiły z jednej strony swojaka, z drugiej męża stanu.

    Na początek teza jaką stawiam jest mocna: w państwie praworządnym jakim III RP nigdy nie była i nigdy nie będzie człowiek taki jak Komorowski już dawno nie byłby politykiem z pierwszej ligi, dawno stanąłby przed obliczem prokuratora i prawdopodobnie znalazłby się w więzieniu. W bananowej republice zrodzonej przy Okrągłym Stole (jako wspólnym dziele komunistycznej bezpieki i koncesjonowanej opozycji) ten człowiek jest prezydentem. Jak to możliwe? Odpowiedzi znajdzie Czytelnik poniżej.

    PAŃSTWO W SIECI SŁUŻB

    Na wstępie zaznaczam, że uwikłanie Komorowskiego w sieć tajnych służb wojskowej bezpieki (WSW/WSI) jest tematem na kilka książek. Książki takie są na rynku dostępne jednak ukazują się poza oficjalną cenzurą. Reklamowane z niszowych mediach i Internecie. Ich autorów określa się wzorem sowieckiej propagandy jako niebezpiecznych idiotów. Prym wiodą w tym jak zawsze ci sami medialni funkcjonariusze, z reguły „resortowe dzieci” stanowiące jedno z ogniw wielopiętrowej struktury patologii III RP. Nie ma tutaj miejsca na listę tego typu pozycji, wspomnę jednak o ukazującej się za tydzień książce Wojciecha Sumlińskiego „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”. Temat Sumlińskiego i jego życiową traumę zgotowaną mu przez ludzi Komorowskiego szeroko opisywałem z tekście pt. „Mafia państwowa – sprawa Wojciecha Sumlińskiego” (dostęp w interia360.pl).

    Ogrom materiału w tym temacie zmusza do ograniczenia się do najważniejszych faktów. Uwikłanie Komorowskiego w sieć WSI jest tak ogromne, że nawet gdyby teoretycznie jutro doznał nieoczekiwanego przebłysku szlachetności to wyjście z matni było by niemożliwe. Identycznie jak z przystąpieniem do mafii, z której tak po prostu się nie wychodzi (ewentualnie w trumnie). WSI były organizacją przestępczą i mimo, że dziś nie istnieją, ludzie tej formacji nigdy nie mieli się lepiej. Nazywam ich „ludźmi cienia” jako, że za sprawą informacji jakie posiadają, mają przemożny wpływ na najwyższych rangą polityków. Obecny prezydent otacza ich przemożną opieką. Był jedynym posłem PO głosującym przeciw likwidacji WSI. Takie kreatury jak ostatni szef WSI Dukaczewski brylują w mediach w charakterze ekspertów. Dawni oficerowie tej przestępczej struktury stoją za miliardowymi przekrętami choćby związanymi z przetargami, np. na budowę autostrad. Stoją za miliardowymi wyłudzeniami, jak ostatnie rewelacje ze SKOK-iem Wołomin i stojącym w cieniu tej afery byłym WSI-okiem Piotrem Polaszczykiem, przyjacielem Komorowskiego.

    Jest to temat-rzeka i wpisuje się w ogólny kontekst matriksa jakim III RP jest od swych początków. Można zaryzykować stwierdzenie, że tak jak tajne służby rządziły PRL-em (i to one PRL skasowały) podobnie jest z III RP, a z reguły to nadal ci sami osobnicy. Skutki tego, że nigdy nie przecięto pępowiny łączącej PRL z III RP odczuwać będziemy wszyscy jeszcze przez długie lata. I jeszcze przez długie lata rządząca tym krajem oligarchia (polityka, służby i biznes) pozostawać będzie zupełnie bezkarna. Dlatego też nie może doczekać się oficjalnego wyjaśnienia żadna z największych afer finansowych ani żadna z głośnych zbrodni czy żadne z „seryjnych samobójstw”. Wytworzyło by to spiralę, która oznaczałaby koniec III RP a przeciętny zjadacz chleba nad Wisłą dowiedziawszy się w końcu kto nim rządzi mógłby nie przeżyć szoku. Wtedy Bronisław Komorowski mógłby powtórzyć w Sejmie słynne „sztandar wyprowadzić” Mieczysława Rakowskiego z 1989 roku kiedy to kończyła swój oficjalny żywot organizacja przestępcza PZPR a PRL (w sensie ideologicznym) odchodził na śmietnik historii. W moim przekonaniu III RP jako kontynuatorka PRL-u zasługuje na tak samo żałosny koniec a większość jej najważniejszych oficjeli na więzienia.

    Naświetliłem pokrótce ten ogólny kontekst totalnego bezprawia w jakim żyjemy aby niżej ukazać, że obecny prezydent jest jednym z najważniejszych elementów w (niesformalizowanym) łańcuchu: polityka, służby, interesy, media i wymiar sprawiedliwości. Komorowski jest nietykalny ponieważ jest chroniony przez największe media. Ponieważ stoją za nim byłe służby wojskowe, których z jednej strony jest marionetką, z drugiej zaś protektorem. Jak wspominałem, z tej zależności nie ma wyjścia. Gdyby spróbował wyskoczyć powyżej żyrandola, byłby to jego koniec. Ani jemu ani mafii byłych WSI się to nie opłaci. Wybuch takiej bomby zabiłby ich wszystkich.

    FUNDACJA „PRO CIVILI” – NAJWIĘKSZA TRAUMA KOMOROWSKIEGO

    Dziennikarz śledczy Wojciech Sumliński w swej książce „Z mocy nadziei” przytacza arcy ciekawy fragment jak to w roku 2007 próbował porozmawiać z ówczesnym marszałkiem sejmu Komorowskim o „Pro civili. Ten usłyszawszy nazwę fundacji w sekundzie zmienił nastój i nakazał mu opuszczenia gabinetu w pół minuty!

    „Pro civili” była fundacją stworzoną przez ludzi WSI i w czasach urzędowania Komorowskiego jako ministra Obrony Narodowej wyłudziła poprzez pasożytowanie na Wojskowej Akademii Technicznej i IV Oddziale banku PKO BP w Warszawie kilkaset milionów złotych. Ludzie, którzy alarmowali ministra Komorowskiego o tym co dzieje się na WAT zostali po prostu wyrzuceni ze stanowisk. Co ciekawe na WAT w tym czasie pojawił się były agent sowieckiego GRU Siergiej Kopylew wywołując zgrozę pośród pracowników Akademii. Wyłudzone pieniądze były transferowane najpierw na Cypr a potem do krajów byłego ZSRR. Miał rację Wiktor Suworow (eks agent KGB), który mówiąc o ludziach WSI stwierdził, że „jeśli ktoś pracował na rzecz służb sowieckich, będzie zawsze im wierny”. W sprawie tej tajemniczej fundacji i wielkich wyłudzeń tajemniczą śmierć poniosło kilkanaście osób. Między innymi dyrektor wspomnianej placówki PKO Krzysztof Sutor, który próbował coś z tą sprawą zrobić. Znaleziono go martwego. Trzy razy… postrzelił się w brzuch. W tym raz z kilku metrów! Po prostu jeden z szerokiego spektrum „seryjnych samobójców”.

    Śledztwo w sprawie grabieży pieniędzy przez ochranianych przez Komorowskiego ludzi z WSI prowadziło CBŚ nim ludzie tej pierwszej nie padli do biura CBŚ i nie skonfiskowali policjantom wszystkich materiałów. Sprawa utknęła w miejscu. Działo się to w czasach kiedy szefem WSI był generał Tadeusz Rusak, zaufany Komorowskiego od początku lat 90. Rusak w tej przestępczej pajęczynie jest jedną z ciekawszych postaci. Zasłynął on bowiem już w roku 1981 kiedy to jako sierżant zaproponował aby nie strzelać do górników w kopalni Wujek tylko po prostu rozjechać kopalne czołgami. Pomysł wydał się szokujący nawet dla takiego łajdaka jak michnikowy „człowiek honoru” Kiszczak i w efekcie zdecydowano się na pluton ZOMO, który zabił dziewięciu górników. I tenże bandyta Rusak w „wolnej” III RP zawędrował na sam szczyt kariery w służbach za sprawą znanego opozycjonisty Komorowskiego…

    SMOLEŃSKIE TAJEMNICE BRONISŁAWA

    Wtajemniczeni pamiętają ogromny pośpiech z jakim Komorowski – jako marszałek Sejmu – przejął obowiązki po zmarłym w katastrofie smoleńskiej Prezydencie Lechu Kaczyńskim. Został pełniącym obowiązki prezydenta nim oficjalnie została potwierdzona śmierć Lecha Kaczyńskiego. Tutaj pytań nasuwają się dziesiątki. Najważniejsze brzmi: czy aby pośpiech marszałka nie wynikał z ogromnej chęci jak najszybszego wejścia w posiadanie tajnego Aneksu do Raportu z Weryfikacji WSI? Komorowski bał się tego dokumentu niczym ognia gdyż jego upublicznienie mogło oznaczać koniec jego politycznej kariery. Dziś Aneks nadal jest tajny zaś obecny prezydent jest jedynym depozytariuszem jego tajemnic. Zainteresowanych odsyłam do upublicznionego Raportu z Likwidacji WSI, w którym nazwisko Komorowskiego i jego uwikłań pojawia się co rusz.

    Pośpiech, cynizm i bezwzględność Komorowskiego jako przejmującego obowiązki zmarłego prezydenta były szokiem nawet dla Marka Wikińskiego z SLD, szefa sztabu wyborczego Grzegorza Napieralskiego podczas kampanii w 2010 roku. Oto jego słowa: „Na Komorowskiego nie zagłosuję bo na własne oczy widziałem jego drugą twarz podczas posiedzenia Sejmu i Konwentu Seniorów. Była to twarz człowieka cynicznego i bezwzględnego”

    Dla pełniejszego obrazu przytoczmy jeszcze słowa samego Komorowskiego z 3 maja 2009 roku (a więc niecały rok przed katastrofą smoleńską), które padły w wywiadzie udzielonym RMF FM: „Nie pretenduję do roli wieszcza czy proroka. Przyjdą wybory prezydenckie albo prezydent (Lech Kaczyński – Ł.G) będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni.” Czy któryś z reżimowych propagandystów medialnych zapytał kiedykolwiek Komorowskiego co miał na myśli wypowiadając te słowa…

    Zaś co do istoty sprawy tej tragedii z 10 kwietnia 2010 roku to NIGDY się nie dowiemy co tam się tak naprawdę stało. Prawda nie może wyjść na jaw. Może za 100 lat… J. F. Kennedy zginął 22 listopada 1963 roku i akta tej sprawy nadal są utajnione więc proponuję się nie łudzić. Takie rzeczy nie wychodzą nigdy albo wychodzą wtedy, kiedy siła ich rażenia jest już żadna. Bardzo ciekawą natomiast sprawą jest tajemnicze 17 zgonów ludzi, którzy próbowali na różne sposoby rozwikłać zagadkę smoleńską…

    AFERA MARSZAŁKOWA

    Sprawa prowokacji wymierzonej w Komisję Weryfikacyjną WSI i dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego nazwana przez media „aferą marszałkową” jest tą sprawą, która obecnego prezydenta winna zaprowadzić przed oblicze prokuratora. Ale nigdy go nie zaprowadzi.

    Oskarżonym za to w tej sprawie jest Sumliński, którego wmanewrowano w perfidną intrygę mającą na celu rozsadzenie od wewnątrz Komisji Likwidacyjnej WSI, która Komorowskiemu spędzała sen z powiek. Poza Komorowskim rolę decydującą w tej „kombinacji operacyjnej” odegrało dwóch jego znajomych z WSI: płk Aleksander Lichocki i ppłk Leszek Tobiasz. Z tymi ludźmi Komorowski kuglował w tajemnicy jak wydobyć tajny Aneks do Raportu Likwidującego WSI co jest zwyczajnym przestępstwem. Kolejnym przestępstwem jest składanie przez obecnego prezydenta fałszywych zeznań w tej sprawie w prokuraturze. Oczywiście prokurator nie śmiał pociągnąć Nietykalnego Komorowskiego do odpowiedzialności karnej. W republice bananowej, której obywatelami jesteśmy prawo tyczy się nas. ONI są PONAD prawem. W grudniu w tej sprawie, która ciągnie się od lat, Komorowski „zeznawał” przed Sądem. A raczej to Sąd zjawił się u niego. Na ponad 100 pytań odpowiedział „nie pamiętam”. Zainteresowanych odsyłam do mojego tekstu pt. „Nietykalny (dostęp w interia360.pl). Dodam na koniec, że w tej sprawie kluczowym świadkiem był wspomniany Tobiasz, pomysłodawca całej operacji, przestępca i prowokator. W pewnym momencie jego zeznania zaczęły się rozbiegać z tym co mówił Komorowski. Krótko przed tym jak miał pojawić się w Sądzie… umarł na niewydolność krążenia. Zatańczył się na śmierć podczas zabawy pod Radomiem. Sekcja zwłok wykazała rany za uszami powstałe przed śmiercią. Sprawie ukręcono łeb.

    O tej sprawie można pisać w nieskończoność, jednak nie tutaj miejsce na jej szczegółową analizę. Odsyłam zainteresowanych do książki Aleksandra Ściosa „Afera marszałkowa” a przede wszystkim do publikacji Wojtka Sumlińskiego „Z mocy bezprawia”. Książki arcy ciekawej i arcy przerażającej. Groteskowy proces Sumlińskiego rodem z Franza Kafki trwa po dziś dzień.

    BANK PALUCHA

    Właściwie prawie nikt też nie odważył się zadać urzędującemu prezydentowi pytań skąd już w 1991 roku wziął ogromną na tamte czasy kwotę 260 tysięcy marek niemieckich, które zainwestował w parabank Janusza Palucha. Było to coś w rodzaju Amber Gold lat 90. ZA piramidą finansową Palucha stali ludzie komunistycznych służb wojskowych. Służby, służby służby… Pisząc o Komorowskim nie sposób nie pisać o służbach. Całość jego politycznej kariery po 1989 roku ściśle wiąże się z ludźmi służb.

    Tą inwestycją Komorowskiego zainteresował się nawet kontrwywiad wojskowy, którego szefem był płk. Lucjan Jaworski, kolejny znajomy Komorowskiego z szerokiego kręgu bezpieki wojskowej. Co interesujące, Jaworski i wojskowy wywiad podlegali wtedy… Komorowskiemu jako wiceministrowi ON.

    Jak to już bywa w III RP od zawsze w sprawie piramidy Palucha skazano Palucha czyli kozła ofiarnego. Tak jak w sprawie Rywina skazano Rywina itd. itp. Ludzie stojący za Paluchem pozostali bezkarni. Ci ludzie zawsze pozostają bezkarni. Rzeczpospolitą rządzi partia, która oficjalnie nie istnieje. Jest to Partia Właścicieli Rzeczpospolitej. Szlam w jakim żyjemy jest ich prywatnym folwarkiem a gawiedź oglądająca TVN-y i czytająca „Wyborcze” ma wierzyć, że „III RP jest demokratycznym państwem prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”. I gawiedź jak widać wierzy gdyż człowiek, który dawno powinien zniknąć ze sceny i odpowiadać karnie ma wśród gawiedzi poparcie, które prawdopodobnie zapewni mu drugą kadencję w Dużym Pałacu. Sztab Wyborczy Wojskowych Służb Informacyjnych pracuje pełną parą 24 godziny na dobę. Dla nich to bajkowa wizja – przez kolejną pięciolatkę mieć swego emisariusza pod żyrandolem na Krakowskim Przedmieściu.

    PODSUMOWANIE

    Tak mógłby pisać jeszcze długo na temat Komorowskiego i jego uwikłań oraz realiach III RP. Temat jest trudny do wyczerpania dlatego starałem się ograniczyć do faktów najważniejszych. Teza wyłania się dość przygnębiająca. Jesteśmy społeczeństwem otumanionym w tak wielkim stopniu, że patologia będzie kwitła nadal. Ja osobiście nie widzę wyjścia z matni w dającej się przewidzieć przyszłości. Pozostaje nadzieja na dożycie końca III RP.

    Tradycję „wyjątkowych” osobników na fotelu prezydenta mamy przecież „chwalebną”. Pierwszym prezydentem III RP był niejaki TW Wolski – Wojciech Jaruzelski, komunistyczny aparatczyk, szef bandyckiej junty wojskowej i współpracownik zbrodniczej Informacji Wojskowej, wyspecjalizowanej m. in. w wyrywaniu ludziom paznokci. Potem mieliśmy TW Bolka – półanalfabetę Wałęsę. Później był komunistyczny karierowicz TW Alek – Kwaśniewski, którego lista mafijnych powiązań jest dłuższa niż Litania do Matki Boskiej. Teraz mamy emisariusza interesów nieistniejących WSI i ich marionetkę.

    O niezwykłych umiejętnościach z zakresu języka polskiego obecnego prezydenta już nawet nie warto wspominać. Łączymy się w BULU i NADZIEJI. Spece od PR-u pracują non stop aby zrobić z niego swojaka jednak w erze internetu nie da się wszystkiego ocenzurować.

    Jak widać poparcie dla czcigodnego Bronisława jest ogromne. Proszę wybaczyć ale czasem miewam wrażenie, że jak naród jesteśmy tak ogłupieni i takimi jesteśmy ignorantami że na nic lepszego nie zasługujemy.

    Autorstwo: Łukasz Grysiak
    Źródło: Ruch-Obywatelski.com
  • @Andrzej Tokarski 20:18:42
    Ciekawe, czy Prezio Bryzio podpisałby ustawę o oddaniu Lasów Państwowych pewnemu narodowi blisko Damaszku w cenie 50 miliardów (dolarów?) i stanowiących 70% powierzchni kraju.

    Jestem pewien, że tak, tak jak bez mrugnięcia odebrał 150 miliardów (złotych) emerytom oraz zmienił na niekorzyść wiek emerytalny (wielu z nich umrze) zrywając jednostronnie i bezprawnie umowę społeczną.
  • @Max von Stirlitz 21:00:43
    Obama przyznaje, że kształcił go znany komunista

    Opublikowano: 17.04.2015 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

    Barack Obama we własnej książce “Dreams of My Father” pisał o Franku Marshallu Davisie. Frank Marshall Davis był komunistą, który był przedmiotem dochodzenia FBI i na którego temat zgromadzono ponad 600 stron akt. Od wielu lat po Stanach krążą pogłoski, że Davis jest prawdziwym ojcem Baracka Obamy. http://wolnemedia.net/obrazki/davies-1.jpg W nagraniu z 1995 roku Barack Obama przyznał, że Frank Marshall Davis kształcił go na temat „białego rasizmu”. W filmie Barack Obama mówi „Rozmowa ostatecznie kończy się moją konwersacją z przyjacielem mojego dziadka, bliskim przyjacielem dziadka, murzynem z Kansas imieniem Frank. Właściwie w tym czasie dość dobrze znanym poetom Frankiem Marshallem Davisem, który przeniósł się na Hawaje, gdzie mieszkał. Tak więc miałem z nim dyskusję nt. rodzaju moich frustracji i on mnie kształcił, że powinienem się do tych frustracji przyzwyczaić.”

    Materiał z wypowiedzią Baracka Obamy zawarty jest w poniższym programie Trevora Loudona. https://youtu.be/0DBHB680GlM Jak w programie stwierdza Loudon „Film” w którym Obama wyraźnie i otwarcie identyfikuje „Franka” jako Franka Marshalla Davisa, nagle pojawiły się w internecie. Zawiera on informację, iż został zarejestrowany 20 września 1995 r. dla programu, który pierwotnie był emitowany w kanale 37 Miejskiej Telewizji Cambridge jako odcinek programu „The Author Series”. Obama przyznaje, iż tajemniczy „Frank” z jego książki pt. „Dreams of My Father” jest w rzeczywistości komunistą Frankiem Marshallem Davisem. Jednak Obama nie stwierdza tego, że Davis był komunistą.“ http://wolnemedia.net/obrazki/davies-2.jpg Cała historia związku Davisa i matki Baracka Obamy opisana jest wnikliwie z tonami zdjęć w filmie Joela Gilberta pt. “Dreams of My Real Father”, którego trailery znajdziecie TUTAJ i TUTAJ. Matka Obamy chodziła do marksistowskiej szkoły gdzie cała kadra od dyrektora po nauczycieli i sprzątaczki była członkami amerykańskiej partii komunistycznej. Już na pierwszy rzut oka po polityce Obamy widać, że to neokomuch.

    Autorstwo: Jim Hoft
    Źródło oryginalne: thegatewaypundit.com
    Źródło polskie: PrisonPlanet.pl
  • @Kula Lis 62 21:29:19
    Tak to bywa , raczej Mad Max nie załapie , on wie za co mu płacą .Ave .Amigo . :)
  • @Max von Stirlitz 20:57:30
    .
    Dzięki za to samo, hostessę i muzyczkę.

    Hostessy mają dobre wykształcenie i wiedzą że Państwo nie jest w sieci służb, tylko w sieci wciśniętej głupoty, pilnowanej przez klakierów którym rączki puchną od klaskania:)
  • @Kula Lis 62 21:09:15
    witaj,
    akurat historia Bula Bula, jego rodziny, pochodzenia "chrabiowskiego",jego zacnej słowiańskiej małżonki (skąd jemu te kaszaloty tak łatwo przychodzą na myśl...), ekspresowej edukacji, miłości do części wojska tej spod znaku sowy, etc jest mi szczęśliwie znana, podobnie jak historia Wojciecha Sumlińskiego - ale nigdy dość przypominania o tym. Choć wydaje mi się, że wyprowadzanie narodu w którym żyjemy z analfabetyzmu, to były wyjątkowo źle zainwestowane pieniądze no ale przypominać trzeba. Co do lasów - podpisałby, niezależnie od żydów i ich "roszczeń" środowisko myśliwych od lat ostrzy sobie zęby na tę prywatyzację i na pewno by załapało się na część tortu - a jest to środowisko specyficzne a on jest jego i jego specyficzności emanacją.
    Przy okazji dzięki za świetne jak zawsze komentarze dot rodziny Kaczyńskich. Część informacji jest mi znanych, część nowa, bardzo cenna.
    Nie myślałeś o pisaniu tego co piszesz w formie notek? i wieszaniu np tu i na salonie24 (tam olewaniu komentarzy bo byłyby głupie) żeby ludziska czytali i coś tam jednak przyswajali. Taka misja, kaganek oświaty :)

    pozdrawiam
  • @nikander 08:39:00
    Coś panu tak bardzo zależy aby zaganiać polskie barany do żydowskich urn wyborczych Ciekawe czy panu płacą od sztuki czy od stada??
  • @amadeusz2006 20:08:52
    :)
    Mgła, bagno, to specjalne warunki w których głosowanie czy okrzyki przyśpieszają zagrożenie życia.

    https://vimeo.com/82901597

    Nikołaj Lewaszow prawidłowo określił początek niszczenia Słowian tysiąc lat i wcześniej.

    Teraz tylko finansowanie nowej miękkiej edukacji w szkołach, a nie twardych płyt przed szkołą, może obudzić ludzi ze snu, jeśli nie chcemy żeby sen stał się wieczny.

    Serdecznie Pozdrawiam
  • @amadeusz2006 20:08:52
    Panie Dembowski! Czy ktoś w tem New York przeszkadza Panu bojkotować wybor? A bojkotuj se Pan ile tylko chcesz, rób se też rewolucje jakie tylko chcesz, a komu może to przeszkadzać?
  • @Arjanek 08:38:26 Stanisław Tymiński Apel O Bojkot Wyborów
    Ten sam Stanisław Tymiński w 2007 roku nawoływał Polaków do bojkotu wyborów Tylko krowa nie zmienia swoich poglądów

    http://zaprasza.net/a_y.php?PHPSESSID=7733264bcab2e1970562a3e566f70d9c&articlesPage=20&article_id=19833
  • @amadeusz2006 11:06:04
    W 2007 roku Pan Stanisław Tymiński mówił, że należy tamte wybory do Parlamentu zbojkotować, a w 2015 roku mówi, że na obecne wybory Prezydenckie trzeba stawić się masowo i zagłosować, a On sam będzie głosował na Pana Mariana Kowalskiego, który - jego zdaniem - jest kandydatem wartym jego głosu. Ja podzielam to zdanie.
  • @POLAKU (rasowy): Udział w wyborach, to zdrada Ojczyzny!!
    .
    Pani Krystyna Trzcińska tylko ostrzega, kto zdradza matematykę wyborczą, ten zdradza Ojczyznę.

    System dziesiętny jest zbyt prosty dla człowieka, by nim obliczał wybory demokratyczne.

    Przyzwyczajenie ludzi do najprostszego systemu liczenia świadczy o wielkim lenistwie z późniejszymi skutkami typowymi dla leniwców:)
  • @LOWPORO 15:07:46
    .
    art.85. „Obowiązkiem Obywatela Polskiego jest obrona Ojczyzny.

    Ponieważ warunki nowej techniki przyśpieszyły działanie człowieka, to jeden błąd rozłączenia władzy art 4 i art 10 konstytucji jest znaczącym zagrożeniem istnienia Ojczyzny.

    Tylko połączenie na 4-władzę może uratować Ojczyznę Polaków.

    Kontrola poprawności równowagi jest konieczna w stanie obecnym:)
  • Zachęcam wszystkich Internautów do poznawania nowych dziedzin wiedzy , w tym przypadku "Ponerologii Politycznej",
    bowiem ta nowa wiedza jest świetnym narzędziem do samorozwoju i lepszego poznania otaczającego nas świata. Nadmienię , iż twórcą tej nowej dziedziny wiedzy jest Polak psychiatra Andrzej Łobaczewski. Poniżej mój komentarz na ten temat w kontekście obecnych wydarzeń na świecie.

    W świetle tego co pisze Andrzej Łobaczewski o patokracji , a w zasadzie o ustroju patokratycznym w danym państwie /grupie państw wzajemnie ze sobą gospodarczo,. militarnie zrzeszonych/ nie ulega najmniejszej wątpliwości , iż patokracja jest złą drogą rozwoju społecznego ludzkości, a powstałe w oparciu o nią państwa /grupy państw/ są jedynie falsyfikatami /atrapami/ państw, tak naprawdę nie mających najmniejszej suwerenności w każdej dziedzinie życia. W przeszłości już wielokrotnie wielkie patokracje /imperia/ upadały właśnie z jej powodu , bowiem summa summarum każda patokracja w ostatecznym stadium ma sama w sobie element samozniszczenia , autodestrukcji. To tak jak obserwując pojedynczego psycho lub socjopatę widzimy , iż ich działania pomimo , pozornej , zewnętrznej doskonałości nigdy nie są doprowadzane do końca, lecz w decydujących momentach jako ogólnie rzecz biorąc destruktywne giną per se.

    Kwestia społeczeństw patokratycznych dawniej i dzisiaj ma jednak swoją ilościową i jakościową różnicę. Upadek dawnych wielkich patokracji nie był nigdy dotąd dla ludzkości tak groźny jak obecnie w obliczu istnienia broni masowego rażenia tj. pocisków nuklearnych i jeszcze bardziej od nich śmiercionośnych nowych technologii wojennych zabijania w postaci broni geofizycznej /HAARP/ , czy też niesymetrycznych mega broni. Obecnie państwa patokratyczne , szczególnie ich tajna wierchuszka mająca na swoim sumieniu ludobójstwo ludzkości na świecie na wielką skalę w obawie przed utratą władzy na świecie i pociągnięciem do odpowiedzialności , działając irracjonalnie / patokraci mają wykrzywiony ogląd rzeczywistości społecznej , postrzegają jedynie te fakty , które są dla nich korzystne, inne odrzucają/ może sprowadzić na planetę Ziemia Armagedon nieznany dotąd ludzkości pozbawiając ludzkość i ich samych / schrony przeciw atomowe ich nie uratują , nie pomoże im zgromadzone złoto / możliwości przetrwania życia na ziemskim globie.

    Jest to aktualnie największe zagrożenie dla planety Ziemia i dla zamieszkałej na niej ludzkości.

    Patokraci –jak widzimy- pomimo własnych błędów w postaci wywoływanych wojen, rewolucji, zamachów stanu itp. niosących ludziom śmierć, zniszczenie i cierpienie są ślepi w ocenie samych siebie oraz otaczającej ich rzeczywistości społecznej /daltonizm społeczny/ . Będąc psychicznie zafiksowani i zafascynowaniu tym co robią i co dotychczas osiągnęli /tajna światowa władza/ nie potrafią uczyć się na własnych błędach , które ludzkość na planecie Ziemia zaprowadziły na skraj globalnej zagłady , lecz w swych chorych umysłach zamierzają „naprawić świat”, którzy sami zniszczyli po swojemu tj. wywołując kolejne wojny, w których tym razem zwycięzców nie będzie, bowiem obecna światowa wojna to totalny Armagedon na planecie Ziemia , prawdopodobnie nieodwracalny. Ich koncepcja trzech światowych wojen min. w książkach Henryka Pająka to fałsz.

    W swoim poście nie wymieniam z nazwy obecnych społeczeństw i społeczności patokratycznych na świecie. Sądzę , iż inteligentny odbiorca wie o czym i o kim piszę i czuję powagę obecnej niezwykle dramatycznej sytuacji na Planecie Ziemia prowadzącej świat w kierunku samozagłady.
    Wydaje mi się, iż jedynym ratunkiem dla ludzkości jest proponowana przez Andrzeja Łobaczewskiego powszechna deponaryzacja. Nie rozwijam tego wątku , bowiem jest on zbyt obszerny jak na łamy tego opracowania . Każdy , ktokolwiek zetknął się z wiedzą na temat zła jego genezy i natury doskonale zda sobie sprawę z tego co miałaby ona oznaczać. Kończąc , krótko od siebie dodam , iż na pewno jedną , lecz nie jedyną istotna cechą tej deponaryzacji powinno być powszechne uspołecznienie życia poprzez przewrócenie słowom ich prawdziwych w sensie logicznym znaczeń. Kłamstwo i ich wszelkie pochodne tj. oszustwa tzw. spryt życiowy itd. na który w dużej mierze zbudowane zostały współczesne patokracje , w tym szczególnie kłamstwo stosowane w życiu publicznym powinno być obłożone najwyższą karą / broń chemiczna w Iraku , „terroryzm” 11 września. /

    Na koniec tych smutnych, lecz wydaje mi się konstruktywnych własnych przemyśleń i refleksji piosenka w wykonaniu Czesława Niemena –moim zdaniem – najbardziej pasująca do tego o czym napisałem .

    https://www.youtube.com/watch?v=vBtoD5K_hmo
  • @detektywmjarzynski 07:40:34
    Być może zrozumienia bezradności POLAKÓW nasunie nam poznanie znaczenia nielegalnego symbolu "X", znajdującego się na pieczęci urzędowej (okrągłej) Prezydenta RP (nielegalny symbol jezuitów na pieczęci prezydenta powoduje formalną nielegalność tej pieczęci), czyli powoduje - bezskuteczność władzy prezydentów na terytorium POLSKI, w tym i tzw. Komorowskiego Masoński znak "X" (zał. 2. poniżej), znajdujący się nielegalnie na pieczęci urzędowej (okrągłej) prezydenta RP (masona/żyda), wskazuje że organ ten ma za zadanie prowadzenia przygotowań i prowadzenia wojny przeciwko chrześcijanom.

    "X jako Symbol Transformacji

    Tresner idzie na to, że X, reprezentujących rzymską 10, symbolizuje także 10 yuds lub manifestacje, drzewa Żydowskiego kabała Żywota (Sephiroth). Zauważa on, że kandydatem do tego stopnia nosi dwa kordony, jeden w kolorze czarnym, inne białe, które symbolizuje dualizm masońskiej doktryny.
    "Fakt, że krzyżują się wzajemnie," Tresner wyjaśnia, "sugeruje związki przeciwieństw i równowagi (Ordo Ab Chao)." 5

    "Na skrzyżowaniu", mówi Tresner "tworzą kształt X". X, zauważa, "jest starożytnym symbolem transformacji." 6

    "Ten poziom" Tresner stwierdza, "zapewnia duchową wstrząs lub szybko uruchomić w ramach przygotowań do transformacji, wyrafinowanie i redefinicji przyjść." 7
    Tresner wybiera jego słowa bardzo uważnie ... i bardzo świadomie. Wierzę, że mówi się, że to kandydaci masońskie stopnia, w którym znak X jest wybitny, jest przygotowanie ich do prowadzenia wojny przeciwko chrześcijanom, oraz sławiące ich Man-King jako wydarzenia proroctw biblijnych prorokował rolki do przodu. Naturalnie, Tresner prawdopodobnie zaprzeczyć to znaczenie, więc zostawiam to do ciebie, drogi czytelniku, rozeznać.

    Strona 158 z Monitora Richardsona masonerii, z wyszczególnieniem rytualnego ceremonii Rycerze Wschodu i Zachodu. W tym rytuale, święte słowa Abaddon jest wyrażona. Abaddon jest synonimem imieniu diabła, który prowadzi miliony demonów z dołu piekła dręczyć ziemi w ciągu ostatnich dni.

    Jednak masoński autor autorytatywnego Monitorze Richardsona masonerii, bez wątpienia pozwala kota z worka, że tak powiem, szczegółowo, jak podczas tej rytualnej ceremonii stopień Rycerza Wschodu i Zachodu, Święte Słowo jest podane do zebranych członków Loży. To święte słowo jest szokująca: To Abaddon.

    Tak, Abaddon jest Święte Słowo dla masońskich Rycerze Wschodu i Zachodu. A Biblia wyjawia, kim Abaddon jest w Objawieniu 09:11:
    I miały nad sobą króla, który jest aniołem otchłani, którego imię po hebrajsku Abaddon, ale w języku Creek ma swój imię Apollyon.
    W Monitorze Richardsona masonerii okazuje się, że po ogłoszeniu święte słowo, Abaddon, dramat Lodge w tym pamiętnego stopniu zapewnia demonstrację "przeznaczony do reprezentowania koniec świata." 8

    Jak bardzo właściwe. Jak bardzo wymowne! "

    Ale w nielegalnym masońsko/żydowskim symbolu znajdującym się na pieczęci urzędowej/okrągłej, znajduje się skumulowanie nielegalnych symboli. Faktycznie nielegalny symbol na pieczęci prezydenta RP jest tożsamy z symbolem z zał. 1. poniżej, który jest rozróżnialnym symbolem - jezuitów. Do symbolu "X" u góry, niczym czapka ochronna jest dodany symbol "-". Gdyby tą kreskę, nad symbolem X rozumieć jako czapka ochronna, dla zleconego dla prezydenta obowiązku do przygotowania i prowadzenia wojny przeciwko chrześcijanom, to by znaczyło ze prezydent ma ochronę jezuitów do wykonania tego zadania (czapka ochronna jezuitów rozpięta nad głową prezydenta RP. Czy Jezuici, mogą mieć aż takie możliwości działania? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w artykułach - (linki poniżej):

    11/9 - Atak Czarnego Papieża - Generała Zakonu Jezuitów - Adolfa Nicolas.

    http://nwonews.pl/artykul,3564,11-9-atak-czarnego-papieza-generala-zakonu-jezuitow-adolfa-nicolas

    THE JESUIT ORDER

    http://paranormalne.eu/forum/topic/2747-the-jesuit-order/

    Order założony przez Ignatius Loyola w 1534 jako militarna ręka Papieża (Roman Catholic Church), który stworzył Illuminati i wszystkie inne "secret societies" i który w dzisiejszym dniu kontroluje już prawie wszystko (każdy rząd świata). Jezuici są najlepiej wykształconymi ludźmi na tej ziemi .... kontrolują oni każdą tajną instytucje (jak CIA, Mossad, SIS, MI5, MI6, KGB itp.), każdy prezydent kraju odpowiada jezuitom, a ci którzy się sprzeciwili są po prostu likwidowani ( jak John F. Kennedy) ... mają oni jeden cel, który zaczyna się powoli wypełniać ... The New World Order nie jest żadną bajką tylko końcowym wypełnieniem sie długoletnich przygotowań i planów żeby zwrócić totalną kontrolę papieżowi i rzymskiemu kościołowi katolickiemu jakie miało one w latach 400-1500 ( aka - the dark ages) ... (prawdziwa)

    Piramida Kontroli : http://vaticanassass.../kolvenbach.htm

    Książka w której jest wszystko (english) :C

    http://www.focusnz.com/tractsforfree/VaticanAssassins.pdf Copyright © 2008 Pvl Aylinn:

    http://vaticanassassins.org/

    zał. 1 https://trzcinska52.files.wordpress.com/2015/04/39791839d64cb3198bf439271bbda07000.jpg?w=300

    zał. 2 http://m.neon24.pl/b7935dd5f16de08c36df8434d2223657,0,0.jpg

    zał. 3 https://trzcinska52.files.wordpress.com/2014/12/100px-pol_flaga_generac582-svg.jpg?w=300

    Dzięki za muzykę. Idealnie pasuje. Wyjście z sytuacji jest proste. Nie tylko POLACY (rasowi) powinni całkowicie zbojkotować "wybory" organizowane przez jezuitów (pieczęć urzędowa (okrągła) zawiera nielegalny jezuicki symbol, wskazujący na przejęcie władzy w POLSCE przez Jezuitów, pod których podlega:Watykan, Illuminaci, wszyscy masoni itd, ale i "wybory" powinni zbojkotować kandydaci. Co oznaczałoby całkowitą delegitymizację nielegalnej "władzy" Jezuitów nad POLSKĄ w tym i oznaczałoby nieobowiązywanie nielegalnej pieczęci urzędowej (okrągłej) prezydenta, na terytorium POLSKI. Fakt ten pozbawił by jezuitów, illuminatów, masonów, - władzy nad terytorium POLSKI. Ustałyby wszelkie podstawy władzy: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej - stworzone na ta okoliczność w okresie tzw. transformacji - działanie symbolu "X", czyli przygotowanie przeprowadzenia wojny z chrześcijanami, czyli praktycznie zlikwidowania POLAKÓW na terytorium POLSKI , gdyż prawie wszyscy POLACY - to chrześcijanie. Oczywiście nie tylko prezydent ma zagwarantowana ochronę - jezuitów (zał. 2 i 1), nad dziełem zlikwidowania chrześcijan, ale również i generałowie gwarantują (zał. 1 i 3) prezydentowi ochronę w celu przeprowadzenia wojny - z chrześcijaństwem, wojny z POLAKAMI, czyli likwidacji POLAKÓW na terytorium POLSKI.
  • David Rockefeller otwartym tekstem mówi o fikcji wyborów , demokracji itd. bez ogródek oświadcza wszem i wobec
    kto rządzi na planecie Ziemia. Jako jeden z czołowych patokratów na świecie widzi i przyjmuje do wiadomości tylko te fakty, które są dla niego i jego – w sumie chorych - koncepcji korzystne , a inne odrzuca. Ma rację , czy się myli ? Historia najbliższa pokaże.

    https://www.youtube.com/watch?t=170&v=Veyt5_1kOaU

    W kontekście tego co mówi Rockefeller po co komu ten cały cyrk z wyborami i innymi atrybutami oficjalnie rządzących . Przecież to jest totalny matrix .
  • @detektywmjarzynski 04:20:16
    Przedśmiertny wywiad z Aaronem Russo min. o NWO, Rockefellerze i Chipach dla ludzkości.

    https://www.youtube.com/watch?v=uUHoRNBUDuo

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY