Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
126 postów 703 komentarze

Rozliczmy specsłużby i wymiar sprawiedliwości

Krystyna Trzcińska - projektant/programista komputerów

Moje komentarze

  • @Robik, Nie dokładnie rozumiem "(czy) Eskimosi powinni mieć tę samą dietę jak Pigmeje?"
    .

    Na pewno, nie poleciłbym Eskimosowi przejść na dietę zwierząt tropikalnych i nie uczyłbym ich polować na słonie, małpy, ..., czy okapi !! :)


    Jak również nie zaleciłbym Pigmejowi przejść na dietę składajacą się ze SŁONI MORSKICH (fok), reniferów, łosi czy proponował im do łowienie łososi czy innych ryb w zamarźnieych rzekach.


    Człowiek, tak jak i pies, przeżuca się na kartofle kraszone resztkami po mięsie, tylko w tedy jak mu jego pan nic lepszego nie zaoferuje i oszukując, bądź zmuszjąc głodem, wyćwiczy go do zachwycania się jabłkami :)



    W dziewiczych lasach, ani stepach/preriach nie ma sadów, ogrodów ani innych zjadliwych (mało trujących) roślin, którymi w czsie głodu moża na dłuższą metę odżywiać się bez zdrowotnych konsekwencji.


    Stotąd ludzie w każdym klimacie, pędzą woły, krowy, renifery, kozy, świnie, owce, barany, zające, .....

    Również chodują kaczki, gęsi, kury, indyki, ..... szukają jaj różnego ptactwa i gadziny.


    Łowią ryby, zażerają się ikrą, piją TRAN,


    Jak również zmuszeni, szukają skorupiaków czy w skrajnych przypadkach żrą wszelkiego rodzaju żyjątka.



    W tropikalnych lasac, tam gdzie jest najwięcej roślinności zjadają najwięcej robactwa i larw.



    Gdtby w lasach pod każdą szerokością geograficzną, nie było dostępu do protein pochodzenia zwierzęcego, ludzie tam żyjący musieli by szybko wymrzeć i umierali by pokrzywieni i pokręceni, na wpół normalni i w cierpieniach.



    Do rozwoju układu nerwowego, i zdrowej psychiki człowieka, TŁUSZCZE ZWIERZĘCE są NIEZASTĄPIONE - NIEZBĘDNE DO ŻYCIA !!


    TYLKO GATUNKI NAJWYŻCZEGO RZĘDU POLUJĄ ŚWIADOMIE, BY ZAJADAJADAĆ SIĘ WĄTRÓBKĄ.

    Wśród wilków, jest to przywilej zarezerwowany, tylko dla obecego przewodnika stada?


    U ludzi jest tak samo.

    Tylko najbogatrze elity stać, na zakup najleprzych kąsków mięsa i na masło !!


    Dziada karmią roślinnymi tłuszczami - olejami i MARGARYNĄ.

    Dlaczego??



    O drogich restałracjach nie będę wspominał.



    Są tlko dwie diety, roslinna i zwierzęca i każde stwożenie ma swój program i bez jeśli nie ma "uczonych" PROFESORÓW to doskonale, z pożytkiem dla siebie, INSTYKTOWNIE ten "program" wykonuje.



    PROFESOROWIE-KAPANI (Szatan) postanowili całkowicie zająć miejsce Stwórcy i zaczęli bawić się w boga.


    Robią to w każdej dziedzinie życia.


    Skutki sa widoczne gołym okiem na każdym kroku i w każdej sferze życia.



    Cierpią ludzie, zwierzęta, przyroda, planeta - Ludzkość !!


    NIe ma ani jednej rzeczy którą "NAUKOWCY" wymyślili, która nie ma negatywnych skutków ubocznych lub całkowicie katastrofalnych dla wszelkiego życia na Ziemi !!!!



    Reszty każdy musi się sam dokopywać - PROFESOROWIE NIE SĄ OD UŚWIADAMIANIA, TYLKO OD UKRYWANIA WIEDZY - OSZUKIWANIA.



    Wiedza to POTĘGA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Nikt jej nie chce utracić i dobrowolnie jej nie odda, ani się nią nie podzieli !!!!!!!!!!!!!!!!!!





    .
    Dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?
  • @Robik, smakosz potasu, żelaza i koneser wielorakiego zioła.
    .


    https://i.pinimg.com/736x/f4/74/86/f47486b7475e66e8996e08e629d7ce5f--early-humans-walks.jpg



    .
    Dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?
  • @andrzejw "To co dla jednego typu człowieka jest właściwe dla odmiennego typu będzie szkodliwe". Czy widziałeś kiedykolwiek, by
    .
    zwierzęta tego samego rodzaju miały inny jadłospis?


    Czy jedne pszczoły zbierają naktar, adrugie spijają krew?



    Czy lwy, orły sokoły, krokodyle, orki, anakondy, ...., też mają różne diety od swoich pobratymców?


    Czy jak rybak łowi ryby, to idzie z jabłkami na wegetariańskie szczupaki, pstrągi,,,, czy rekiny?


    Chodowałeś kiedyś zwieżęta, na przykład lisy?

    Skąd byś wiedział, które potrzebują "grzybek himalajski", albo rumianek?


    Czy jednego ze swoich koi karmił byś nutriami i zającami?


    ____________________________



    NAWET ROŚLINY TEGO SAMEGO GATUNKU WYMAGAJĄ ZIEMI O TYM SAMYM (JEDNAKOWYM) SKŁADZIE CHEMICZNYM i kilimatu ! ! !


    Stwórca rozgniewał się na Adama i Ewę za to że, zażerali się owocami co Szatan ich te witaminy namówił !!!



    To ROLNIK Kain zaSZLACHT(a)OWAŁ swojego brata, PASTERZA Abla ! !



    To Sam Stwórca nie był zadwolony z darów Kaina (płody rolne), natomiast Bardzo Spodobały się Stwórcy dary Abla, który dał mu Owieczki i inne Zwierzęta !!!




    W Warszawie za okupacji hitlerowskiej i bolszewickiej, za przemyt rombanki (Mięsa!!!) strzelali ci orędownicy opieki socjalnej ludziom, (Polakom) w tył głowy.




    Za PRLu, nawet o kości trzeba było się zabijać.




    A dziś, nie dość, że handel mięsem całkowicie kontrolują, to jeszcze je zatruwają i dodatkowo sieją zmasowaną propagandę, że produkty pochodzenia zwierzęcego są dla człowieka szkodliwe !!!!



    Szkoda więcej słów.



    Czcesz być ŁOWCĄ, czy wolisz być ŁOWIONYM ???




    Czcesz być Zjadaczem, czy wolisz być zjadany ?????




    Czcesz być MYŚLI-WYM, czy wolisz być BEZMYŚLNĄ pieczenią na grylu?




    --------------------------- Jabłka, marchewka, szczypiorek i różne inne egzotyczne listki, odebrały ludzio rozum ! ! !




    Ludzie zamienili się w MAŁPY !!! Wiec ELITY mają na kogo polować !!!





    .
    Dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?
  • @Nibiru, obejżyj od 30 sek. do 150 sek.
    .

    https://www.youtube.com/watch?v=gpBHS3ZR6Yk
    Zobaczymy w sobotę.
  • @roux, obejżyj od 30 sek. do 150 sek.
    .

    https://www.youtube.com/watch?v=gpBHS3ZR6Yk
    Religia w polityce, czyli fatalne zauroczenie.
  • @Husky, Krzyż pański :)
    .




    http://www.6000years.org/graphics/eclipses_2017-2024.jpg
    Zobaczymy w sobotę.
  • @Nibiru 20:48:20 - Fałszywi Prorocy !!! Nie wierzcie im !!! ------------ Kataklizm na Ziemi będzie dziełem człowieka - ELIT
    .

    https://i.ytimg.com/vi/Pr6NZH-Ssmo/maxresdefault.jpg
    Zobaczymy w sobotę.
  • @Jasiek, co ty za herezje siejesz? Czytałeś rozdział pierwszy Biblii? Gdzie jest napisane, że Bóg stworzył PLANETY ??
    .

    KATLICKA "BibliA Tysiąclecia"

    Księga Rodzaju - Genesis


    DZIEJE POCZĄTKÓW ŚWIATA I LUDZKOŚCI


    Świat stworzony przez Boga


    1 Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.

    2 Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami.


    3 Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość.


    4 Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności.


    5 I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą.
    I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.



    !!! 6 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich!» !!!


    !!! 7 Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, 8 Bóg nazwał to sklepienie niebem. !!!



    14 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata;


    15 aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią». I stało się tak. 16 Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy.


    17 I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; 18 aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre.


    19 I tak upłynął wieczór i poranek - dzień czwarty.


    Gdzie jest napisane, i wymienione inne planety, galagtyki,....




    _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _




    Stwórca stworzył najpierw:




    1) Ziemię (Ląd zalany Wodą i Ciemność)

    2) Światłość

    3) rozdzielił ją na: Dzień i Noc


    4) Sklepienie (Firmament), którym rozdzielił Wody Pod Sklepieniem, od Wód Nad Sklepieniem !!


    5) I nazwał Bóg to Sklepienie Niebem.

    6) Rozdzielił Ziemię na Ląd (ziemię) i Morze

    7) Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków !!!


    8) Ciała Niebieskie, świecące na Sklepieniu Nieba, aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią, aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności


    a) dwa duże Ciała Jaśniejące - Słońce, Księżyc,


    b) Świecące Gwiazdy !!!



    . . . . . . . . . . Planety nie ŚWIECĄ !!!



    9) Ptaki, Ryby i Zwierzęta Morskie

    10) Zwierzęta Lądowe oraz Gady i Płazy




    11) Mężczyznę - Człowieka (Bóg Stworzył go swój obraz!!!)


    12) - Kobietę ((Bóg Stworzył ją z ciała Mężczyzny!!!)


    _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    Radziłbym też, zastanowić się nad KOLEJNOŚCIĄ Tworzenia Świata !!!



    http://www.hdwallpaperup.com/wp-content/uploads/2014/12/Gate-To-Firmament.jpg
    http://www.talkgenesis.org/wp-content/uploads/2013/12/solid-dome-cosmology-2.jpg





    .
    Zobaczymy w sobotę.
  • Jan Kwaśniewski (1937)
    .


    Zasady diety optymalnej są w porównaniu do wcześniej omawianych diet najbardziej szczegółowe. Czy jednak tworzą one jednoznaczny i jasny przepis na stosowanie tej diety?

    Wg autora najważniejsza jest "złota proporcja", czyli stosunek B:T:W (białka do tłuszczów do węglowodanów liczony w gramach, nie w kcal!) wynoszący 1 : 2,5-3,5 : 0,5-0,8 oraz 0,8 g węglowodanów na każdy kg masy należnej ciała. Masa należna to wzrost w cm minus 100, czyli typowy mężczyzna o wzroście 170 cm powinien ważyć 70 kg plus/minus 10 %. Autor nie określa wielkości dobowego spożycia białka, ale z ilości 0,8 g/kg węglowodanów oraz proporcji B:T:W jednoznacznie wynikają zarówno ilości białek, jak i tłuszczów oraz energii. Autor sam osobiście określa swoją dietę jako niskobiałkową, niskowęglowodanową i wysokotłuszczową, podając, że dla 70 kg mężczyzny wystarcza od 30 do 50 g białka na dobę, jeżeli jest to białko najwyższej jakości.

    Ponieważ u aktywnego fizycznie człowieka zapotrzebowanie na składniki energetyczne jest każdego dnia inne, dr Kwaśniewski przyjmuje słuszną zasadę, że powinniśmy zjadamy tyle, na ile mamy ochotę. Jedyną wytyczną jest uczucie sytości i utrzymanie "złotej proporcji" pomiędzy zjadanymi składnikami oraz spożywanie 0,8 g/kg masy ciała węglowodanów. Prowadzi to do nierozwiązywalnej sprzeczności, ponieważ 0,8 g/kg i proporcja sztywno wyznaczają ilości białek oraz tłuszczów, a jednocześnie należy jeść tyle, na ile ma się ochotę. Stąd wiele osób uparcie twierdzi, że dokładnie przestrzegają zasad diety, podczas kiedy tak naprawdę żywią się wbrew zaleceniom. Natomiast przeciwnicy nieustannie podnoszą argument, że dr Kwaśniewski zaleca za dużo białka, co świadczy o ich kompletnej nieznajomości diety optymalnej.

    Autor szereguje białka, tłuszcze i węglowodany według hierarchii: od najlepszych do najgorszych. W przypadku białek wskaźnikiem jest ich wartość biologiczna (czyli skład aminokwasowy, a ściślej rzecz biorąc duża zawartość aminokwasów egzogennych, których organizm sam nie może wytworzyć). W przypadku tłuszczów jest to ich nasycenie wodorem (im mniej tłuszczów nienasyconych, im twardsze tłuszcze, tym lepsze). W przypadku węglowodanów pierwszeństwo mają cukry złożone nad cukrami prostymi - ze względu na mniejszą szybkość ich wchłaniania.

    W praktyce należy odżywiać się białkiem i tłuszczami zwierzęcymi. Produkty roślinne traktuje się jako źródło węglowodanów, które w niewielkiej ilości są przydatne, aczkolwiek nie są niezbędne.

    fot. Tomasz Trojanowski

    Talerz ilustruje udział energetyczny białek, tłuszczów i węglowodanów w diecie optymalnej. Udział ten wynika ze "złotej proporcji" czyli stosunku B : T : W = 1 : 3 : 0,8 liczonego w gramach, nie w kcal!
    To samo policzone jako udział energetyczny, w procentach wszystkich kcal, wg zasad przyjętych w dietetyce wynosi:
    B:T:W = 11,8 % : 78,5 % : 9,7
    Udział energetyczny białka na poziomie 11,8 % całości energii pożywienia jest całkowicie wystarczający na tradycyjnym żywieniu niskotłuszczowym, wysokowęglowodanowym, gdzie minimalna ilość nie powinna spadać poniżej 7 % dla osób dorosłych.
    Niestety, badania z lat trzydziestych ub. wieku udowadniają, że na żywieniu wysokotłuszczowym zmniejszenie udziału białka w pożywieniu poniżej 20 % całości energii sprzyja powstawaniu zmian miażdżycowych. Jednoczesne niskie spożycie witamin z grupy B nasila te objawy.




    Do powyższych zasad dochodzą jeszcze wytyczne dotyczące ograniczenia ilości spożywanego białka po okresie przebudowy organizmu. Cytujemy w tym wypadku samego autora (Dziennik Zachodni): "Ile białka potrzebuje człowiek, który już dostosował swój organizm w pełni do żywienia optymalnego? Potrzebuje niewiele: 20-30 g/dobę" oraz "Przy żywieniu optymalnym zapotrzebowanie na białko organizmu ludzkiego jest 2-3 razy mniejsze od zapotrzebowania na białko przy innych modelach żywienia i utrzymuje się w granicach 30-40 g dla dorosłego człowieka".
    Istnieje tabelka, w której sam autor porównuje różne diety. Porównuje też ilości BTW w diecie optymalnej w wersji dla średnio chorych i w wersji dla osób już zdrowych. W przypadku pierwszej wynoszą one: B=50 g, T=175 g, W=30 g. W przypadku drugiej (ze zmniejszoną ilością białka dla zdrowych): B=30 g, T=150 g, W=30 g.

    Dieta podzielona została na dwa etapy (co też nie zawsze Autor jednoznacznie artykułuje). Pierwszy etap: przebudowy organizmu, trwający 1-3 miesięcy (w zależności od wieku i stanu zdrowia). Stosuje się wówczas "złotą proporcję".
    Drugi etap: po przebudowie organizmu . Zmniejsza się wówczas ilość zjadanego białka, które - zdaniem autora - nie jest już potrzebne w tak dużej ilości. Czym się wówczas kierować? Z wszystkich tych zasad wynika taki model diety: tłuszczu do syta, węglowodanów 0,8 g na kg masy należnej, białka jak najmniej, jedynie tyle, ile jest niezbędne organizmowi. Energetycznie licząc dla 70 kg nieaktywnego mężczyzny, żeby uzyskać chociaż 2000 kcal na dobę, trzeba by przy zalecanej ilości B=30 g oraz W=30 g zjeść 195 g tłuszczu, co daje proporcję B:T:W=1:6,5:1. Jest to proporcja opisywana przez autora, jako dieta kapłanów egipskich.

    Autor zakłada, że w produktach zjadanych w diecie optymalnej są wszystkie witaminy i sole mineralne potrzebne organizmowi w wystarczającej ilości. Wskazuje na zasadność zjadania przynajmniej 6-ciu żółtek na dobę, które oprócz najlepszego białka dostarczają zarazem wszystkich mikro- i makroskładników.

    Dieta optymalna powstała w epoce preinformatycznej, kiedy nawet kalkulatory nie były powszechne, o komputerach nie wspominając. Jadłospis, który dziś można skalkulować od ręki, dawniej wymagał żmudnych, wielogodzinnych obliczeń, bez gwarancji, że nie nastąpiła gdzieś pomyłka. Ograniczało to znacznie możliwości projektowania jadłospisów i zawężało obliczenia do kilku podstawowych składników pożywienia. Współczesna analiza z pomocą komputera zawartości wielu składników odżywczych w typowej diecie optymalnej wykazuje, że wbrew twierdzeniom autora, występują w niej niedobory witamin z grupy B oraz soli mineralnych, w tym nawet potasu. Również ilości białek 30-50 g są zbyt niskie, ponieważ zostały oszacowane na podstawie normy ilości białek spalanych. W rzeczywistości, żeby organizm mógł wykorzystać w obrocie metabolicznym 40 g białka, w pożywieniu musi być go prawie dwa razy więcej, ponieważ występują ubytki w gotowaniu i trawieniu. Nieporozumieniem jest traktowanie tzw. "kolagenu", czyli skórek i chrząstek, jako szczególnie wartościowych, ponieważ w tych produktach zwierzęcych występują znaczne niedobory kilku aminokwasów egzogennych. Wartość biologiczna takich białek jest rzędu 10%, czyli poniżej wartości białka z truskawek. Wynikająca ze złotej proporcji duża ilość tłuszczu oraz mała białek i węglowodanów powoduje, że dieta jest lekko ketogenna. Osobom przestrzegającym dokładnie proporcji B:T:W=1:3:0,8 w gramach, towarzyszy permanentna ketonuria na 1-2 krzyżyki. Nie jest to szkodliwe, ale stanowi niepotrzebną utratę niewykorzystanej energii z pożywienia. Szkodliwym jest natomiast wieloletni niedobór białek, witamin rozpuszczalnych w wodzie oraz soli mineralnych. Osoby otyłe w przeciągu 5 lat, osoby szczupłe wcześniej, wykorzystują wszystkie zgromadzone rezerwy w organizmie. Mniej więcej po 3-7 latach zaczynają się pojawiać objawy świadczące o niedożywieniu z powodu niedoboru białek, soli mineralnych i niektórych witamin oraz nadmiaru tłuszczu. Pojawia się łamanie w stawach, tłuczenie serca połączone z odczuwaniem gorąca, osłabienie mięśni, ogólne osłabienie, nastroje depresyjne, drażliwość i pogorszenie funkcji intelektualnych. Niskie spożycie witamin z grupy B i białka, w tym metioniny oraz wysokie spożycie tłuszczu sprzyja rozwojowi miażdżycy. Niewielkie przesunięcie akcentów w proporcji likwiduje te objawy. Niestety, podobnie jak ortodoksyjni wegetarianie, dogmatyczni optymalni bezkrytycznie wierzą w swoje zasady. Zmianę postawy utrudnia niskie spożycie białka, które, jak wiemy z badań na poligonach amerykańskich, pogarsza orientację przestrzenną, odporność na stres, krytycyzm, zdolność czytania tekstu ze zrozumieniem, wzmaga drażliwość, agresywność oraz depresję u 70 % osób podatnych na tę chorobę.

    Jan Kwaśniewski w swoich publikacjach szczegółowo omawia wpływ diety na różne jednostki chorobowe. Publikacje te zawierają też wiele, skądinąd ciekawych, ale paranaukowych teorii, że wspomnijmy tu jedynie o reaktorze jądrowym w czasach Mojżesza na pustyni, czy zakodowanej informacji, którą autor otrzymał od prezydenta Stanów Zjednoczonych. Teorie te w połączeniu z sugestiami, że "złotą proporcję" znali przybysze z Kosmosu, stały się dla przedstawicieli nauk ścisłych przedmiotem drwin i podstawą do tego, by nie traktować autora diety optymalnej poważnie.

    Dr Kwaśniewski, jako pierwszy w Polsce rozpropagował na nieprawdopodobnie szeroką skalę podstawy diety niskowęglowodanowej. Sprzedał wielokrotnie więcej swoich książek niż Lutz, Atkins, Mercola razem wzięci. Niedostatki diety optymalnej można było dalej korygować, bowiem poważni naukowcy byli również zainteresowani tym zagadnieniem. Niestety, upór Autora traktującego swoją dietę, jako zamkniętą doskonałość, nieumiejętność współpracy oraz uznawanie naukowców za stado baranów spowodował, że w Polsce zostały zablokowane wszystkie drogi rozwoju dietetyki niskowęglowodanowej. A szkoda!




    .
    Dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?
  • @staszek kieliszek, Włodzimierz Ponomarenko (1940-2006)
    .

    Dr n. przyrodniczych, biochemik, Włodzimierz Ponomareko był specjalistą w zakersie biochemii i fizjologii żywienia. Przeważającą część swojej pracy zawodowej spędził na Akademii Medycznej w Łodzi, gdzie jako adiunkt nauczał przyszłych lekarzy zasad higieny żywienia oraz uczestniczył, jako wykładowca, w programach podyplomowego szkolenia lekarzy. Prowadził badania naukowe nad oceną wartości biologicznej diety w oparciu o zawartość w niej białka, aminokwasów i energii, a także - niektórych pierwiastków. Jest autorem lub współautorem ok. 100 prac naukowych.

    Zawsze świadom istotniej roli, jaką ogrywa odżywianie dla utrzymania zdrowia, zachwycił się ideą diety Kwaśniewskiego, gdy poznał go pod koniec lat 70. Nie znając innych, wcześniejszych twórców takiej koncepcji dietetycznej zachwycił się prostotą i skutecznością tej diety. Jako biochemik doskonale rozumiał, że ograniczenie węglowodanów w diecie ma głęboki sens, a tłuszcze są najlepszym źródłem energii dla większości tkanek organizmu.

    Miał też świadomość absurdów, jakie funkcjonowały i nadal funkcjonują w oficjalnej dietetyce, takich jak mit o szkodliwości tłuszczów i zjadanego cholesterolu czy wysokiej wartości odżywczej owoców.

    Jest autorem doskonałej książki: "Dieta niskowęglowodanowa. Lutz - Atkin - Kwaśniewski. Fakty i mity" w której to poddaje naukowej analizie trzy najpopularniejsze diety niskowęglowodanowe. Książka ta oraz artykuły doktora publikowane w Poradniku Dobrego Zdrowia/Optymalniku wywołały istną rewoluję wśród licznych zwolenników diety Kwaśniewskiego w Polsce. Stały się powodem rewizji dotychczasowych poglądów na tą dietę i jej zmiany w kierunku bardziej racjonalnej diety Lutza.


    Włodzimierz Ponomareko nie był twórcą jakiejś koncepcji żywieniowej (jak choćby dr Atkins). Dokonał jednak bardzo twórczej rewizji panujących wcześniej poglądów i pchnął teorię diet niskowęglowodanowych w przyszłość, zwaracając uwagę na takie problemy, jak: wolne rodniki, przeciwutleniacze, zakwaszenie organizmu, zapotrzebowanie na konkretne białka.


    .
    Dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?
  • Wolfgang Lutz (1913-2010)
    .

    Dr Lutz był austriackim lekarzem. Ostatnie lata swojego życia spędził w Londynie. Od najmłodszych lat był słabego zdrowia. Zainteresował się dietą niskowęglowodanową w 1957 roku, po wysłuchaniu, błyskotliwego wykładu znakomitego propagatora tej diety G.L. Tharpe'a. Doznawszy na sobie dobroczynnych skutków, zaczął tę dietę stosować u swych pacjentów, uzyskując w przypadku wielu chorób znakomite rezultaty.

    Rezultaty stosowania diety opisał w książce "Życie bez chleba", wydanej w 1967 r. W języku polskim wydrukowano amerykańskie tłumaczenie książki doktora, napisanej wespół z biochemikiem Christianem B. Allanem pod tytułem "Życie bez pieczywa". Doktor Lutz skierował swoją dietę do wszystkich, włącznie z dziećmi i kobietami w ciąży. Dieta od samego początku była pomyślana, jako lecznicza.

    Istotą diety było ograniczenie ilości zjadanych węglowodanów do 72 g na dobę, czyli do 6 jednostek chlebowych [BU - bread unit]. Dawka ta nie została wymyślona - oszacowano ją na podstawie pomiarów stężenia glukozy we krwi diabetyków. Pozostałe składniki odżywcze (białka i tłuszcze) można spożywać w takiej ilości, na jaką ma się ochotę. Ograniczenia co do ilości zjadanych białek i tłuszczów nakłada sam organizm. Jak wskazują autorzy "najwspanialszym skutkiem ograniczenia ilości spożytych węglowodanów do minimum jest to, że nie ma się wcale ochoty na jedzenie dużej ilości tłuszczu i białka. Bardzo szybko czujesz się syty i w sposób naturalny przestajesz mieć ochotę na jedzenie".

    Autorzy podzielili produkty na dozwolone (ryby, mięsa, jaja, sery, śmietana, tłuszcze zwierzęce, liście i łodygi warzyw, niesłodzone napoje alkoholowe, orzechy) oraz niedozwolone (wszystkie produkty zawierające dużo węglowodanów takie, jak pieczywo, kasze, makarony, ziemniaki, rozmaite słodzone pokarmy, suszone owoce, banany, winogrona).

    Produkty dozwolone można przygotowywać tak, jak się lubi: smażyć, piec, opiekać na ruszcie, dusić. Należy przy tym nie oszczędzać tłuszczu - jeść go "dużo" i nie bazować na samym białku. Produkty niedozwolone należy wyeliminować lub rygorystycznie pilnować, żeby nie przekroczyć pochodzącej z nich dziennej dawki węglowodanów. Autorzy zwracają uwagę, że u osób po 45 roku życia lub cierpiących na poważne choroby, zbyt szybkie wykluczenie węglowodanów z diety może stać się przyczyną niepożądanych skutków ubocznych. W ich przypadku zaleca się stopniowe obniżanie ilości węglowodanów w diecie. Ze względu na prostotę i czytelność zasad diety Lutza, wyjaśnienie ich zajmuje w książce stosunkowo niewiele miejsca. Cała reszta poświęcona jest omówieniu dobroczynnych efektów diety, ale także przedstawieniu naukowych uzasadnień tych efektów. Wszystko to jest oparte na rzetelnej wiedzy biochemicznej i fizjologicznej, spełniając przy tym kryteria, obowiązujące w świecie nauki.

    W książce znajdziecie Państwo wskazówki dotyczące konkretnych schorzeń, jak również dotyczące żywienia dzieci. Fundament diety był tworzony pół wieku temu, dlatego autor nie uwzględnił problemu alergii i nietolerancji pokarmowych, tak powszechnych obecnie. Podobnie nie istniał wówczas problem szkodliwości szczepień, nadużywania leków i bezwartościowej, śmieciowej żywności.

    Do diety dra Lutza można mieć szczególne zaufanie, ponieważ jej weryfikacja trwała ponad pół wieku, a i sam dr Lutz przeżył w pełni sił 97 lat - czego nie doświadczyli twórcy innych diet.

    Dieta Lutza była inspiracją dla kolejnych diet niskowęglowodanowych. Jak wspomina Atkins - to artykuł dra Lutza zamieszczony w piśmie medycznym spowodował, że Atkins zainteresował się dietami niskowęglowodanowymi. Wyraźny wpływ Lutza widać także w diecie optymalnej, choć dr Kwaśniewski nie przyznaje się do tych korzeni.


    .
    Dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?
  • Robert C. Atkins (1930-2003)
    .


    Robert C. Atkins jest autorem najbardziej znanej diety niskowęglowodanowej na świecie. Odkrył ją szukając diety dla siebie, bo na Akademii Medycznej w późniejszym okresie bardzo przybrał na wadze. Rozglądał się za czymś najprostszym. W czasopiśmie medycznym z 1963 r. przeczytał artykuł o ograniczeniu spożycia węglowodanów w celu spalania tkanki tłuszczowej organizmu (artykuł dra Wolfganga Lutza). Spróbował tej metody i szybko zorienował się, że łatwo ją stosować.

    Poglądy zawarte w artykule oraz własne doświadczenia wykorzystał do napisania wydanej w 1972 roku książki "Rewolucja dietetyczna Doktora Atkinsa" ("Dr. Atkins' diet revolution"). Mimo, iż wydano ją w różnych językach i wielomilionowym nakładzie koncepcja dietetyczna Atkinsa nie zyskała wówczas znacznego rozgłosu. Zaskoczyła natomiast autora ostra krytyka po wydaniu tej książki, bo przecież znalazł te informacje w prestiżowym czasopiśmie medycznym. Nie spodziewał się tak zajadłego sprzeciwu. Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne i Stowarzyszenie Kardiologiczne złożyły oświadczenia, a Kongres wezwał go do złożenia wyjaśnień co do swojej diety przed komisją.

    Po dziesięciu latach doktor na nowo napisał swą książkę, nadając jej tytuł "Nowa rewolucja dietetyczna" ("New Diet Revolution") i tym razem zyskała ona popularność w Hollywood. Za sprawą wielu stosujących ją gwiazd, idea diety Atkinsa rozeszła się na cały świat.

    Co do samej diety: Atkins nie uważał, że jego dieta jest dobra dla każdego. Przyznaje on, że nie ma diety uniwersalnej, ponieważ każdy człowiek ma odrębne cechy biologiczne. Niemniej, nad swoją dietą pracował i udoskonalał ją przez ponad 25 lat i przekonał się, że jest ona skuteczna w przypadku większości pacjentów. Sprawia ona, że ludzie ci czują się lepiej, sprzyja ona ich zdrowiu na dłuższą metę, a tekże pozwala im utrzymać wagę należną bez żadnych uciążliwości czy uczucia głodu.

    Stosując dietę Atkinsa, spożywa się produkty zwierzęce (mięso, ryby, drób, owoce morza, jaja, sery) zawierające białko i tłuszcz oraz niewielkie ilości warzyw, ale tylko tych, które zawierają mało węglowodanów. Jadać należy do syta, ale tylko wymienione produkty. Produkty wysokowęglowodanowe są dopuszczone. Ogranicza je "Krytyczny dla Utrzymania Wagi Poziom Węglowodanów" - o czym później. Dieta podzielona jest na cztery etapy:

    Etap pierwszy: Dieta Wprowadzająca (niezrównoważona dieta korekcyjna). Jest ona preludium do diety Atkinsa. Jej zadaniem jest możliwie szybka korekcja zaburzonej przemiany materii, która występuje na diecie wysokowęglowodanowej. W trakcie diety w wyniku ketozy bardzo szybko się chudnie - rozpadowi ulega tkanka tłuszczowa. Ten etap diety trwa 14 dni. Na tym etapie spożywa się maks. 20 g węglowodanów.

    Atkins zaleca w tym okresie codziennie badać poziom ciał ketonowych w moczu. Jeśli poziom ten jest wysoki, to bardzo dobrze. Oznacza to, że rozpadowi ulegają zgromadzone zapasy tłuszczu. Jeśli nie ma ketozy - oznacza to, że zjada się zbyt dużo węglowodanów. Należy wówczas zmniejszyć ilość zjadanych warzyw, by osiągnąć ketozę.


    Atkins zdaje sobie sprawę, że dieta taka naraża nas na niedobór wielu składników odżywczych, jak przeciwutleniacze czy witaminy. Zaleca więc w jej trakcie suplementację. Najistotniejsze to witaminy z grupy B oraz witamina C. Daje konkretne wskazówki, jak można sobie pomóc w przypadku nieprzezwyciężonej trudności z powstrzymaniem się od spożywania cukru oraz gdy ma się podwyższony poziom cholesterolu.

    Atkins ostrzega, że ta faza diety nie jest odpowiednia dla kobiet w ciąży i osób z poważnymi schorzeniami nerek. Ogólnie zaleca, by w przypadku, gdy ma się poważne problemy zdrowotne, skonsultować się przed rozpoczęciem diety z lekarzem.

    Atkins zwraca uwagę na to, że ketoza powoduje spadek łaknienia i nie ma się ochoty na jedzenie. Powoduje też wzrost energii (czasami wręcz euforię). Bywa też odwrotnie, że w tym okresie osoby odczuwają zmęczenie. Jest to objawem zbyt szybkiego chudnięcia - osoby takie tracą wodę i minerały. W takim wypadku Atkins zaleca niewielkie zwiększenie ilości węglowodanów, by przyhamować nieco proces. Dieta ta ma silne działanie moczopędne.

    Etap drugi: Kontynuacja utraty wagi (stosuje się do czasu osiągnięcia wagi należnej). Proces chudnięcia ulega znacznemu spowolnieniu - nie jest tak gwałtowny jak w etapie I. Należy na tym etapie określić swój Krytyczny Poziom Węglowodanów. Jest to wartość graniczna ilości węglowodanów, przy której przestaje się chudnąć. Jest ona różna dla różnych osób. Może to być zarówno 45 g, jak i 32 g, a nawet tylko 19 g.

    Etap trzeci: Dieta przygotowawcza (do diety właściwej - tej "na całe życie"). Na ten etap diety przechodzi się wówczas, gdy do wagi należnej brakuje zaledwie 2-4 kg. Jest to etap diety mający płynnie wprowadzić do nowego sposobu odżywiania. W jego trakcie znika ketoza - pojawia się zatem większe łaknienie. Na tym etapie trzeba zacząć świadomie się odżywiać, by się nie przejadać. Należy bardzo ostrożnie zwiększać ilość zjadanych kalorii, by ponownie nie zacząć tyć.

    Etap czwarty: Stadium Utrzymania Wagi (dieta ostateczna). Przy diecie tej określić należy dla siebie Krytyczny dla Utrzymania Wagi Poziom Węglowodanów. Jest to największa ilość węglowodanów, którą można spożywać bez ponownego przybierania na wadze. Dla większości szczupłych (już) osób jest to od 25 do 90 g węglowodanów dziennie.

    Nowy sposób odżywiania ma być urozmaicony. Należy go stworzyć samodzielnie, próbując nowe potrawy. Atkins zwraca uwagę, że w trakcie życia bywają różne okresy. Normalnym jest więc, że po jakimś czasie można znów zacząć przybierać na wadze. Zaleca, by cały czas kontrolować swoją wagę i w przypadku jej wzrostu już o 2 lub więcej kilogramów przejść znów na 1-szy etap diety i powtórzyć cały proces, aż do ponownego powrotu do właściwej wagi. W praktyce są to więc ciągłe powroty na etap I.

    Dieta ta wydaje się całkiem rozsądną dietą niskowęglowodanową, gdyż wszelkie jej zalecenia opierają się na praktyce bardzo wielu osób. Przypomnę, że dieta ta jest z pewnością najpopularniejszą dietą niskowęglowodanową na świecie.

    Autor nie podaje szczegółowych wskazań co do ilości składników odżywczych, jakie należy spożywać. Podaje za to wskazówki co do tego, jak dobrać te ilości do własnego organizmu (kierując się samopoczuciem i wagą ciała). Dieta staje się przez to prosta i łatwa w stosowaniu, co z pewnością przyczyniło się (choć w części) do jej ogromnego sukcesu na świecie.

    .
    Dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?
  • Herman Taller
    .

    Herman Taller (Amerykanin pochodzenia rumuńskiego) jest autorem książki, wydanej w 1961 r., której tytuł w języku polskim brzmi: Kalorie się nie liczą. Autora, otyłego od dziecka, zainteresowała dieta Bantinga, a zwłaszcza próby naukowego wyjaśnienia jej niewątpliwej skuteczności. Szczególnie przypadła mu do gustu teoria dra Penningtona (1951 r.), który twierdził, że dieta niskokaloryczna nie zapewnia utraty masy ciała, mogą to jednak sprawić pewne tłuszcze, spożywane w dużej ilości. Dzieje się tak dlatego, że, jego zdaniem (teraz tak nie uważamy), organizm może spalić nieograniczoną ilość tłuszczu, ograniczoną zaś - węglowodanów. To założenie tłumaczyło i rozszerzało pogląd Bantinga, że nie jest ważne, ile się je, lecz co się je.

    Taller bardzo zafascynował się tą teorią, a po śmierci Penningtona (w wypadku), kontynuował jego dzieło, dopracowując się diety niskowęglowodanowej i wysokotłuszczowej, którą opisał w swej książce.

    "Chcąc by dieta zyskała uzasadnienie naukowe, Taller bardzo wnikliwie przestudiował ówczesną fizjologię i biochemię.

    W książce "Kalorie się nie liczą" można znaleźć wiele rozważań nad żywieniem się człowieka w przeszłości, przed nastaniem rolnictwa, oraz o niekorzystnym wpływie diet niskokalorycznych i niskotłuszczowych na psychikę.

    Książka Tallera odniosła w Stanach ogromny sukces. W 1961 roku znalazła się w pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się tam książek.

    Taller także nie uniknął nieprzyjemności związanych z głoszonymi przez siebie poglądami żywieniowymi. W 1967 roku został oskarżony o nieprawidłowości przy sprzedaży zalecanego przez niego oleju linolowego który był przesyłany do klientów pocztą. Nie są mi znane dalsze jego losy."
    Dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?
  • @Robik, Vilhjalmur Stefansson (1879-1962)
    .

    Urodził się na Islandii. Był lekarzem i antropologiem. Spędził piętnaście lat wędrując pieszo, konno, psim zaprzęgiem i łódką od osady do osady kanadyjskich Eskimosów. Wiódł tryb życia tak jak oni: jak oni sypiał, ubierał się i jadł. Jego medycznej uwadze nie umknął fakt, że poza niewielkim zapasem jagód zakonserwowanych w wielorybim tranie i odrobiną mchu z żołądków zwierząt, na które polowali, Eskimosi właściwie zadowalali się wyłącznie pokarmami pochodzenia zwierzęcego. Mimo to nie chorowali na żadną z groźnych chorób ludzi "cywilizowanych". Nie cierpieli na wysokie ciśnienie krwi, nie dręczyły ich zawały serca, udary mózgu, nowotowory ani - co szczególnie zainteresowało Stefanssona - nadwaga, choć jedli na tyle dużo, że gdyby tę samą ilość kalorii przyjmowali w postaci węglowodanów, to na pewno nie uniknęliby otyłości. Kobiety eskimoskie nie cierpiały na żadną z typowych dolegliwości ginekologicznych: żadnych trudnych porodów i powikłań w czasie ciąży, żadnych problemów z pokarmem. Na dodatek Eskimosi żyli w stanie równowagi psychicznej, wolni od nerwów i sporów, które są zwykle nieodłączną częścią naszej egzystencji. Oczywiście można było też przypuszczać, że po części była za to odpowiedzialna ich izolacja i odosobnienie.

    Po powrocie do Stanów Stefansson wydał kilka książek na temat swych doświadczeń na północy Kanady. W swej ostatniej książce Cancer, Disease of Civilization (Nowotwór, choroba cywilizacji), która ukazała się na krótko przed jego śmiercią, przedstawił dowody świadczące o tym, że do czasu kontaktów z cywilizacją amerykańską Eskimosi (podobnie jak inne prymitywne ludy) w ogóle nie chorowali na nowotwory. W misjach założonych w pobliżu eskimoskich ośrodków połowu wielorybów misjonarze prowadzili dokładny zapis przyczyn śmierci ludności tubylczej. Z tych materiałów wynikało wyraźnie, że Eskimosi odżywiający się w sposób tradycyjny, a więc przede wszystkim mięsem, nie chorują na nowotwory.

    Kiedy pod koniec wieku do rodowitych mieszkańców Kanady zaczęła docierać kultura zachodnia, zaczęli oni spożywać węglowodany. Właśnie wtedy zaczęły się wśród nich pojawiać choroby związane z cywilizacją. Współcześni Eskimosi cierpią z powodu otyłości, próchnicy, podwyższonego ciśnienia krwi, arteriosklerozy, choroby wieńcowej, udarów mózgu i raka. Kobiety miewają problemy ginekologiczne i powikłania w czasie porodu i problemy z karmieniem.

    Ponieważ Stefansson był nie tylko lekarzem i podróżnikiem, ale również antropologiem, zatem dzięki temu zdołał wychwycić związki, które dotychczas nie były dostrzegane. Jako pierwszy zauważył, że to nie pochodzenie rasowe chroniło Eskimosów przed chorobami zachodniej cywilizacji, ale raczej ich "prymitywny" sposób odżywiania. Dostrzegł, że na wszystkich etapach rozwoju ewolucyjnego - od zarania do końca ery lodowcowej - człowiek odżywiał się, podobnie jak Eskimosi, prawie wyłącznie pokarmem pochodzenia zwierzęcego.

    Środowisko naukowe zareagowało na książkę Stefanssona tyleż z lekcoważeniem co niedowierzaniem. Umysły naukowców tamtego okresu były skoncentrowane na badaniach metabolizmu i zaletach witamin. Wydawało się niemożliwe, by ktokolwiek mógł żyć długie lata bez świeżych owoców i warzyw. Całkiem otwarcie oskarżono Stefanssona, że publikuje nieprawdziwe i bezkrytyczne doniesienia. Taką reakcję obserwuje się do dzisiaj, zwłaszcza wtedy, gdy teorie, które się nie sprawdziły, są uparcie lansowane przez wyznawców tychże, a nowe poglądy lekcoważone.
    Dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?
  • William Banting (1796-1878)
    .

    roku 1862 do doktora Harveya, angielskiego laryngologa, zgłosił się po poradę wówczas 64 letni William Banting, otyły stolarz - wytwórca trumien. Banting uskarżał się na postępującą głuchotę. Dr Harvey będąc krótko po sympozium w Paryżu, które skłoniło go do własnych przemyśleń na temat wpływu tłuszczu, cukru i skrobii na organizm, doszedł do wniosku, że przyczyną głuchoty Bantinga była ogromna nadwaga. Harvey zalecił Bantingowi dietę wykluczającą węglowodany. Rada ta przyniosła zdumiewający efekt. Banting schudł 30 kilogramów, co przy jego wzroście (165 cm) stanowiło ogromną różnicę. A ponieważ wcześniej mógł schodzić po schodach jedynie tyłem, był tak zachwycony swoją nową figurą, że w 1863 roku opublikował na własny koszt małą książeczkę reklamującą zaleconą mu przez Harveya dietę. "Listy o otyłości" stały się tak popularne, że do dnia dzisiejszego w języku angielskim znane jest słowo bantować (to bant) oznaczające odchudzanie. Banting pisał w swojej książce:

    Dla lepszego zobrazowania zagadnienia przyjmę, że pewne elementy codziennej diety przynoszące korzyści w młodości są w wieku późniejszym szkodliwe; przykładem fasola, którą karmi się konie, choć paszą dla nich naturalną jest siano i kukurydza. Takie odstępstwo od normalności może być przydatne czasami, w pewnych niezwykłych sytuacjach, ale stosowane na co dzień przynosi szkody. Korzystając z tego porównania wymienię takie produkty w ludzkim pożywieniu. Produkty, których zalecano mi się wystrzegać z całą stanowczością, to pieczywo, cukier, piwo i ziemniaki; były one dotychczas głównym i, jak sądziłem, zupełnie niewinnym elementem mojego jadłospisu, przez wiele lat konsumowanym bez ograniczeń przy każdej okazji. Zgodnie z tym, co powiedział mój znakomity doradca, zawierają one skrobię i sacharozę, które mają tendencję do tworzenia tłuszczu i których w ogóle należałoby unikać... Mogę dziś z całą stanowczością powiedzieć, że ILOŚĆ przyjmowanego pożywienia można spokojnie pozostawić do uznania apetytowi, ponieważ JAKOŚĆ tego, co jemy, zmniejsza i leczy otyłość.

    Banting wydał "Listy o otyłości" prywatnie, ponieważ obawiał się (nie bez przyczyny jak się okazało), że wydawca czasopisma medycznego "The Lancet", do którego w pierwszej chwili chciał się zwrócić, odmówi opublikowania materiałów otrzymanych "od osoby mało znaczącej i nie posiadającej odpowiedniego przygotowania". Banting mimo ostrych ataków "specjalistów", wcale się tym nie przejmował, bowiem dla niego liczyły się tylko efekty diety. W znacznie gorszej sytuacji znalazł się dr Harvey, który z powodu fali krytyki zaczął tracić pacjentów. By się ratować, wyrzekł się diety. Właśnie dlatego nie mówimy o diecie Harveya, lecz Bantinga.
    Dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?
  • Weston A. Price (1870-1948) - Dentysta
    .

    W latach 20. i 30. XX wieku Weston Price i jego żona Florence podróżowali po świecie studiując życie różnych prymitywnych społeczności.

    Price był dentystą i żywił przekonanie, że główną przyczyną chorób degeneracyjnych nowoczesnych społeczeństw jest wyparcie pokarmów pierwotnych - takich, do których ludzkość przystosowała się przez tysiące lat - przez współczesne, wysoce przetworzone artykuły spożywcze.

    W czasie swoich długoletnich podróży dokonał wielu znamiennych odkryć.

    Rozpoczął swe badania od analizy uzębienia, jamy ustnej i szczęk członków prymitywnych ludów.

    Otrzymane wyniki porównał z danymi dotyczącymi przedstawicieli tej samej rasy, ale żywiących się w "nowoczesny" sposób.

    Jego obserwacje były uderzające w swojej prostocie: raz po raz stwierdzał, że zaledwie jednego pokolenia trzeba, by dały się zaobserwować negatywne zmiany w funkcjonowaniu szczęki, a także próchnica i wady zgryzu.

    Nie ma najmniejszej wątpliwości, że najzdrowsi byli ludzie, którzy jedni mięso, mleko, nieprzetworzone ziarna i warzywa. W 1939 roku ogłosił swe odkrycie w książce Nutrition and Physical Degeneration (Odżywianie, a fizyczna degeneracja).

    Właściwie Price nigdy nie zalecał zmniejszenia ilości spożywanych węglowodanów, wspominiał natomiast wielokrotnie, że cukier, ciasta, pieczywo i produkty o znacznym stopniu przetworzenia były tymi składnikami diety, które doporowadziły do pogorszenia zdrowia populacji ludzkiej. Wyraził też zaniepokojenie, że jeśli ludzie nie powrócą do pierwotnej, bogatej w tłuszcze i pokarmy zwierzęce diety, to gatunek ludzki będzie ulegał powolnej degeneracji.

    Spuścizna Westona Price'a i jego obserwacje do dziś są niezastąpione. W celu zapewnienia zainteresowanym aktualnych wiadomości na temat mitów diety niskotłuszczowej założono fundację jego imienia.
    Dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?
  • @jan, Anthelme Brillat Savarin (1755-1826)
    .

    Sławny na całym świecie król smakoszy Anthelme Brillat Savarin, zdobył uznanie jako sędzia Sądu Najwyższego Francji w Paryżu.

    W swej książce Fizjologia smaku, która ukazała się w 1825 r., cały rozdział poświęcił nadwadze.

    Był prawnikiem, ale interesował się też bardzo medycyną, fizjologią i chemią.

    Już wtedy doskonale zdawał sobie sprawę ze związków między węglowodanami a otyłością. Jego opinię na temat przyczyn nadwagi oddaje cytat wzięty z niemieckiego tłumaczenia wspomnianej książki:

    "Jest to, w rzeczy samej, znakomita metoda zarówno dla zapobieżenia nadmiernej korpulencji, jak i dla zwalczania tego stanu, gdy już doń dojdzie...

    Składa się [ona] z diety opartej na najbardziej godnych zaufania zasadach fizyki i chemii, i skupionej na osiąganiu pożądanych efektów.

    Taka dieta musi uwzględniać najpospolitsze i najważniejsze przyczyny otyłości.

    Ponieważ można wziąć za pewnik, że gromadzenie się tłuszczu u ludzi i zwierząt jest związane ze stosowaniem mąki i skrobii, logiczną konkluzją jest, że mniej lub więcej rygorystyczna wstrzemięźliwość od produktów zawierających mąkę i skrobię powinna doprowadzić do zmniejszenia obwodu w pasie."
    Dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?
  • @jan, masz rację. - Herodot (484-426 p.n.e.)
    .

    Korzyści wynikające z diety niskowęglowodanowej znajdują potwierdzenie w obserwacjach historycznych.

    Herodot opowiada o spotkaniu między perską delegacją i Królem Etiopii, które odbyło się w V w. p.n.e. i o ciekawości władcy etiopskiego, jaką wzbudził Kambizes, Król Perski:

    Lecz skoro mowa zeszła na wino i dowiedział się o jego fabrykacji, bardzo się ucieszył tym napojem i zapytał jeszcze, czym król się żywi i jak długo najwyżej Pers żyje.

    Ci odpowiedzieli, że żywi się chlebem pszennym i wyłożyli mu powstawanie pszenicy, oraz że osiemdziesiąt lat jest najdłuższą miarą, ustanowioną dla życia ludzkiego. Na to rzekł Etiop, że zupełnie go nie dziwi, iż tylko tak mało żyją, skoro żywią się nawozem; a nawet tak długo nie mogliby żyć, gdyby się tym trunkiem nie pokrzepiali - przy czym [...] na wino wskazał - bo pod tym względem Persowie ich przewyższają.


    Persowie z kolei pytali Króla Etiopii, jak długo Etiopczycy żyją i co spożywają, a wówczas usłyszeli, że większość z nich żyje 120 lat, a niektórzy nawet dłużej, i że jedzą gotowane mięso i piją mleko.


    .
    Dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?
  • @zadziwiony, Wszystkie opinie, skutkiem BRAKU Wiedzy !! Człowiek mądry wie, co dobere (pożyteczne) i co należy cznić - Ciemny
    podąża za opiniami - Swoimi, lub cudzymi !!
    Dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?
  • @jan, Kapłan Aron nauczał że, "wszelkie tłustości są Pańskie". Gdyby soki były takie wspaniałe i życiodajne, to we wszystkich
    rzekach by one płyneły, i wszystkie zwierzęta by się nią posilały i o te "zbawienne" soki zabijały.


    Egipcjanie pisali: Chcesz mieć ludzi którzy posłuszni (bezwolni) są jak bydło i rozmnazaja się jak bydło, musisz ich karmic jak bydło !!!



    Od najdawniejszych czsów żywność pochodzenia zwierzęcego jest zarezerwowana tylko dla KAPŁANÓW i KRÓLÓW - ELIT.



    Nie dla psa kiełbasa !!!


    Dla ciemnych dziadów pozostasje ŻYM-ska WŁOSZCZYZNA i ścisła dieta - Kapuściana, lub grejfrutowa !!!


    Oraz częste wizyty u doktora z problemami "nieuleczlnych - chronicznyvh) chorób.
    Dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY